
Umiejętność wykorzystywanie wiedzy, interdyscyplinarność gospodarki i wzajemne przenikanie się różnych dziedzin nauki jest dla każdego, powinno być dla każdego żyjącego w XXI wieku oczywiste – dla każdego, kto chce być inteligentem, mieć wpływ na swoje otoczenie. Wyjątkowa odpowiedzialność spoczywa na zarządzających i rządzących – niezależnie od miejsca i pozycji zajmowanej w strukturze społecznej. Bo wpływają oni nie tylko na swój byt, rozwiązuja problemy nie tylko swoje prywatne życie, lecz mają wpływ na życie, w zależności od skali dziesiątek, setek, tysięcy… itd. , a docelowo – milionów ludzi, w skali całego społeczeństwa.
Z racji swojego zawodu ( i jednoczesne hobby, co nie zawsze idzie w parze) podlegam stałym „dokształtom”. Pracując na styku ekonomii i informatyki, bez stałego uzupełniania wiedzy i śledzenie trendów rozwojowych i to w bardzo różnych dziedzinach – po roku przerwy zostałbym analfabetą zawodowym.
Jednocześnie okazuje się, że ta uzupełniana wiedza może dać asumpt do zupełnie nowych, ciekawych wniosków, natury społecznej i politycznej. Miałem przyjemność uczetstniczyć ostanio w 2. konferencjach poświęconych zagadnienieniom informatycznym – systemom DATA CENTER oraz Business Inteligence (BI) – wydawałoby się – zagadnienia jak najdalsze od spraw społecznych, polityki, nawet ekonomii…
Okazuje się, ze jednak nie.
Przy okazji tych konferencji, można było poznać zagadnienia z bardzo różnych dziedzin, rzuconych na światło aktualnego stanu polskiej gospodarki – i szerzej – polityki.
Przykład pierwszy z brzegu…
Jak się okazuje, Polska, kraj w Europie, o olbrzymiej ilości studentów, o dużej ilości instytutów badawczych i uczelni technicznych, w ogólnoświatowym rankingu innowacyjności zajmuje 72 miejsce na 104 sklasyfikowane kraje… ! Za Malezją, Tajlandią, i innymi krajami tzw. Trzeciego Świata !
W innym zestawieniu, mówiącym również o innowacyjności i nowoczesności Polska wypada równie blado. To wskaźnik zarejestrowanych wynalazków w Europie. Polska rejstruje niw wiele ponad 1% wszystkich wynalazków w instytucjach europejskich, gdy najlepsza w tym rankingu Irlandia ma ten wskaźnik na poziomie… 40% !
Takie rankingi, zestawienia, są bardziej nawet niż proste liczenie PKB, mówiące o przepaści ekonomicznej, organizacyjnej i społecznej Polski…Czy to oznacza, że Polacy są od innych narodów mniej kreatywni i inteligentni ?! Nie, oczywiście, że nie ! Przykładem jest Polak, który z odpadów uruchomił produkcję benzyny, lub zmarnowany poprzez procedury adminstracyjne i brak fundyszy, temat "błekitnego lasera".
Tylko, że ci, którzy Polską rządzą, powinni się zajmować nie sprawami drugiego sortu, jak dodatkowe lekcje wychowania patriotycznego czy lustracja p. Gilowskiej, lecz zajmować się ZARZĄDZANIEM podległymi im resortami, obszarami kompetencji i zasobami danymi im w administrację.
Sztandarowe hasło obecnie rządzącej ekipy „Tanie Państwo” po przejrzeniu się bliżej, okazuje się niczym innym, jak humbugiem medialnym i zbitka pomysłów pseudo organizacyjnych bez żadnej podbudowy merytorycznej.
Zamiast zająć się w pierwszej kolejności ORGAZNIZACJĄ I ZMIANĄ PRAWA administracyjnego i ułatwieniem procedur – zaczęto bawić się dzielenie, łączenie, zmiany szyldów… konsolidacje (?).
Idźmy dalej… Jedną z najbardziej popularnych teorii zarządzenia jest teoria Zrównoważonej Karty Wyników ( Balanced Scorecard – BS ).
Teoria ta, autorstwa Roberta Kaplana i Davida Nortona, stworzona została dla opisania struktur przedsiębiorstw. Opiera się ona na spojrzeniu na firmę poprzez strukturę 4. zagadnień
- finansów
- klientów
- procesów firmy
- wiedzy i rozwoju.
Nie będę pisał dalej szczegółowo, każdy może sobie znaleźć informacje pod linkami…
Okazuje się jednak, że ta teoria doskonale się sprawdza również przy zarządzaniu… sektorem publicznym… na przykład ministerstwem czy nawet państwem.
Podobnym narzędziem, jak BS, jest tzw. Mapa Wiedzy, czyli zestaw różnego rodzaju wskaźników opisujących zagadnienia wpływu decyzji podjętych w jednym miejscu, np. przez akcjonariusza firmy, na komórkę firmy w innym miejscu.
Jedna z firm audytorskich zastosowała taką mapę wiedzy w ministerstwie edukacji w jednym z krajów wspólnoty – i się sprawdziło ! Bo okazało się, że ministerstwo tez jest FIRMĄ – ma za pieniądze sprzedawać wiedzę i usługi i zarządzać podległymi mu jednostkami…
Połączenie 2. wyżej wymienionych teorii daje doskonały model, model trójwymiarowy zarządzania ORGANIZACJĄ.
A taką organizacja jest również państwo. Co raz częściej te modele są stosowane nie tylko w teorii i praktyce ekonomii i zarządzania, lecz również w praktyce POLITYKI.
Mam duże wątpliwości czy nauczyciel, który jest obecnie na czele rządu, jest intelektualnie przygotowany do tego, aby spróbować popatrzeć na swój rząd jak na firmę.Rządzenie w Państwie to dla niego i jego szefa ( Kaczyńskiego ) to WALKA z UKŁADEM, to komisje, lustracja, użeranie się z Lepperem i Giertychem, a nie zarządzanie…. nie mówić już o ideologu narodowym Giertychu….
Dla nich te zasady nowoczesnego Państwa to są rzeczy NIE DO PRZESKOCZENIA intelektualnie i światopoglądowo.
Czy istnieje możliwość zmiany takiego nastawienia, czy istnieje zbudowania INNEGO modelu zarządzania państwem i uprawiania polityki w Polsce nie jako WALKI, lecz jako działań konstruktywnych ?
Według mnie nie… bo Jarosław Kaczyński, którego należy uznać za główną postać polityczną i tego który pociąga sznurki, nie jest również predestynowany do zmian…
Patrząc na jego decyzje polityczne, personalne, na ostanie 9 miesięcy chaosu, którego zwieńczeniem była koalicja z SO i LPR – trzeba jasno stwierdzić – jego rządy nie przyniosą Polsce niczego dobrego i skończą się prawdopodobnie tak jak AWS…Dlaczego ? I znów nauka przychodzi nam w sukurs…. Ponieważ Jarosław Kaczyński nie zna, lub nie potraf stosować podstawowego narzędzia polityki, wynikającego z kolej z matematyki – teorii gier.
Teora gier ( za Wikipedią ) Teoria gier to dział matematyki zajmujący się badaniem optymalnego zachowania w przypadku konfliktu interesów. Teoria gier wywodzi się z badania gier hazardowych i taka jest też jej terminologia, jednak zastosowanie znajduje głównie w ekonomii, biologii (szczególnie w socjobiologii), socjologii oraz informatyce (patrz: sztuczna inteligencja). Zastosowanie teorii gier w biologii przez Johna Maynarda Smitha zaowocowało pojawieniem się ewolucyjnej teorii gier i memetyki, a także nowymi zastosowaniami w naukach, które wcześniej bazowały na teorii gier.
Ale teoria gier znalazła zastosowanie również w naukach politycznych – ma znakomite wyniki w prognozowaniu zachowań formacji politycznych i wyborów. Kładzie bardzo duży nacisk na obserwację zachowań i reakcje przeciwników politycznych.
Ale w tej teorii jest jeden mały haczyk… zakłada ona że wszystkie strony gry są UCZCIWE, że ich decyzje są racjonalne, wynikają z przesłanek dobra, dobra publicznego i Państwa….
Wątpię nie tylko w intelektualny zdolność Jarosława Kaczyńskiego – wątpię w jego uczciwości – dlatego powinien i MUSI PRZEGRAĆ… dla dobra kraju…
Czy można wyciągnąć jednak z opisanego stanu przepływu wiedzy z gospodarki i nauki do praktyki polityki jakieś wnioski pozytywne ?
Można – że obecnie rządzący, nie potrafiący stosować DOBRYCH PRAKTYK zarówno w rządzeniu państwem, jak i polityka – muszą przegrać….
Oby jak najszybciej…
Azrael




Azrael: zgadza się….one zgodnie z teorią gier przegrać muszą…i należy im się…ale one odizolowane od nas nie są i z nimi (i dzięki nim) przegrywać będziemy my….a im dłużej będzie to trwało, tym straty będą większe i trudniejsze do odrobienia.
Azrael: zgadza się….one zgodnie z teorią gier przegrać muszą…i należy im się…ale one odizolowane od nas nie są i z nimi (i dzięki nim) przegrywać będziemy my….a im dłużej będzie to trwało, tym straty będą większe i trudniejsze do odrobienia.