
Tytuł nie jest ode mnie – jest to cytat z wiceszefa komisji ds. służb specjalnych, Janusza Zemke
Pisałem o tym jak się będzie to działo – ale nie sądziłem, że tak szybko – i tak prymitywnie.
Bo jakby na to nie spojrzeć;
1.W sobotę na konferencji parkowej Macierewicz powiedział.
Antoni Macierewicz w wywiadzie dla „Życia Warszawy”, powiedział: „WSI tworzyły siatkę agentów wśród dziennikarzy”. Likwidator WSI dodał również, że Wojskowe Służby Informacyjne zakładały swoje pisma i wydawnictwa, co miało służyć stworzeniu siatki agentów wśród dziennikarzy. Nie chciał jednak przesądzać czy zostanie ujawniona lista przedstawicieli mediów współpracujących z WSI.
2. We wtorek – mamy pierwszy przeciek z raportu Macierewicza do mediów – „Gazeta Polska” publikuje artykuł na temat ewentualnej współpracy sekretarza prasowego stacji TVN – Milana Subotica – ze służbami specjalnymi i jego wpływu z inspiracji gen, Malejczyka na sprawę Beger – Lipiński.
Malejczyk;
„Ja, jako Konstanty Malejczyk, nigdy nie spotkałem się z panem Suboticiem. Nie wiem skąd pomysł połączenia mojego nazwiska z jego. Sądzę, że kolejna fałszywka puszczona w obieg przez broniący się układ” – powiedział. „Klasa polityczna rozmawia samymi niedomówieniami i żeby argumentować fałszywe wnioski, wciąga się kolejne osoby. Ja z tym nie mam nic wspólnego” – dodał.
PiS wytoczył wczoraj przeciwko TVN najcięższe działa – Milana Suboticia, sekretarza programowego stacji, oskarżył, że był agentem WSI i brał udział w aferze z „taśmami Beger”.
[...]
Pojawiły się materiały, które mogą wyjaśnić, kto stał za kulisami prowokacji politycznej – powiedział. Ta prowokacja to – według PiS – ujawnione przez TVN w zeszłym tygodniu potajemne nagrania rozmów polityków tej partii z posłanką Samoobrony Renatą Beger.
3. A oto co się działo na posiedzeniu komisji
Rozstrzygnięcia, czy zarzuty pod adresem Suboticia są prawdziwe, oczekiwano od Antoniego Macierewicza. Likwidator WSI stanął wczoraj przed sejmową speckomisją. Posłowie po spotkaniu nie kryli zdziwienia, bo Macierewicz powiedział im, że jest zaskoczony publikacją „GP”. – Wmawiał nam, że nic nie wie nawet o konferencji PiS – mówi Paweł Graś (PO). – Robił zdziwione miny, lawirował, mówił, że musi coś dopiero sprawdzić, zaprzeczał, że informacje mogą pochodzić z jego komisji. Uważam, że rżnął głupa – dodaje Janusz Zemke (SLD).
Jeżeli działania Macierewicza są inspirowane zamówieniem politycznym Jarosława Kaczyńskiego – to mamy do czynienia z zaangażowaniem NOWYCH służb specjalnych w walkę polityczną – i koronny przykład na ich wpływu na media.Jakby na to nie spojrzeć – Macierewicza strzelił nie tylko w stopę – on strzelił w kark formacji z jaką jest związany.
Brak poczucia odpowiedzialności i amatorszczyzna – zarówno Macierewicza, jak „Gazety Polskiej” – jest porażająca.
O moralności – nie będę pisał…
Azrael
P.S. Komentarz Jerzego Baczyńskiego – polecam
Najnowsze komentarze