
Kilka artykułów niżej chwaliłem naszego „premiera” Marcinkiewicza za znakomity PR i zdolności autoprezentacji, przydzielając mu znaczącą pozycję rzecznika rządu.
Warto przyjrzeć się temu, co dla państwa najważniejsze, czyli stronie gospodarczej jego pracy – i jego podwładnych.
Marcinkiewicz osiągnął wiele „sukcesów” na niwie gospodarczej. Oprócz słynnego „ jes, jes, jes” i sławetnej umowy z UniCredito, nasza tzw. Premier obiecywał rozwiązanie kilku spraw;
Bezpieczeństwa energetycznego kraju
Autostrad
Nowy port lotniczy
Nowy, polski Pentagon
Przyjrzyjmy się temu bliżej…
Według ”Gazety Prawnej” na te inwestycje potrzeba około 25 mld. zł. Okazuje się, że z 6. głównych projektów strategicznych tylko jeden , portu lotniczego wygląda na papierze realnie. Brak studiów analiz, brak nawet założeń finansowania, brak opracowań ryzyka finansowego inwestycji brak ustaleń resortowych czy analiz międzynarodowych.
Część projektów miałaby być wykonana tzw. partnerstwie publiczno – prywatnym, część w formie dotacji unijnych.
Ale biorąc pod uwagę niechęć układu rządzącego w Polsce do UE oraz do intencji powstrzymania prywatyzacji i do generalnej nieufności do kapitału prywatnego – kiepsko to rokuje…
Jak to wygląda…

Można śmiało powiedzieć – wzrost ekonomiczny Polski, poprzez brak umiejętności MENEDŻERSKICH Marcinkiewicza i jego ludzi – nie przełoży się na wzrost produktywności polskiego Państwa i jego niezależność od źródeł zaopatrzenia energetycznego i poprawę infrastruktury…
Ale w telewizji za to dobrze wyglądamy, co Panie Marcinkiewicz ?!
Azrael




Najnowsze komentarze