Flagi a mentalność

 

Jak poinformowała telewizja TVN 24, pracownicy ministerstwa spraw zagranicznych pomylili flagi Rosji i Czech. Podczas powitania ministra spraw zagranicznych Rosji Sergieja Ławrowa, przed wejściem do pałacyku MSZ wisiały flagi naszych południowych sąsiadów.

Mój komentarz :

 

Myśleli że taka…

 

 

 

 

 Postawili taką…

 

 

 

 

A mentalność – o, taka…

 

 

 

 

 

Azrael

 

 

Bojkot PiS

 

 

Jacek Kurski nie miał żadnych praw przedstawienia swojego stanowiska. Panowie dziennikarze go zakrzyczeli – powiedziała podczas briefingu prasowego w Sejmie posłanka PiS Małgorzata Sadurska, która zapowiedziała, że politycy Prawa i Sprawiedliwości nie będą przyjmować zaproszeń do programu stacji TVN.

Sekielski z Morozowskim właśnie przeprosili za „zbyt emocjonalne prowadzenie spotkania z Jackiem Kurskim”.

I dobrze…

I tak powinno być…

A jakby tak PO PROSTU nie zapraszać nikogo ?

Bo popatrzmy

Czy zamiast Tuska, Dorna, Kalisza… nie lepiej byłoby posłuchać

Śpiewaka ( w roli socjologa ) Zybertowicza, i np. Gebethnera ?

Przyznam się szczerze – więcej wynoszę i więcej rozumiem ze spotkań socjologów i komentatorów na poziomie .

Bojkot polityków… tak na 2 tygodnie przed wyborami samorządowymi… pyszne…

Wiem, wiem… misja, prawo obywatela do rzetelnej informacji… ale czy zarówno „merdia” jak i ,pożal się Boże, elita traktuje nas od dawna jak OPINIĘ PUBLICZNĄ  czy raczej jak „ciemny lud” ?

Więcej ostatnio wynoszę z dyskusji z przyajcółmi ( i przyjacółkami :-D ) w Internecie niż z TV…

  

Azrael

      

Jak się przekracza granice rozsądku

Wojciech Wierzejski, którego poglądy społeczne, etyczne są na drugim biegunie moich – ma jednak czasem zdrowe przebłyski świadomości….

Oto co dziś napisał na swoim blogu…

  

Teraz Macierewicz został nieoczekiwanie szefem wojskowego kontrwywiadu. To skandal nieprawdopodobny! Człowiek, którego współpracownicy – zawodowi dziennikarze, jak on sam od wielu lat – wynoszą tajne informacje do zaprzyjaźnionych mediów. Przecieki, intrygi, insynuacje, afery. To poważny cios w powagę Państwa i podważenie zaufania obywateli do nowych służb. Kto normalny dziś w Polsce pójdzie i złoży deklarację współpracy do kontrwywiadu, gdy jego szefem jest Macierewicz? Kto będzie chciał być „tajnym” agentem? „Tajnym”? – to słowo od wczoraj w kontrwywiadzie polskim jest czystą kpiną. Tak kończy się powierzanie tak odpowiedzialnych funkcji osobom kompletnie nieodpowiedzialnym.

Tylko pytanie… dlaczego nie protestowano, kiedy Kaczyński robił go likwidatorem WSI ?

Czy świadomość społeczna i polityczan musi być uwarunkowana dopiero koniunkturą polityczną ?

 

 

Azrael

Afera szkatułkowa

    Na blogu Bogusława Chraboty toczy się dyskusja na temat roli i historii życia Milana Subotića , zamieszanego przez redaktora Sakiewicz z „Gazety Polskiej” w aferę… szczerze mówiąc już nie wiem, bo to bardziej wygląda na aferę szkatułkową… jedna otwiera drugą…. najpierw taśmy, później artykuł w GaPie… w tle przeciek z komisji… i jeszcze sprawa Subotica. Właściwie wojna byłych pampersów nie specjalnie by mnie interesowała… ale ponieważ, co pisałem, znam Subotića z tamtych czasów… to przyglądam się temu…  

Chrabota napisał: „Dziś dostałem w gębę od »Gazety Polskiej «, która ujawnia sensację o Milanie Suboticiu, człowieku, z którym pracowałem, który może nigdy nie był moim przyjacielem, ale którego szanuję! Przeciek? Pewnie tak. Wiarygodny? Nie wiem. Jakoś nie przemawia do mnie przywołanie domniemanych ustaleń komisji weryfikującej WSI”. Gawlikowski odpowiedział: „Jestem porażony Twoim wpisem. Wiem, że świetnie znasz przeszłość Milana S., wiem, że miałeś w ręku dowody na jego współpracę ze służbami LWP. Przypominam Ci – było to w maju 1992 roku w mieszkaniu W.W. [chodzi o Wiesława Walendziaka]. Było nas kilku i KAŻDY, także Ty, widział papiery dowodzące niezbicie, że Milan S. został oddelegowany do pracy w komunistycznej telewizji przez »wojskówkę «. Wiesz również, że starsi pracownicy TV opowiadali wielokrotnie o jego roli w montowaniu szczególnie podłych propagandowych materiałów w latach 80-tych. (…) Nie mijaj się tak rażąco z prawdą i nie udawaj, że to wymysły »Gazety Polskiej «”. 

Chrabota i Walendziak zaprzeczają

 - Nie pamiętam takiego spotkania. Nie pamiętam, żebym miał w ręku takie papiery – mówi Chrabota. – Do telewizji publicznej przyszliśmy ze środowisk opozycyjnych. Wszystkich dawnych pracowników TVP, którzy byli tam od czasów PRL, postrzegaliśmy jako ludzi umoczonych. Pamiętam też atmosferę podejrzeń, to, że ostrzegano nas bez przerwy przed agentami. Chrabota mówi, że najlepiej zapytać samego Walendziaka, w ubiegłej kadencji posła PiS, który od kilku lat jest poza polityką i pracuje jako wiceprezes Prokomu. – Nie przypuszczam, żeby Walendziak, mając przekonanie o kompromitującej przeszłości Suboticia, mógł mianować go szefem „Teleexpressu” – dodaje Chrabota. Wiesław Walendziak nie chce mówić, czy w jego mieszkaniu było spotkanie, na którym „oglądano papiery na Suboticia”. – Nie komentuję wpisów w internecie. Mogę powiedzieć, że gdybym miał jakąkolwiek udokumentowaną wiedzę na temat agenturalnej przeszłości Suboticia, to nie tolerowałbym go na stanowisku szefa „Teleexpressu” – zapewnia.

 … dalej… 

Krążyły kwity w TVP

 Czy rzeczywiście w telewizji krążyły jakieś papiery na temat Suboticia? – Chrabota ma rację, mówiąc o atmosferze podejrzliwości. Dodam, że starzy pracownicy TVP, chcąc przypodobać się nowej ekipie, chętnie dostarczali różne kwity – opowiada proszący o zachowanie anonimowości członek ekipy Walendziaka.  Według jego relacji dokumenty dotyczące Suboticia były kopiami jego akt z teczki personalnej. – Było tam napisane, że w TVP zaczął w latach 70. pracę w redakcji wojskowej, skąd został skierowany do „Dziennika Telewizyjnego”. Były też zaświadczenia z kursów, które ukończył w MON, i chyba z jakiejś szkoły wojskowej. Dla nas wtedy taki człowiek był skończonym komuchem i agentem – opowiada nasz rozmówca.

Continue Reading →