Jakiś czas temu pisałem o polskich słowach i ich, czasem nowym, a czasem krzywym w obecnej Polsce – znaczeniu.
Dziś o czymś, co jest na ustach polityków „prawicy”, odmieniane chętnie i w różnych kontekstach – to tzw. interes narodowy.
Pojęcie jest dosyć abstrakcyjne… w Wikipedi są dosłownie 2. zdania na ten temat i jakoś nikt nie kwapi się uzupełnić wpisu.
Trzeba sobie powiedzieć, czym jest, kto go powinien kształtować i jakich sfer życia społecznego powinien dotyczyć.
I tu, zresztą podobnie jak z patriotyzmem – zaczynają się problemy semantyczne.
Bo czy interes narodowy jest narodu, czy jego grupy sprawującej władzę ?
Czy interes narodowy jest ważniejszy niż prawa ekonomiczne , czy nie ?
W czyim interesie [narodowym] działają politycy ?
Kto ma prawo do definicji tego interesu ? Władza ( rząd , sejm, sądownictwo ) czy może… Kościół Katolicki…. bądź co bądź Polacy w ponad 90 % należą do Kościoła Rzymu….
Suwerenem w każdym kraju demokracji jest społeczeństwo. I wydaje się, że społeczeństwo powinno kreować wartość pojęcia interes narodowy.
Ale co się okazuje, jeżeli społeczeństwo jest „popsute”, skażone – jak uważają jedni, z sowietyzowane, lub bez świadomości demokracji – i poddaje się manipulacji – jak chcą inni ?
W ramach tego społeczeństwa istnieją też grupy interesów – są pracodawcy , pracobiorcy, rolniczy, górnicy i „lumpeninteligencja”
I patrząc na ich opinie – w większości wypadków – „interes” jednej grupy jest sprzeczny z drugim.
W ostatnim czasie najczęściej mówiło się o interesie narodowym w kontekście majątku narodowego – jego wyprzedaży, wyprzedaży banków, napływu kapitału zagranicznego oraz inwestycji zachodnich w polską strefę ekonomiczną.
Przykład 1.
Inwestycje na zachodzie Polski w ziemię – Niemców, Holendrów… dzierżawy, nowe formy upraw, nowa kultura rolna… i oczywiście jazgot środowisk „narodowych”, że ten masowy napływ Niemców i Holendrów grozi nam wykupem ziemi i docelowo – no wiadomo czym….zabraniem nam piastowskich ( sic! ) ziem…
Ale co się okazało ? Okazało się, że np. w takim Lęborku, gdzie powstała fabryka chrupek, i Holendrzy również wydzierżawili setki hektarów pod uprawy, okoliczni rolnicy zostali zmuszeni do najpierw do inwestycji w nowe gatunki ziemniaków, a potem do przestrzegania reżimu upraw… i co ? Okazało się, że ta inwestycja i ta dzierżawa okazała się zbawieniem dla okolic – stały dobry odbiorca świetne ceny – i interes kwitnie.
I tak jest praktycznie wszędzie, gdzie osiądą ludzie, chcący ZARABIAĆ pieniądze w Polsce – jeżeli zostaną im stworzone warunki – to tworzą nową wartość ekonomiczną i miejsca pracy. I nawet jeżeli część środków jest redystrybuowana na Zachód – polski interes narodowy zyskuje.
Koronnym przykładem są tu bogate gminy wielkopolski.
Przykład 2.
Mówi się, że inwestorzy zagraniczni transferują środki na Zachód… ale mało się mówi o tym, ile zakład produkcyjny generuje przychodów zatrudnionej w nim ludności miejscowej – i ilu kooperantów żyje z pod wykonawstwa.
I pytanie takie ? Czym się różni, dla miejscowej społeczności inwestor polski – transferujący środki finansowe na przykład z Lublina do Wrocławia od inwestora niemieckiego – który transferuje pieniądze do Frankfurtu ? I jeden i drugi płaci podatki w gminie… więc interes narodowy jest zachowany….
Przykład 3.
Czy banki zachodnie, wchodząc do Polski i wprowadzając nowe formy, instrumenty finansowe, know – how technologiczne, co owocowało niższymi marżami oraz niższymi kosztami własnymi – działały na korzyść konsumentów – czy nie ? Ostatnim bankiem, który wprowadził zintegrowany system obsługi w Polsce, który oderwał klienta od jego oddziału – był PKO BP… A największa ilość bankructw i strat finansowych oraz przekrętów miała miejsce gdzie…. tak, rak w bankach spółdzielczych, polskich bankach spółdzielczych ( sprawa Hatki i LPR się kłania… ).
Przykład 4.
Markety handlowe – wiadomo, że w wielu miejscach znikł mały handel… ale okazało się, że konsument w imię swojego interesu – zagłosował nogami.. i kupuje w marketach.
I jeszcze do tego, okazało się, że właśnie te markety nauczyły polskich producentów ekonomicznych zasad handlu i spedycji. Dzięki im wpływom polscy producenci artykułów spożywczych wiedzą co i jak eksportować do Belgii, Wielkiej Brytanii, Francji.. „Tesco” jest największym importerem polskich pomidorów…
Czy Polska straciła na wejściu do Unii Europejskiej ? Czy polski interes narodowy stracił ? Jakoś jak pieniądze dla rodników zaczęły płynąć, jak nauczyliśmy się ( jeszcze słabo ) sięgać po pieniądze na programy strukturalne i pomocowe, edukacyjne, innowacyjne – jakby mniej nad tym biadoleniem o upadku interesu narodowego.
Po raz pierwszy w tym roku nie ma dyskusji na temat cen gwarantowanych skupu zboża – dlaczego ? Bo rolnicy wiedzą co to jest rynek, co to zakupy interwencyjne z Unii.
Chyba więc wyjaśniliśmy, że powoływanie się na interes narodowy w sferze gospodarczej jest najczęściej sprzeczne z interesem ludzi określanych mianem narodu. I jeżeli nawet decyzja polityczna w sferze gospodarki będzie korzystna dla grupy X – to zazwyczaj dla pozostałych grup – nie.
A więc może ten interes narodowy da się obronić w sferze czystej polityki ? Niestety nie…
Pojęcie „naród” to wygodna konstrukcja myślowa, doktrynerska , służąca politycznym grupom interesu do kierowania państwem czyli milionami obywateli. Główną korzyść z hasła „interesu narodowego” odnoszą właśnie te grupy nacisku, grupy interesu czy grupy aktualnie trzymająca władzę. Interes narodowy, to ich interes, interes prywatny tej grupy.. Gdyby nawet powyższe ugrupowania partyjne chciały działać uczciwie w interesie wszystkich obywateli, to po pierwsze nie potrafią zdefiniować, co tym interesem jest naprawdę, a co nie jest, po drugie , interesy poszczególnych przedstawicieli narodu są ze sobą sprzeczne, a najważniejsze jest to – że a trakcie sprawowania władzy – interes społeczny zlewa się z interesem własnej partii ugrupowania – jednostki nawet..
I co dalej idzie, szermowanie hasłem interesu narodowego, powiązanego z patriotyzmem jako kryterium decydującym o rozwoju ekonomicznym Polski , jest właśnie nadużyciem, jest nie patriotyczne, szkodzi ekonomii, gospodarce kraju a w konsekwencji szkodzi wszystkim obywatelom.
Prawdziwym interesem narodowym są równe prawa ekonomiczne i równe prawa dyskusji społecznej dla wszystkich.
Interes narodowy nie jest kategorią ideologiczną, lecz prawną i gospodarczą. Umiejętność korzystania z praw własnych i Unii Europejskiej – taki interes nam Polakom zapewni, bez zadęcia pseudo ideologów nacjonalistycznych.
Azrael
Najnowsze komentarze