
Dlaczego Kościół Katolicki w Polsce tak wyraźnie broni się przed lustracją ?
Czy działania hierarchów Kościoła są podyktowane troska o jego spójności i oblicze społeczne, czy jednak nie są próba ukrycia innych faktów i spraw wstydliwych ? A może jest to tylko przejaw walki wewnątrz KK ?
Zadziwiającym faktem ostatnich dni były dwie wypowiedzi;
Pierwsza, prezydenta Kaczyńskiego, mówiąca o tym, że ujawnienie jakoby agenturalnej działalności księży Czajkowskiego i Malińskiego przed wizytą Benedykta XVI to spisek przeciwko Kościołowi i jest to sprawa dla służb specjalnych.
Druga to wypowiedź arcb. Zycińskiego, z prośbą o zgłaszaniu się do niego osób pokrzywdzonych przez księży.
Dyskusja na temat Lustracja w Kościele polskim, rozgrywająca się głównie w mediach, nie jest atakiem na całość instytucji, lecz na pewna grupę w nim działającą. Kościół w okresie PRL ma chlubna kartę. Zapisana przez kard. Wyszyńskiego, JP II i wielu innych księży mniej lub więcej anonimowych, choćby takich jak Isakowicz – Zaleski. Był on represjonowany, wielu księży było więzionych.
Były tez grupy , którym pozwalano na funkcjonowanie, również w sferze mediów.Pozwolono na wydawanie gazet i periodyków, takich jak „Tygodnik Powszechny”, czy „Znak”.Należy z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że funkcjonowanie tych gazet mogło być obarczone różnego rodzaju kompromisami – w tym również udziałem w nich współpracowników SB…
Kościół polski do końca lat 90 wydawał się jednolita, monumentalna strukturą, z obrazem, ikonografią Jana Pawła II na czele. Nie było w nim dyskusji doktrynalnych, ideologicznych, nie było czytania pism i dyskusji o nowych wartościach II Soboru watykańskiego.Środowiska „TP”, „Więzi”, „Znaku” były przedłużeniem tego nurtu myśli papieża a w Polsce. Jego zwolennicy, tacy jak bp. Pieronek, Życiński, czy kard. Macharski, byli też skupieni wokół tych czasopism.
Ale istniała też, i nabrała ona po śmierci polskiego papieża siły, druga grupa biskupów polskich, skupiona wokół bp. Karczmarka i Michalika, niechętna tzw. „modernizmowi” w polskim Kościele.I ta grupa, obecnie silnie wspierana przez media o. Rydzyka, usiłuje przestawić ster w Polskim Kościele, nie wykluczone, że nawet w sprzeciwie wobec Watykanu.
Wizyta Benedykta XVI w Polsce w maju tego roku wyraźnie wskazała, jaki kierunek jest dobrze widziany i wskazywany przez papieża w Polsce. To jest kierunek soborowy ! Sygnały, jakie papież dawał, również personalne ( ostentacyjne pominięcie kard. Glempa w czasie pożegnania na Okęciu, wyraźny wpływ kard. Dziwisza na przebieg i charakter pielgrzymki ) są jednoznaczne. Ale konserwatyści kościelni nie pozostają w pozycji stand by….
Czy w Kościele byli agenci SB – byli… Czy działali wokół „Tygodnika…” – Tak działali, bo tam skupiała się myśl intelektualna Kościoła i tam Kościół był naprawdę groźny dla komunistów.
Lustracja w KK jest ważna, zarówno dla samej organizacji kościelnych, jak i oczywiście w dla wiernych. Ale mam takie przekonanie, że lustracja jest w tej chwili traktowana przez biskupów, szczególnie tych, którym porządki posoborowe się nie podobają , jako narządzie walki wewnętrznej. Ostatnio, w kontekście materiałów ujawnionych w sprawie księdza Czajkowskiego, z których wynika, że donosił on na Jacka Kuronia, Adama Michnika i ich rodziny, zaczęto atakować środowisko „TP” za współpracę z tym drugim, „Agorą”, ba, nawet zaczęto szukać drugiego dna – gdzieś w podtekście jest współpraca tych środowisk z SB…. Więcej nawet, zaczyna się oskarżać co poniektórych księży o próbę „konserwacji” układów postkomunistycznych, jakoby reprezentowanych przez Michnika… !
I jest to przez „konserwę” kościelną wykorzystywane i przekuwane na oręż walki…
Ale zapominają oni, że materiały SB są obszerne i różne rzeczy można tam znaleźć. Teoria spiskowa miała w polskiej polityce i działalności społecznej długą tradycję. I ma nadal. Ta teoria spiskowa, jakże bliska obecnym władzom tzw. IV RP, każe podskórnie rozpowszechniać pogląd, że Polska po roku ’89 jest krajem UKŁADU postkomunistycznego i została powołana przez Adama Michnika i Tadeusza Mazowieckiego pod patronatem SB i przy cichym poparciu Kościoła, a właściwie – agentury kościelnej… Takie rozumowanie, co raz powszechnej rozsiewane przez pseudo prawicowe, jest również skierowane swoim ostrzem w stronę Kościoła.
I dlatego Kościół musi się jak najszybciej uporać, najpierw wewnętrznie, później wobec wiernych, z tym problemem. Takie wypowiedzi jak arc. Zycińskiego jak kilka dni temu są ważne – ale nie rozwiązują żadnego problemu.
I musi znów znaleźć spokój wewnętrzny – a to jest możliwe tylko poprzez obcięcie w nim ekstremizmów i uporanie się z problemem lutracji . Jedynym ciałem, które wydaje się do tego uprawnione i powołane, jest Konferencja Episkopatu Polski. Jeżeli kard. Dziwiszowi uda się nad nią zapanować – to KK zostanie „odnowiony”.
Decyzja kard. Dziwisza, przywołująca księdza Zaleskiego do porządku, źle bardzo przyjęta nie tylko przez media, będzie sensowna tylko wtedy, kiedy kardynał weżmie odpowiedzialność, CAŁKOWITĄ, na siebie… i nie pozwoli na minipulowanie wewnątrz KK "odnowicielom" konserwatywnym.
Jeżeli nie… cóż…
Azrael
Najnowsze komentarze