Polska dyscyplina sportu !

Jaka piłka, co za piłka…. Oto jest nasz sport narodowy ! 

Za PAP

Józef Adamik z Ochab został pierwszym mistrzem Polski w rzucie beretem z antenką – informuje "Dziennik Zachodni".

Zawody odbyły się w sobotę na Rynku w Skoczowie. Adamik rzucił beretem z antenką na odległość 27,8 m.  "W zeszłym roku na mistrzostwach Skoczowa rzuciłem aż 37,25 m. Ale wtedy lał deszcz i berety były mokre, więc daleko latały" – mówi gazecie zwycięzca.  

Beret zwyciężca !

Wicemistrzem Polski w rzucie beretem z antenką został dziennikarz "Dziennika Zachodniego" Wojciech Trzcionka z Cieszyna, który rzucił na odległość 24,45 m; trzecie miejsce wywalczyła Irena Greń ze Skoczowa (23,45 m). Wszyscy zawodnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy i medale. W imprezie startowało 46 zawodników.

_________________________________________

 

Ciekawe jakie były wniki w ramach Kół Rodzin Wiadomego Radia :-D

Azrael 

Nowy rzecznik rządu !

Najpierw cytat, za „GW” 

Rzecznik prasowy

Definicja

Rzecznik prasowy to profesja z pogranicza public relations oraz dziennikarstwa. Z jednej strony osoba, która wykonuje ten zawód, musi stosować metody inne niż dziennikarskie, a z drugiej dobrze, jeśli wie, jak działają dziennikarze, i jakich informacji potrzebują.

Rzecznik prasowy odpowiada za całość informacji na temat firmy lub urzędu, która przedostaje się do mediów. Jego obowiązki to nie tylko sporadyczna informacja, ale także stała strategia, stosowana wobec mediów. Jest więc z jednej strony osobą świetnie poinformowaną o tym, co w firmie się dzieje (zwykle wykonuje także inne zadania, związane z komunikacją wewnętrzną w firmie), a z drugiej musi przekazywać tę informację na zewnątrz.

Predyspozycje

Dobry rzecznik prasowy ma kilka niezbędnych cech. Po pierwsze, jest medialny, to znaczy otwarty na media, na pytania, na problemy i nigdy nie zbywa dziennikarzy byle czym. Komunikatywność i otwartość na otoczenie oraz umiejętność rozmowy, perswazji i negocjacji to rozwinięcie tej pierwszej cechy. Rzecznik prasowy musi także być elokwentny, logiczny w myśleniu i słowie oraz opanowany i odpowiedzialny za to, co mówi. Musi także znać odpowiedź na niemal każde pytanie dziennikarza (jeśli jej nie zna, obiecuje zdobyć informacje, ale nie może dać się zbić z tropu) i nie wolno mu tracić zimnej krwi.

A teraz drugi….

za Konstytucją RP  

Art. 148 Konstytucji RP 

Prezes Rady Ministrów

1) reprezentuje Radę Ministrów,

2) kieruje pracami Rady Ministrów,

3) wydaje rozporządzenia,

4) zapewnia wykonywanie polityki Rady Ministrów i określa sposoby jej wykonywania,

5) koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów,

6) sprawuje nadzór nad samorządem terytorialnym w granicach i formach określonych w Konstytucji i ustawach,

7) jest zwierzchnikiem służbowym pracowników administracji rządowej. 

No i pytamy się – kim jest dziś premier Marcinkiewicz ?!

No bo tak…

Pkt 1. Każdy w tym rządzie reprezentuje siebie i dba o swój wizerunek i swoje formacji , szczególnie kiedy zawitali do niego A. Lepper i R. Giertych – a wicepremier Zyta – szczególnie – tu już nawet premier powiedział, że jej daje wolną rękę…

Pkt 2. Już dawno słabo kieruje, bo kierownica jest z tyłu w rękach Nadprezydenta… a szczególnie to widać w przypadku ministra Jasińskiego… tez się nawet nie „obcyndala”, żeby Marcinkiewicza informować 

Pkt 3. Jakoś słabo widać rozporządzenia, chyba, że w stylu zmiany pkt a. na pkt w nawiązaniu z punktem c. rozporządzenia „ o nic nie ważnych sprawach” 

Pkt 4. A tak, szczególnie w polityce zagranicznej…. i koordynuje i wykonuje… a w spółkach skarbu państwa to się nawet z gazet dowiaduje… 

Pkt 5. Chłe, chłe, chłe… już widze jak kontroluje Endriu…  

No to może pkt 7. ?

Wątpię….w regionach, powiatach i gminach już rządzi NASZA PARTIA  z przydatkami…. 

Zostało już tylko wygłaszanie , przemawianie, przecinanie wstęg, uśmiechy,ba, może nawet Pan Premier będzie czasami tłumaczył postępowanie niektórych ministrów…

A więc witamy nowego rzecznika rządu !!!  

Kazimierza Marcinkiewicza 

Bo jeżeli chodzi o jego funkcjonalność jako rzecznika – to i owszem, owszem….

A na premiera – czekamy !!!

Azrael

Kościół i konserwatyści

Dlaczego Kościół Katolicki w Polsce tak wyraźnie broni się przed lustracją ?

Czy działania hierarchów Kościoła są podyktowane troska o jego spójności i oblicze społeczne, czy jednak nie są próba ukrycia innych faktów i spraw wstydliwych ? A może jest to tylko przejaw walki wewnątrz KK ? 

Zadziwiającym faktem ostatnich dni były dwie wypowiedzi;

Pierwsza, prezydenta Kaczyńskiego, mówiąca o tym, że ujawnienie jakoby agenturalnej działalności księży Czajkowskiego i Malińskiego przed wizytą Benedykta XVI to spisek przeciwko Kościołowi i jest to sprawa dla służb specjalnych.

Druga to wypowiedź arcb. Zycińskiego, z prośbą o zgłaszaniu się do niego osób pokrzywdzonych przez księży. 

Dyskusja na temat Lustracja w Kościele polskim, rozgrywająca się głównie w mediach,  nie jest atakiem na całość instytucji, lecz na pewna grupę w nim działającą. Kościół w okresie PRL ma chlubna kartę. Zapisana przez kard. Wyszyńskiego, JP II i wielu innych księży mniej lub więcej anonimowych, choćby takich jak Isakowicz – Zaleski. Był on represjonowany, wielu księży było więzionych.

Były tez grupy , którym pozwalano na funkcjonowanie, również w sferze mediów.Pozwolono na wydawanie gazet i periodyków, takich jak „Tygodnik Powszechny”, czy „Znak”.Należy z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że funkcjonowanie tych gazet mogło być obarczone różnego rodzaju kompromisami – w tym również udziałem w nich współpracowników SB…

Kościół polski do końca lat 90 wydawał się jednolita, monumentalna strukturą, z obrazem, ikonografią Jana Pawła II na czele. Nie było w nim dyskusji doktrynalnych, ideologicznych, nie było czytania pism i dyskusji o nowych wartościach II Soboru watykańskiego.Środowiska „TP”, „Więzi”, „Znaku” były przedłużeniem tego nurtu myśli papieża a w Polsce. Jego zwolennicy, tacy jak bp. Pieronek, Życiński, czy kard. Macharski, byli też skupieni wokół tych czasopism.

Ale istniała też, i nabrała ona po śmierci polskiego papieża siły, druga grupa biskupów polskich, skupiona wokół bp. Karczmarka i Michalika, niechętna tzw. „modernizmowi” w polskim Kościele.I ta grupa, obecnie silnie wspierana przez media o. Rydzyka, usiłuje przestawić ster w Polskim Kościele, nie wykluczone, że nawet w sprzeciwie wobec Watykanu. 

Wizyta  Benedykta XVI w Polsce w maju tego roku wyraźnie wskazała, jaki kierunek jest dobrze widziany i wskazywany przez papieża w Polsce. To jest kierunek soborowy ! Sygnały, jakie papież dawał, również personalne ( ostentacyjne pominięcie kard. Glempa w czasie pożegnania na Okęciu, wyraźny wpływ kard. Dziwisza na przebieg i charakter pielgrzymki ) są jednoznaczne. Ale konserwatyści kościelni nie pozostają w pozycji stand by…. 

Czy w Kościele byli agenci SB – byli… Czy działali wokół „Tygodnika…” – Tak działali, bo tam skupiała się myśl intelektualna Kościoła i tam Kościół był naprawdę groźny dla komunistów. 

Lustracja w KK jest ważna, zarówno dla samej organizacji kościelnych, jak i oczywiście w dla wiernych. Ale mam takie przekonanie, że lustracja jest w tej chwili traktowana przez biskupów, szczególnie tych, którym porządki posoborowe się nie podobają , jako narządzie walki wewnętrznej.  Ostatnio, w kontekście materiałów ujawnionych w sprawie księdza Czajkowskiego, z których wynika, że donosił on na Jacka Kuronia, Adama Michnika i ich rodziny, zaczęto atakować środowisko „TP” za współpracę z tym drugim, „Agorą”, ba, nawet zaczęto szukać drugiego dna – gdzieś w podtekście jest współpraca tych środowisk z SB…. Więcej nawet, zaczyna się oskarżać co poniektórych księży o próbę „konserwacji” układów postkomunistycznych, jakoby reprezentowanych przez Michnika… !

I jest to przez „konserwę” kościelną wykorzystywane i przekuwane na oręż walki…

Ale zapominają oni, że materiały SB są obszerne i różne rzeczy można tam znaleźć. Teoria spiskowa miała w polskiej polityce i działalności społecznej długą tradycję. I ma nadal. Ta teoria spiskowa, jakże bliska obecnym władzom tzw. IV RP, każe podskórnie rozpowszechniać pogląd, że Polska po roku ’89 jest krajem UKŁADU postkomunistycznego i została powołana przez Adama Michnika i Tadeusza Mazowieckiego pod patronatem SB i przy cichym poparciu Kościoła, a właściwie – agentury kościelnej… Takie rozumowanie, co raz powszechnej rozsiewane przez pseudo prawicowe, jest również skierowane swoim ostrzem w stronę Kościoła.

I dlatego Kościół musi się jak najszybciej uporać, najpierw wewnętrznie, później wobec wiernych, z tym problemem. Takie wypowiedzi jak arc. Zycińskiego jak kilka dni temu są ważne – ale nie rozwiązują żadnego problemu.

I musi znów znaleźć spokój wewnętrzny – a to jest możliwe tylko poprzez obcięcie w nim ekstremizmów i uporanie się z problemem lutracji . Jedynym ciałem, które wydaje się do tego uprawnione i powołane, jest Konferencja Episkopatu Polski.  Jeżeli kard. Dziwiszowi uda się nad nią zapanować – to KK zostanie „odnowiony”.

Decyzja kard. Dziwisza, przywołująca księdza Zaleskiego do porządku, źle bardzo przyjęta nie tylko przez media, będzie sensowna tylko wtedy, kiedy kardynał weżmie odpowiedzialność, CAŁKOWITĄ, na siebie… i nie pozwoli na minipulowanie wewnątrz KK "odnowicielom" konserwatywnym.

Jeżeli nie… cóż…

Azrael