
Za Wikipedią
Zespół paranoiczny (dawniej paranoja prawdziwa, obłęd) [...] według ICD-10, nazywana zespołem paranoicznym (reakcją paranoiczną). W DSM-IV zespół ten nosi nazwę zespół urojeniowy („delusional disorder”). Są to usystematyzowane urojenia (najczęsciej prześladowcze i oddziaływania, rzadziej wielkościowe lub inne).
Reakcja paranoiczna czasem dotyka osoby [...] których zaburzenie powoduje zła komunikacja z innymi osobami, niepewność co do ich intencji. Reakcji sprzyjają także paranoiczne (paranoidalne) cechy osobowości (zaburzenia osobowości), sytuacja nagłego lub przewlekłego stresu psychologicznego, nadużywanie alkoholu, izolacja (np. więzienna, przez barierę językową, w trakcie samotnych, wielomiesięcznych wypraw). Ze względu na treść urojeń zespoły paranoiczne dzieli się na:
inividia – paranoja zazdrości ( o sławę )
querulatoria – paranoja pieniacza ( ja wiem najlepiej… )
persecutoria – paranoja prześladowcza ( prześladuje mnie UKŁAD )
reformatoria – paranoja reformatorska ( „solidarne państwo”, rozbicie układu )
inventoria – paranoja wynalazcza ( trzecia droga – niektórzy nazywają to kaczyzmem )
Istnieje również paranoja indukowana (udzielona). Jest to stan w którym osoba blisko związana z chorym zaczyna traktować bezkrytycznie paranoiczne myśli chorego ( np. brat bliźniak )
I jeszcze pełne kryteria diagnostyczne.
wrażliwość na niepowodzenia i odrzucenie
tendencja przeżywania długotrwale przykrości
podejrzliwość, ujmowanie obojętnych działań otoczenia jako wrogich lub pogardliwych
sztywne poczucie własnych praw
podejrzenia dotyczące wierności
przecenianie własnego znaczenia
pochłonięcie wyjaśnieniami wydarzeń
________________________________________________
Nie będzie dziś konkursu na zgadywanie, o kim piszę…
Wystarczy przeczytać artykuł w dzisiejszej „Rzeczpospolitej”
Azrael




nawet nie chcę zgadywać: Paranoja — to synonim Polityki jest…
(albo jej Pra-Przyczyna..;-)
Lew Trocki, Józef Stalin, w.i. Lenin, adolf Hitler, Pol Pot, władysław gomułka…
Coś w tym jest… poniewaz miałem rozsądnych rodziców, ci od małego podrzucali m ksiązki… i tak się złozyło, że wśród nich były biografie autorstwa niejakiegi Bidwella – angola osiadłego w Polsce… I tak mi zostało, zawsze interesowałem się historią i sprawami społecznymi poprzez pryzmat jednostek…
Ale paranoja może być WIELKA jak Stalina czy Hitlera lub małostkowa i zgubna dla chorego – jak Jarosława K.
A.
Hehe musze Ci przyznac niezwykla kreatywnosc z zacieciem naukowym
)))
Tak trzymaj!
Pozdro