Minister Zbigniew Ziobro w sposób spektakularny ujawnił dokumenty dotyczące moskiewskiej pożyczki.
Dwa tysiące dokumentów ( wszystkie ? ) zostały opublikowane w Internecie. I co ?
Ano nic….
Pomijając fakt, że kluczowe dokumenty dotyczące tej afery ( bo trzeba uznać fakt działań byłego premiera Mieczysława Rakowskiego, niezgodnych z prawem dewizowym, za aferę ) zostały ujawnione już 15 lat temu, okazuje się, że w tych dokumentach nie ma nic takiego, co by było na tyle odkrywcze, aby dziennikarze się na to rzucili.
Założeniem ministra Ziobry, zresztą nie po raz pierwszy w jego kadencji, było wykorzystanie prawa do informacji do działań politycznych. Publikując te materiały, chciał ni mniej ni więcej jak tylko zbudować most pomiędzy PZPR – SdRP i obecną SLD. Oczywiście nie most ideologiczny ( bo on istnieje ), a most składający się z pieniędzy i nadużyć. Udało się słabo…
Ale przy okazji tej sprawy warto zainteresować się innym tematem;
Inwigilacja prawicy przez UOP na początku poprzedniej dekady, czyli słynna już „szafa Lesiaka”
Przypomnijmy
Sprawa płk. Lesiaka została odkryta w roku 1997 przez ówczesnego koordynatora służb specjalnych, Zbigniewa Siemiątkowskiego. W szafie Lesiaka, szefa zespołu UOP znaleziono dokumenty świadczące o zbieraniu „kwitów” na opozycyjne partie prawicowe. Co to za dokumenty – tak do końca nie wiadomo… ale są na pewno ciekawe.
Generał Kapkowski, który nadzorował, jako szef UOP śledztwo w tej sprawie, uznał, że dokumenty są na tyle poważne, że sprawa powinna trafić do prokuratury.
Za sprawą Lesiaka stoi nie kto inny, tylko… Milczanowski. To on zlecił inwigilowanie partii prawicowych i ich działaczy i to nie tylko pod kątem organizacji wewnętrznej partii i ich powiązań biznesowych, ale również pod kątem konkretnych działaczy i ich życia prywatnego.
A spraw jest kilka
- Spółka „Telegraf” – nie wyjaśniona do końca sprawa finansowej współpracy prominentnych działaczy PC ( bracia Kaczyńscy, Siwek, Urbański, Dorn i ten który wziął winę na siebie – Maciej Zalewski ) z firmami „ArtB” oraz rezydenturami agentów – „Metalexport” i „Budimex” – działającymi jako centrale handlu zagranicznego. Sprawa ta jest także powiązana ze sprawą FOZZ oraz współpracą z rezydenturą polskiego wywiadu – firmą „Pol-Kaufring” ( WSI ? ). Należy tu zadać pytanie także o rolę w tym obecnego sekretarza stanu Ministerstwa Sprawiedliwości – Andrzeja Kryże.
- Fundacja prasowa „Solidarność” i Towarzystwo Cargo „Modlin” – następny niejasny interes braci Kaczyńskich, m. in. nigdy do końca nie wyjaśniona sprawa nieruchomości przy Al. Jerozolimskich 125/127 – siedziby PiS.
A więc dlaczego dokumenty Lesiaka nie są ujawniane ?
Akt oskarżenia przeciwko płk. Lesiakowi został złożony w kwietniu tego roku Prokurator Kaczmarek twierdzi, że powodem tego jest to, że dokumenty są objęte klauzulą tajności ABW, prokuratury oraz sądu – i dlatego procedury muszą potrwać…A mnie się wydaje , że chodzi o inne procedury… procedury „czyszczenia” dokumentów…
A w tle są jeszcze dokumenty zachowane przez pewnego skromnego kierowcę, współpracownika byłego prezydenta…
Azrael
Najnowsze komentarze