Czyny Romana…

Co Pan Roman zrobił w ciągu miesiąca urzędowania a co chce zrobić jeszcze… 

Udało mu się wyzwolić działalność społeczna i obywatelską młodzieży – tak jednoznacznych protestów i demonstracji wśród młodzieży nie było w Polsce jeszcze nigdy. Wprawdzie Roman twierdził , że to działalność lewaków – ale jakoś wcześniej nikomu nie udało się wyprowadzi na ulice tysięcy młodych ludzi – Romanowi – tak – a więc PLUS !

Udało mu się z mało znanej organizacji Inicjatywa Uczniowska, poprzez oskarżanie jej o powiązania z narkomanami ( kiedy jest dokładnie odwrotnie… ) zrobić organizacje powszechne znaną – czyli znów PLUS !  

Incjatywa Giertych-stop

Udało się Romkowi także wykryć spiski lobby gejowskiego i pedofilskiego skierowane przeciwko niemu – przy współpracy swojego pretoriana Wierzejskiego – wzbudził tym głębokie zainteresowanie Unii Europejskiej – no nie, znów PLUS !

Podjął „konstruktywny” dialog z nauczycielami z „ZNP”, oskarżając ich o współpracę z SLD i innymi lewakami. Pan Broniarz, trochę już zapomniany, ma swoje 5 minut – no i z dużą dozą prawdopodobieństwa po wakacjach nauczyciele, tak docenieni – pojawią się w Warszawie po swoje – pieniądze. PLUS za aktywizację środowiska !

Roman popiera ideę Narodowego Instytutu Wychowania – nowego ciała o roli nie zbyt określonej – ale pod jego kierownictwem „ideowej” na pewno… chyba MINUS…

Mają być lekcje patriotyczne – przypomnijmy jak endecja przed wojną rozumiała „wykształcenie   patriotyczne” –  narodowa demokracja już w latach dwudziestolecia międzywojennego naciskała na to, aby szkoły edukowały "prawdziwych Polaków'' – a więc takich , którzy znają „narodowe idee” Dmowskiego i Konecnego. A co z Piłsudzkim, panie Giertych ?Chyba, że na czele NIW stanie poseł Wierzejski… o to będziemy wtedy spokojni – PLUS ! 

I ostatni kwiatek zwolnienie Mirosława Sielatyckiego, dyrektora Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli. Przyczyną miało być szerzenie przez niego "homoseksualnej propagandy'', czyli wydanie po polsku podręcznika dla nauczycieli przygotowanego przez Radę Europy. I znów UE się interesuje – nawet na szczeblu Komisarza ! PLUS !!!!

Matura z religii – to już tak na deser… PLUS ! 

A na koniec klasyką, Tyma; 

ŻEBY WAM TE PLUSY NIE PRZESŁONIŁY MINUSÓW” 

Azrael   

Poprawność polityczna – tylko nie w Polsce…

W Bergamo, we Włoszech, rozpoczął się proces Oriany Fallaci, włoskiej dziennikarki i kontrowersyjnej publicystki znanej z niechęci do islamu – do Jana Pawła II – również

 Zarzut – obraza legalnej na terenie Włoch religii, zagrożona karą dwóch lat więzienia – wywołał oburzenie licznych zwolenników pisarki. Rozprawa została odroczona do 26 czerwca. 
 Sprawę przeciwko dziennikarce wytoczył radykalny działacz islamski Adel Smith, lider Związku Włoskich Muzułmanów, sam znany z bezkompromisowych ataków i oskarżeń.

Sprawa dotyczy wtdanej 1 2004 roku książki Fallaci – „ Siła rozumu”.

Pisarka  w swojej książce  ostro potraktowała zarówno islam, jaki Kościół Katolicki, zarzucajc mu ekspansywność i nietolerancję oraz przyrównując religię Mahometa do „brudnego bajora stojącej wody”, której nie oczyszczają żadne świeże prądy i idee.

Kościół katolicki natomiast oskarżyła o uległość wobec islamu.

Akt oskarżenia przeciw dziennikarce uważany jest za niebezpieczny precedens i przejaw triumfu wszechogarniającej poprawności politycznej. W jej obronie stanęło wielu publicystów i dziennikarzy, w tym m. in. Jerzy Pilch , Adam Michnik, Lech Wałęsa, ksiądz Boniecki.

Oskarżający Adel Smith też nie jest postacią kryształową – sam skazany został na pół roku więzienia za nazwanie papieża Jana Pawła II „oszustem”, a chrześcijaństwa „kryminalnym stowarzyszeniem”.

Fallaci

Oriana Fallaci jest znaną publicystką, zasłynęła m. in. Z wywiadów, prywatnych z Henrym Kissingerem, Indirą Ghandi, Muammarem Kadafim i ajatollahem Chomeinim.

Jest znana z kontrowersyjnych poglądów oraz niekonwencjonalnych zachowań.

 I to właściwie można by tak zakończyć…., ale jest jedno ale…

W Obronie pisarki stanęli polscy „myśliciele” – przeciwko poprawności politycznej.

A co z takową w Polsce ?

Bo ta sama poprawność polityczna, nakazująca protest w obronie Fallaci, zabrania w Polsce podjęcia sensownej dyskusji na tematy trudne;

Bo Poprawność polityczna debata charakteryzująca się kulturą polityczną, szacunkiem wobec rozmówców, tradycji i obyczajów – tak, ale niestety nie UCZCIWOŚCIĄ  wobec tematów tej dyskusji.

Poprawność polityczna to profesjonalizm, przytaczanie argumentów – lecz rzadko kiedy słuchanie strony przeciwnej.

Bo poprawność polityczna w polskim wydaniu to często hipokryzja i cenzura słowa – również auto cenzura w imię tej poprawności !

Warto by czasem zająć się sprawami w kraju – a nie patrzeć dalej…

 Azrael