„Polska krajem ludzi zdrowych”

 

To wbrew pozorom nie slogan z czasów dobrobytu i wiecznej szczęśliwości, kiedy byliśmy bodajże 9. potęgą Świata… Służba zdrowia, tak TERAZ była bezpłatna dla pacjentów (sic! ), leki w szpitalach, również tak jak TERAZ były słabo dostępne, lekarze tak jak TERAZ zarabiali słabo ( i jeździli zachodnimi samochodami… )

 To jest naczelne hasło z programu „miłościwie nam panującego PiS ( dla przypomnienia Prawo i Sprawiedliwość ).

  A czego to my tu nie mamy… 

I podniesienie nakładów

I likwidacja NFZ

I specjalna opieka dla dzieci

A i finansowanie będzie proste jak drut

Pielęgniarka w każdym domu…

I ubezpieczenia też poprawią… 

Zresztą, co ja będę… tu ta „prawda objawiona” jest napisana… Ale o lekarzach już mniej… 

A co mamy ? Mamy w dalszym ciągu zadłużone, biedne szpitale, bez jasnego planu wyjścia z pętli zadłużenia, lekarzy zdesperowanych i gotowych do wyjazdu, pielęgniarki w domach… norweskich i brytyjskich, a jeżeli chodzi o ubezpieczenia – to nawet nie widać światełka w tunelu….

Oczywiście jest druga strona medalu, czyli sposób rozliczeń środków wydawanych na poszczególne szpitale, oraz śledzenia środków finansowych w powiązaniu z pacjentami. Ale RUM jest w dalszym ciągu bardziej w planach niż w realizacji. Słynny system Sośnierza to tylko medialna zabawka, z kartami magnetycznymi, a nie system do głębokich analiz. I w dalszym ciągu mówimy o „pilotach” systemu, a nie o gotowym programie wdrożeń. 

Minister Religa, co należy z przykrością stwierdzić, przez okres 7 miesięcy nie zrobił wiele, aby zmienić katastrofalny stan służby zdrowia. Przyszedł do tego rządu, aby nadać mu "ludzką" twarz, a jego ostanie wypowiedzi pod adresem strajkujących lekarzy przypominają wypowiedzi ministra Dorna o „kamaszach”. Jego działania podejmowane są nie w imię przygotowanego programu, lecz pod wpływem chwili, lub inaczej – pod wpływem strajków lekarzy i pielęgniarek.Program reform, przyjęty przez rząd, zwiększający wydatki o 20% i około 5 mld. zł, to nic innego jak przekładanie pieniędzy z kieszeni podatnika do worka bez dna – nie dlatego, że pieniądze zostaną zmarnowane – dlatego, że nie pieniądze są jedynym problemem, ale same zasady finansowania służby zdrowia i jej struktura. 

Okazało się, że szpital sprywatyzowany po kilkunastu miesiącach jest rentowny, a lekarze zarabiają kilkakrotnie więcej… pomimo kontraktu z NFZ… A może więc tędy droga…

Ale do tego trzeba całkowitego przewartościowania podejścia do służby zdrowia, uproszczenia struktur finansowania, uwolnienia systemu ubezpieczeń, systemu kontraktowego dla lekarzy i pielęgniarek i oczywiście również podniesienia nakładów budżetowych. Czyli czego – REALIZACJI PROGRAMU, PANIE RELIGA…. !  I jeszcze jedno – należy jak najszybciej zweryfikować system zarządzania służbą zdrowia – od szczebla szpitala do ministerstwa… Należy jak najszybciej rozbić układ profesorski zarządzania szpitalami !  

Ostatni temat – korupcja… śmiem twierdzić, że sprawa Roche to nie jest margines – to jest REGUŁA, akceptowana przez obie strony. Proszę mi, wierzyć, to się zaczyna JUŻ NA STUDIACH, gdzie studenci SAMI Z SIEBIE, kierowani przez wykładowców występują do firm farmaceutycznych np. o dofinansowanie stypendium wyjazdowego…

W jednej z zaprzyjaźnionych firm farmaceutycznych oglądałem skoroszyt „Sponsory” z tego roku… Baaaardzo gruby…. i po medialnych informacjach z poprzedniego tygodnia wcale nie zniknął… 

Azrael  

_______________________________________________________

Już po opublikowaniu mojego postu przeczytałem artykuł we "Wprost". Potwierdza on tylko, że dróg uzdrowienia słuzby zdrowia jest kilka,  w tym również inwestycje firm ubezpieczeniowych.

A.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>