Kaganiec

No tak… po dniu wczorajszym, kiedy rózga została podniesiona nad głowę, dziś opadła na dół.

Kardynał Dziwisz sięgnął po kodeks i jak to bywa w zwyczaju, uderzył nim niepokorna owieczkę – Isakowicza – Zaleskiego.

Kościół to instytucja quasi wojskowa, w której posłuszeństwo wobec szefa jest święte, może nawet bardziej święte niż PRAWDA.

Czy metropolita zrobił słusznie ?

Tak, jeżeli za tym krokiem pójdą dalsze, niezwłoczne działania, co w języku Kościoła nie oznacza wcale – natychmiastowe, szybkie.

Nie, jeżeli się okaże, że ani kuria krakowska, ani Episkopat Polski nie podejmą radykalnych kroków lustracyjnych

Komisje wewnątrz kościelne – to jedno, ale są jeszcze wierni, uczestnicy kościoła powszechnego, którzy z co raz większym zdziwieniem i zażenowaniem patrzą na spektakl, rozgrywający się u wrót Kościoła – i zaglądają do konfesjonałów, pytając, czy aby ksiądz miał święcenia po 89 roku… bo jak wcześniej, to kto wie…

Jest jeszcze wypowiedź Lecha Kaczyńskiego – szczerze mówiąc kuriozalna, ale trzeba się do takich przyzwyczaić – przecież myślą przewodnia jego formacji jest walka z układem i spiskami…

A wystarczyłoby mówić prawdę…

Azrael

Maliński – obrona ateisty…

Moje pisanie, zwykłe pisanie, nie ma być poświęcone ani propagowaniu ateizmu, ani walką z Kościołem. Świadomy ateista zajmuje się kształtowaniem swojego otoczenia i siebie, i tak właściwie nie powinien myśleć o religii. I ten „polski katolicyzm” wchodzi w życie każdego człowieka, nie pytając się go czy tego chce czy nie.Ateistę interesuje otaczający świat, społeczeństwo, otoczenie, ludzie, ateista jest wrażliwy na niesprawiedliwość i nietolerancję.I dlatego świadomy ateista chętnie czyta i słucha ludzi mądrych – również z tych Kościoła. I czasami musi ich bronić.

 Od pewnego czasu media są zajęte postacią księdza Malińskiego. Księdza, człowieka, mądrego, ciepłego i jak wielu z myślicieli Kościoła, prostego i zdecydowane w swoich sądach oraz dalekiego od takiego zadufania w sobie i swoich poglądach. A dodatkowo bliskiego przyjaciela Jana Pawła II. 

Na postać Malińskiego zwróciłem uwagę w momencie śmierci polskiego papieża. Jako jedyny mówił o nim w telewizji jak o bliskim człowieku, nie o Wielkim Papieżu, ale właśnie o człowieku. Mówił prosto, jasno, ciepło… Pomimo tego, że zawsze widział w nim wielkość. Potem poczytałem jego książki – i utwierdziłem się w jego mądrości. Ale teraz okazuje się, że jest ponoć TW….

Ksiądz Issakowski-Zaleski za chwilę ujawni nazwiska, wśród których znajdzie się jego nazwisko… Nie będę opisywał postaci księdza Issakowskiego – jest powszechnie znana… 

Czy ksiądz Issakowski dobrze robi ? – nie…

Czy należy mu zabronić ? – nie…

Czy powinno się go potępić za dziką lustrację ? – też nie… 

Bo sytuacja księdza Zaleskiego, jest trudna… Zajmuje się tą sprawą nie od dziś, jest człowiekiem zaufania dla wielu ze środowiska krakowskiego, w tym również księży. Ludzie do niego przychodzą, powierzają mu dokumenty, mówią, wskazują… Ksiądz Zaleski wielokrotnie próbował drogą „służbową” zainteresować kurię biskupią sprawą lustracji i odpowiedzialności księży -  i tak naprawdę odpowiedzialności księży również przed wiernymi. Odpowiedzią było powołanie komisji prawdy i pojednania… Ciała, które miało zając się sprawa lustracji… Jest ono nie wydolne, tak jak większość tego typu działań – utajnione…Wierni, media, i również księża patrzą się na te działania kurii z pewną podejrzliwością.,A więc ksiądz Zaleski działa…

Wczoraj kuria wydała, komunikat. Komunikat, który jednoznacznie adresowany jest do księdza Zaleskiego, zakazuje mu publikacji nazwisk. Ksiądz się pewnie nie podda… A w środku tego wszystkiego jest inny ksiądz  - Maliński… Oto jego fragment  jego oświadczenia ze, z jego strony internetowej ;

______________________________________________________________

Nie byłem współpracownikiem SB
ani nie podpisywałem żadnej deklaracji współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa.

Nie pisałem żadnych donosów ani informacji o kimkolwiek. Nie otrzymywałem żadnych wynagrodzeń ani pieniędzy, ani jakichkolwiek gratyfikacji.

Moje kontakty miały charakter wyłącznie duszpasterski. O tym wszystkim wiedział Ks. Biskup Karol Wojtyła, Arcybiskup, Kardynał i w końcu Papież Jan Paweł II.

Wycofałem swój wywiad z "Tygodnika Powszechnego" również dlatego, że nie chciałem go zamieszczać w numerze, w którym były relacje z pielgrzymki papieża Benedykta XVI do Polski. _________________________________________________________

Czy mamy mu wierzyć ? Tak, powinniśmy mu wierzyć ! Bo ten człowiek całym swoim życiem daje świadectwo temu, że jest uczciwy, że to co robi wynika z serca, że nigdy nie sprzeniewierzył się swoim ideom i swemu przyjacielowi, Janowi Pawłowi II.

A więc ja, ateista, bronię tego człowieka Kościoła !

Nie przed księdzem Zaleskim, bo ten za chwilę tez będzie obiektem ataków. Malińskiego trzeba bronić przed Kościołem… przed kurią!

Jest takie powiedzenie, że rewolucja zjada swoje dzieci… Okazuje się, że kościół tez może… przez zaniechanie…prawdy.

Jeżeli Episkopat nie podejmie zdecydowanych działań na temat lustracji, nie oglądając się na przepisy prawa publicznego, ale idąc własną drogą, nazwijmy ja „krótką ścieżką lustracji” – to będzie tracił – wiernych, prestiż, zaufanie…

I okaże się, że ekstremizmy tego Kościoła, zręcznie wykorzystywane przez polityków, mogą wziąć górę.

Azrael