Na tropie geja…

Pasja Wojciecha Wierzejskiego jest znana powszechnie i szeroko….

Jest to uganianie się za gejami.

W jakim dokładnie celu – tak do końca to nie bardzo wiadomo, ale działanie Pana posła jest tak metodyczne i wnikliwe, że aż zacząłem się powoli zastanawiać, czy przypadkiem niue mamy do czynienia z pewnego rodzaju fobią.

Konik posła Wierzejskiego, dosiadany przez innego obywatela tzw. IV RP, nie byłby znowu tak dokuczliwy i widoczny, ale Pan poseł, to Pan poseł… ma swoje chody i możliwości.

Jak doniosła dzisiejsza„Rzepa”, Pan poseł zaczął działać…

Przytoczmy w całości…

________________________________________________________________________

 Szukają przeciwników Romana Giertycha Śledczy mają zbadać sposoby finansowania organizacji homoseksualnych, ich powiązania z półświatkiem i to, czy są obecne w szkołach – poleciła Prokuratura Krajowa. To efekt interwencji Wojciecha WierzejskiegoJak dowiedziała się „Rz”, takie polecenie Prokuratura Krajowa wydała wczoraj wszystkim śledczym w kraju. Do pisma z prokuratury załączony był list posła LPR Wojciecha Wierzejskiego, w którym domaga się prześwietlenia organizacji homoseksualistów przez prokuraturę.

Co geje robią w szkołach

O liście posła było głośno. Wierzejski wysłał go 12 maja do szefa MSWiA Ludwika Dorna i Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości. Napisał w nim m.in. „(…) Powszechnie wiadome jest, że środowiska homoseksualne programowo zainteresowane są upowszechnianiem postaw dewiacyjnych wśród młodzieży, oraz – co gorsza – powiązane są ze światem quasi-przestępczym o charakterze m.in. pedofilskim”. Według posła deklaracje ograniczeniu przestępczości w szkołach i wychowaniu zgodnym z normami tradycyjnej etyki wywołują furię w tych organizacjach. „Zwracam się do szanownych panów ministrów z zapytaniem: czy i jak dalece sięgają powiązania owych organizacji ze środowiskami pedofilskimi i zorganizowanym światem mafii narkotykowej, jakie są legalne i nielegalne źródła finansowania owych organizacji, jak daleko sięga penetracja tych organizacji w polskich szkołach” – napisał poseł. – Za atakami na wicepremiera Romana Giertycha stoją partie lewicowe i organizacje homoseksualne. Sam czytałem na gejowskich i lesbijskich stronach internetowych nawoływania do manifestacji – mówi „Rz” Wojciech Wierzejski.

Poseł czeka na odpowiedź

- Odpowiedzi z ministerstw jeszcze nie dostałem, ale sadzę, że nadejdzie w ciągu kilku dni. Nie chodzi mi o wywołanie jakiejś wielkiej inwigilacji środowisk homoseksualnych, tylko o sprawdzenie, z czego są finansowane i czy mają powiązania ze środowiskami przestępczymi. Przecież mogą dostawać pieniądze rządowe, samorządowe i unijne, ale także pochodzące z handlu pornografią czy internetowych stron pornograficznych.

Prokuratura milczy

Nie udało nam się wczoraj dowiedzieć, dlaczego Prokuratura Krajowa zaangażowała w szukanie odpowiedzi na list posła wszystkie prokuratury w Polsce. Ustaliliśmy, że śledczy (także ci z elitarnych wydziałów ds. walki z przestępczością zorganizowaną) będą teraz skrupulatnie sprawdzać, czy prowadzili sprawy dotyczące czynów homoseksualnych lub pedofilskich. – To absurd. Nie jesteśmy od tego, żeby sprawdzać czyjąś orientację seksualną. Dorośli ludzie w granicach prawa mogą robić, co chcą. Zamiast zająć się ściganiem przestępstw, będziemy teraz ślęczeć nad papierami w poszukiwaniu nie wiadomo czego – mówi nasz rozmówca z Prokuratury Krajowej, który chce zachować anonimowość. MONIKA FILIPOWSKA

________________________________________________________________________________

  Tak więc Pan poseł z drugim Panem posłem i jednocześnie ministrem sprawiedliwości Z. Ziobro rozpoczęli działanie nowego modelu policji – tropienie gejów i innych takich tam podejrzanych… 

To, już traktując rzecz poważnie, proste, bezpośrednie nawiązanie Kaczolandu do zwyczajów III Rzeszy pewnego państwa ! Zgroza ! 

Ale, proszę Państwa, to jeszcze nie koniec…. Posłowie i działacze Ligi Polskich Rodzin, oprócz składania deklaracji moralności, przechodzą obowiązkowe badania lekarskie.Ponieważ pan poseł skarżył się na uporczywe bóle głowy, skierowani go do klinki MSW na badania EEC mózgu.

Udało nam się na, za drobną gratyfikacją dotrzeć do wyników tego badania i opisu funkcjonowania tej części mózgu Pana posła, odpowiedzialnej za politykę…

 Oto one…

 

Myślę, że mózg Pana posła Wierzejskiego po jego śmierci będzie obiektem szerokich badań, ba, może nawet stanie się dobrem narodowym… 

Azrael

[źródło: Rzeczpospolita Joe Monster.org]

Co media katolickie dziś mówią…

 

Decyzja kurii jest relacjonowana w mediach bardzo szeroko.

Większość mediów reaguje bardzo stanowczo i ton wypowiedzi jest raczej negatywny.

Nie ma raczej bezpośredniego odwołania się do kardynała Dziwisza, nikt jeszcze nie podjął się egzegezy jego decyzji. Jest to zrozumiałe…

Kardynał jest jeszcze w okresie ochronnym… Po pierwsze dalej jest postrzegany jako powiernik myśli polskiego papieża, po drugie minęło kilka dni od wyjazdu Benedykta XVI, a po trzecie – nie na komunikatu kurii, co tak się naprawdę stało i co było w liście do księdza Zaleskiego.

I pewnie nie będzie.

Ale ciekawe jest to co piszą media katolickie.

Powinny one być tak właściwie pełne komentarzy, tłumaczeń, wręcz powinny tą decyzję objaśniać duchu zrozumienia, ba, nawet aprobaty.

Na początek „Nasz Dziennik”…

I co tu mamy ? Ano, artykuł „Lustracja dla historyków” Marcina Augustyna, opisująca całą sprawę, którego podsumowaniem jest atak…. na media… które to jakoby wywołały całą sprawę i że traktują sprawę wybiórczo i zamilkną, gdy dojdzie do lustrowania innych środowisk !

Ja to nazywam, na prywatny swój użytek – talmudycznym zabiegiem…

Portal „Wiara.pl”.

Tu z kolei jest więcej. Jest apel dziennikarzy, jest informacja o kurii – ale nie ma innych, własnych opinii oraz przedruku wypowiedzi hierarchów Kościoła w innych mediach.

I informacja o apelu byłego agenta, Filoska, o powiedzeniu prawdy przez księży… Agent wzywa do ujawnienia – chichot polskiej, pokręconej, historii….

A w innych mediach…. analizy, opinie, czasami kontrowersyjne…

Sądzę, że Kościół i jego media są w szoku i nie bardzo wiedzą co z tą sprawą dalej czynić… Ale ona NIE UCICHNIE. Wybuchnie znowu, za dzień, tydzień, miesiąc.

Jeszcze raz powtórzę – jeżeli Episkopat nie podejmie szybko radykalnych kroków – to będzie to strata – nie tylko dla Kościoła…

Azrael

Janusz Liberkowski

Mam lekkiego kaca po wczorajszej hucpie z Zaleskim….

 Polska i Polacy to nie tylko politycy, media, sejm, parady, Radio Maryja, lustracja, afery…

Polskę tworzą ludzie, czasami również ci daleko, którzy nie zapominają.

Jednym z nich jest Janusz Liberkowski. Wczoraj wieczorem obejrzałem krótki reportaż na jego temat. Fascynujący człowiek, kreatywny i przepełniony pasją.

Liberkowski, polski inżynier wyjechał w 1984 roku z Polski, na fali emigracji postsolidarnościowej. Osiadł w Kalifornii, mieszka w San Jose.

Wynalazł, nękany pamięcią tragicznie zmarłej córki w wypadku samochodowym, bezpieczny fotelik dla dzieci.

Fotelik jest zadziwiająco prosty, jednocześnie skuteczny. Jego idea polega na zamianie energii kinetycznej zderzenia samochodu na ruch obrotowy fotelika. Składa się z dwóch półkul, jedna w drugiej, gdzie jedna z  nich jest zewnętrzna ochroną, druga natomiast jest w niej zanurzona w środku i porusza się swobodnie. W momencie uderzenia, następuje ruch wewnętrznej kuli, i energia zderzenia zmienia się w bezpieczny ruch obrotowy.

Liberkowski swoim wynalazkiem wygrał konkurs „American Inventor” telewizji ABC i zdobył milion dolarów.

To nie tylko jeden sukces Liberkowskiego – jest on autorem innych patentów, kupionych m. in. przez Intela.

Polak potrafi…

Azrael

[żródła: Wikipedia, Rzeczpospolita ]