O Michalkiewiczu, niegdyś działaczu Unii Polityki Realnej i drugim po JKM ideologu tej partii ( obecnie kanapa lekko wyleniała… ) oraz publicyście m. in. Radia Maryja i „Najwyższego czasu” stało się głośno po jego znanym felietonie o „judejczykach”, którzy nas zachodzą od tyłu.
Nie będę przypominał tego artykułu ani z nim polemizował, ponieważ temat Żydów, antysemityzmu i tzw. „Przedsiębiorstwa Holocaust”, mnie nie specjalnie interesuje.
Michalkiewicz po tym felietonie stał się znów popularny. Dzięki GW też. Można by powiedzieć, – reaktywacja, albo nawet zmartwychwstanie, z niebytu społecznego i politycznego. Tekst z 29 marca, wygłoszony na antenie Radia Maryja, wzbudził liczne kontrowersje. Michalkiewicz z dnia na dzień stał się pieszczochem… Tak, nie osobą objętą anatemą, tylko pieszczochem mediów i polityków ( tych drugich po cichu… ).

Bo jak stara prawda mówi – nie ważne co mówią, ważne że mówią…
Michalkiewicz stała się gwiazdą medialną… wypowiada się na tematy różne, publikuje już praktyczne wszędzie, od Warszawy przez Poznań do Toronto…. Jest rozchwytywany, bo doskonale się wpisuje w nurt polskiego myślenia spiskowego. W każdym niemalże felietonie, w każdej odczytanej przez Michalkiewicza informacji, przefiltrowanej przez jego światły i głęboko chrześcijański umysł (sic!) znajdujemy jakiś spisek
Oto przykłady;Felieton „Folksfront”;
________________________________________________
W rezultacie wszystkie państwa dysponują w Polsce całkiem nieźle rozbudowanymi własnymi agenturami, które kierują sprawami całego państwa i – zgodnie z życzeniami mocodawców – utrzymują je w stanie bezwładności, oczywiście ze szkodą dla polskich interesów państwowych i narodowych. Dlatego też, kiedy zagrożona rozwiązaniem razwiedka zwróciła się o pomoc do swoich macierzystych, zagranicznych central, te odpowiedziały na tę prośbę z pełnym zrozumieniem i w ten oto sposób narodziła się wspomniana rezolucja Parlamentu Europejskiego.
______________________________________________________
Polskie służby specjalne, te z byłej WSI są inspiratorem rezolucji PE ! I on tak poważnie !!!
I dalej… Felieton „ W kaftanie (służby) bezpieczeństwa”;
__________________________________________________
Jakby tego było mało, to decyzja kardynała Dziwisza stawia kropkę nad „i”, niczym u pani red. Moniki Olejnik. Gdyby nawet tu i ówdzie doszły do głosu jakieś nieodpowiedzialne tendencje, to zostaną one niezwłocznie spacyfikowane, bo po staremu „kadry decydują o wszystkim”. Zachodnioeuropejscy sceptycy są przecież na tyle spostrzegawczy, by zdawać sobie sprawę, że razwiedka nie umieszczała swoich agentów na wiejskich parafiach, bo byłby z nich taki pożytek, jaki pies ma z piątej nogi. Pożytek przynosili oni dopiero w miejscach, gdzie przygotowywane są i podejmowane decyzje. Dlatego właśnie lustracji nie można było przeprowadzić przez 17 lat, a i teraz też, z pomocą Boską, została szczęśliwie zablokowana i to chyba na dobre, bo nawet według ustawy o rozwiązaniu WSI, funkcjonariusze razwiedki w swoich oświadczeniach nie muszą ujawniać „tajnej współpracy” z osobami duchownymi. Jak to ujmował Towarzysz Szmaciak? „Czas zmienić politykę rolną / lecz ludzi krzywdzić nam nie wolno”? Dlatego polska oferta ewangelizacyjna może zostać w Europie Zachodniej oceniona jako całkowicie bezpieczna, nie naruszająca zatwierdzonych zasad politycznej poprawności. Więc może jednak – felix culpa?
_________________________________________________________
Znów o WSI !!!
I na koniec felieton „Kabaret smutnych panów”;
_________________________________________________________
nic dziwnego: 24 maja Sejm uchwalił ustawę o rozwiązaniu WSI, na podstawie której każdy funkcjonariusz ubiegający się o ponowną służbę będzie musiał złożyć oświadczenie m.in. o tajnej współpracy z „przedsiębiorcami, nadawcami, redaktorami naczelnymi, dziennikarzami i wydawcami” a jeśli nadal z takiej tajnej współpracy „korzysta” – to w pół roku ma ją zakończyć. Prawdziwość tych deklaracji ma sprawdzać Komisja Weryfikacyjna w połowie wyznaczona przez prezydenta, a w połowie – przez premiera. Ujawnienie tylu niedyskrecji, zwłaszcza z „przedsiębiorcami” i „nadawcami” może wysadzić w powietrze całą III Rzeczpospolitą i większość autorytetów moralnych. Toteż Smutni Panowie bynajmniej nie czekają bezczynnie na nadejście 30 września, kiedy to WSI mają zostać „rozwiązane”, tylko wyprowadzają swój kabaret na ulice; lekarze już strajkują, wkrótce dołączą do nich górnicy, a w kolejce stoją już „służby mundurowe” i tak dalej. Kto by pomyślał, że razwiedka aż tak rozbudowała sobie agenturę, również po „transformacji ustrojowej”? Kto wie, czy te skecze nie wysadzą w najbliższych miesiącach całego rządu? Wszystko to być może, zwłaszcza, że i hierarchia przyjęła postawę wyczekującą, zapowiadając ewentualne ujawnienie księży-konfidentów dopiero „w początkach października”, kiedy już będzie jasne, czy trzeba ujawniać, czy przeciwnie – wcale nie trzeba.
___________________________________________________________
Pan Michalkiewicz na jakiś kompleks… lodówkę otwiera… a tam też WSI….
Ale to nie o tym….
Pan Michalkiewicz jest człowiekiem inteligentnym, i wie, że tak jak w modzie, sezon trwa krótko… i trzeba korzystać… bo nie wiadomo co dalej…
Więc nasz erudyta „żydowskim” sposobem postanowił się sprzedać – sprzedać się kilkakrotnie…
Bo co tam wierszówka, co tam spotkania autorskie, honoraria i tym podobne ! Lepiej zarobić na IDEI !!! Tak, IDEI…
Zakładamy więc stronę www.michalkiewicz.pl ( z której pochodzą cytaty przetoczone ) i ściągamy pieniążki od czytelników.
ZA WOLNE SŁOWO !
Oczywiście dobrowolnie, jakżeby nie !
Ale gdzieś w podtekście jest… jak to się mówi – petitem napisane… ja bidny, prześladowany, samotny, nie wykluczone, że piszę z podziemia… służby WSI na moim tropie… idea… i ci okrągło stołowi mnie ścigają….
Niby nie naruszamy Karty Etyki Mediów…. ale smrodzik jest… rozległy….
Powiem wprost – cynik Urban to światłość dziennikarska w porównaniu z Panem Michalkiewiczem !
Azrael
Najnowsze komentarze