Afera szkatułkowa

    Na blogu Bogusława Chraboty toczy się dyskusja na temat roli i historii życia Milana Subotića , zamieszanego przez redaktora Sakiewicz z „Gazety Polskiej” w aferę… szczerze mówiąc już nie wiem, bo to bardziej wygląda na aferę szkatułkową… jedna otwiera drugą…. najpierw taśmy, później artykuł w GaPie… w tle przeciek z komisji… i jeszcze sprawa Subotica. Właściwie wojna byłych pampersów nie specjalnie by mnie interesowała… ale ponieważ, co pisałem, znam Subotića z tamtych czasów… to przyglądam się temu…  

Chrabota napisał: „Dziś dostałem w gębę od »Gazety Polskiej «, która ujawnia sensację o Milanie Suboticiu, człowieku, z którym pracowałem, który może nigdy nie był moim przyjacielem, ale którego szanuję! Przeciek? Pewnie tak. Wiarygodny? Nie wiem. Jakoś nie przemawia do mnie przywołanie domniemanych ustaleń komisji weryfikującej WSI”. Gawlikowski odpowiedział: „Jestem porażony Twoim wpisem. Wiem, że świetnie znasz przeszłość Milana S., wiem, że miałeś w ręku dowody na jego współpracę ze służbami LWP. Przypominam Ci – było to w maju 1992 roku w mieszkaniu W.W. [chodzi o Wiesława Walendziaka]. Było nas kilku i KAŻDY, także Ty, widział papiery dowodzące niezbicie, że Milan S. został oddelegowany do pracy w komunistycznej telewizji przez »wojskówkę «. Wiesz również, że starsi pracownicy TV opowiadali wielokrotnie o jego roli w montowaniu szczególnie podłych propagandowych materiałów w latach 80-tych. (…) Nie mijaj się tak rażąco z prawdą i nie udawaj, że to wymysły »Gazety Polskiej «”. 

Chrabota i Walendziak zaprzeczają

 - Nie pamiętam takiego spotkania. Nie pamiętam, żebym miał w ręku takie papiery – mówi Chrabota. – Do telewizji publicznej przyszliśmy ze środowisk opozycyjnych. Wszystkich dawnych pracowników TVP, którzy byli tam od czasów PRL, postrzegaliśmy jako ludzi umoczonych. Pamiętam też atmosferę podejrzeń, to, że ostrzegano nas bez przerwy przed agentami. Chrabota mówi, że najlepiej zapytać samego Walendziaka, w ubiegłej kadencji posła PiS, który od kilku lat jest poza polityką i pracuje jako wiceprezes Prokomu. – Nie przypuszczam, żeby Walendziak, mając przekonanie o kompromitującej przeszłości Suboticia, mógł mianować go szefem „Teleexpressu” – dodaje Chrabota. Wiesław Walendziak nie chce mówić, czy w jego mieszkaniu było spotkanie, na którym „oglądano papiery na Suboticia”. – Nie komentuję wpisów w internecie. Mogę powiedzieć, że gdybym miał jakąkolwiek udokumentowaną wiedzę na temat agenturalnej przeszłości Suboticia, to nie tolerowałbym go na stanowisku szefa „Teleexpressu” – zapewnia.

 … dalej… 

Krążyły kwity w TVP

 Czy rzeczywiście w telewizji krążyły jakieś papiery na temat Suboticia? – Chrabota ma rację, mówiąc o atmosferze podejrzliwości. Dodam, że starzy pracownicy TVP, chcąc przypodobać się nowej ekipie, chętnie dostarczali różne kwity – opowiada proszący o zachowanie anonimowości członek ekipy Walendziaka.  Według jego relacji dokumenty dotyczące Suboticia były kopiami jego akt z teczki personalnej. – Było tam napisane, że w TVP zaczął w latach 70. pracę w redakcji wojskowej, skąd został skierowany do „Dziennika Telewizyjnego”. Były też zaświadczenia z kursów, które ukończył w MON, i chyba z jakiejś szkoły wojskowej. Dla nas wtedy taki człowiek był skończonym komuchem i agentem – opowiada nasz rozmówca.

 I tu jest bzdet…. Milan jest nie wiele starszy ode mnie… i NIE MÓGŁ być w jakiejś szkole wojskowej – chyba że w liceum… ewentualnie rok na WAT-cie. Pieprzenie o jego szkoleniach w latach 70 jest idiotyzmem !

Wspomnienia Jacka Kurskiego

 Atak na Suboticia przypuścił wczoraj w Radiu Maryja Jacek Kurski (PiS). Przypomniał, że od lutego do czerwca 1992 r. był asystentem dyrektora TAI Roberta Terentiewa. – Pamiętam ten klimat, w którym wszyscy wiedzieli, że Subotić jest człowiekiem służb, jest z tamtego układu – mówił Kurski.  Z „Wiadomości” pamięta Suboticia Grzegorz Miecugow (TVN): – Był skrajnie obiektywny, torpedował wszystkie próby politycznego przegięcia w jakąkolwiek stronę.

 Tu dodam, że znak opinie pampersów z TVP oraz reporterów z Polsatu – którzy zarzucali Subotićowi, że NIE PUSZCZA tematów kontrowersyjnych.  Bo jest profesjonalistą… i wie, że odpowiedzialność za prawdę ponosi on jako wydawca… i za kłamstwo lub pomówienie – też on… ale tylko raz 

We wtorek szef Klubu Parlamentarnego PiS Marek Kuchciński w oparciu o artykuł „GP” domagał się powołania komisji śledczej, która zbada rolę WSI w powstaniu programu „Teraz my”.

 Nie mogę się nadziwić, że prowokacja wobec TVN jest przygotowana tak nieudolnie… 

I stawiam tezę, że patrząc na jej poziom oraz reakcje nerwowe Kurskiego – że modelowanie tej afery, biorąc pod uwagę to, że był on na początku lat 90 w TVP – że on jest motorem tego artykułu u Sakiewicza. 

Co nie oznacza, że jednak pewne dokumenty nie wyszły z pod ręki Macierewicza.  

Czekam na te zeznania ludzi, o których mówi Sakiewicz…. ale jeszcze bardziej na dokumenty… Jeżeli się mylę, co do Milana…. to będę głośno szczekał na swoim blogu… 

Azrael 

 [źródło:GW]

 

 

11 Thoughts on “Afera szkatułkowa

  1. „Człowiek, którego współpracownicy – zawodowi dziennikarze, jak on sam od wielu lat – wynoszą tajne informacje do zaprzyjaźnionych mediów. Przecieki, intrygi, insynuacje, afery. To poważny cios w powagę Państwa i podważenie zaufania obywateli do nowych służb” – pisze poseł Wierzejski.

    hehehehe!
    (i, jak to ostatnio wielu ludzi, wiele razy powtarza — NIE SĄDZILEM, ŻE SIĘ ZGODZĘ (z p. osłem Wierzejskim); ale…)
    ale Jaja — to mój ostatnio jedyny Mądry komentarz do tego, jaki Koń jest.

  2. A.W. on 05/10/2006 at 11:05 said:

    ależ jesteście niesamowici.
    zachowanie Teraz k***a MY uważacie za „spoko” wyższa racja, ale juz artykuł w GP za prowokację hahahha pogratulować zdrowego rozsądku

  3. Wybacz Azraelu, ale bardziej wierzę Gawlikowskiemu i Romaszewskiej-Guzy (też się wypowiadała) niż Twojej osobie. Wierzę też Rymanowskiemu, który nie zaprzeczył twierdzeniom Sakiewicza, że wszyscy wiedzieli o Suboticu.

    Nie wierzę zaś Pieczyńskiemu i Miszczakowi, którzy publicznie kłamali, mówiąc że nie wiedzieli nic o Suboticu. Gawlikowski ich ostrzegał.

    Subotic to jest pikuś. Pionek. Mnie interesuje przeszłość pp. Wejcherta i Solorza. Jeżeli PiS-owi uda się coś udowodnić, to chapeau-bas.

  4. Lesław – > Napisałem – jak się mylę – będę szczekał…

    Lecz dobrze by bylo przy okazji się zastanowić nad kilkoma sprawami…

    Jaki jest OBECNIE wpływ służb na media ?

    Jak i skąd pojawiło się nazwosko Milana w GP ?

    Czy sprawa Subotica – bo nie jego uczstnictwo w aferze tasmowej chyba ? ( chyba że nie wierzysz też Sekielskiemu i Morozowskiemu – co by oznaczało, że uważasz ze są ze słuzb ) – osłabia wymowę taśm z pokoiku Beger ?

    Czy MORALNA partia powinna się chwytać takich metod.

    Lesław – sprawa Milana jest tak na prawdę marginensem… i tylko głupie media się tym elektryzuja,,,

    A.

  5. Nazwisko Milana pojawiło się od Macierewicza – to jasne jak słońce. Na mój nos, akcept musiał dać sam Kaczyński.

    Wymowa taśm jest taka jaka jest – porażająca. Ale nie mniej porażające są kontakty stacji p. Waltera z Malejczykiem i Maksymiukiem TW „Roman”. Kontakty, które mam nadzieję, będą udowodnione. Nie mniej porażające są kulisy rozdzielania koncesji na telewizje prywatne w PRL, to co dzisiaj nazywamy „ładem medialnym”. A ład ten polega, jak napisał Igor Janke, że Adam Leszczyński z Gazety opracowuje listy proskrypcyjne dziennikarzy, którzy mają dostać wilczy bilet po odsunięciu PiS-u od władzy.

    Ja nie jestem fanem Kaczorków. Mierzi mnie ich obleśna powierzchowność, brutalne metody i głupia polityka (np. zrażanie ludzi środka, takich jak ja). Ale po tym co się dzieje, co się działo w program Teraz k… My, to mam ochotę wziąść kałacha i iść bronić tego rządu.

    Czytałeś może dzisiejszy Dziennik? To zdjęcie Mazura z Kuną i Żaglem? To jest III RP w pigułce. To jest porażające, a nie tylko to, że PiS chce sobie kupić posłów aby przetrwać.

  6. Lesław… ro\umujesz logicznie… i emocjionalnie… a tu trzeba pragamtyzmu…
    Wiesz… jest sobie taka willa przy Belwederskiej… teraz tam chyba jeszcze Urban egzystuje (?) a kiedyś tam była tak spółeczka PolNippon… czy wiesz ilu tak ludzi się przewinęło – i skąd aby tylko się uwiesic u klamki Sekuły ?
    I jeszcze jedno… bronisz tego rządu – czyli zakładasz a’priori że na jego czele stoi czysty człowiek…
    A co powiesz o jego wsółpracy z „Pol Kaufring” i „Metalexportem” ?
    Taki Siwek, to mój drogi… cóż Ci będę pisał…
    A.

  7. Arzaelu drogi, czy ja wyglądam na naiwnego? Napisałem tekst na prawicy, żeby nam oddali naszą Polskę. Nie mam żadnych złudzień co do PiS, aczkolwiek w osobistą uczciwość Kaczyńskich wierzę.

    Istota zmian obecnie dokonujących się polega na odsłanianiu zakłamania ostatnich lat. Zakłamania polegające na tym, że wszystko było cacy, pięknie, wolny rynek i obiektywne media. Tylko Sekuła popełnił samobójstwo strzelając sobie kilka razy w brzuch.

    Żeby zbudować coś sensownego, najpierw trzeba wyburzyć ruderę. Jak pisał Dawid Biel u fraglesów, cóż z tego że robotnicy są obciachowi, piją i ostatnio nawet zaczeli chodzić na dziwki (zwane kurwikami), ale robota, niestety, musi być wykonana.

  8. Oglądałeś może wczorajszą debatę w TVP1? Parandowska przyznała, że w Sejmie huczało o Suboticu. A potem te dziewice orleańskie z TVN udawały greków, że niby grom z jasnego nieba. Na onecie nie było nic do 12.58 (mam screeny na potwierdzenie).

    A to znasz?

    http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/ plus_minus_040424/plus_minus_a_3.html

    MAŁGORZATA SUBOTIĆ, RADOSŁAW GIL

    Mówi Marek Dukaczewski. Słyszałem, że piszecie artykuł o WSI – odzywa się głos w moim telefonie komórkowym. Mimo że jest wieczór, rzeczywiście taki tekst piszę. – Słyszałem też, że pani kolega szuka o nas samych złych rzeczy – kontynuuje generał. Na moje pytanie, od kogo to wszystko wie, pada odpowiedź: – Zdziwiłaby się pani.

    Ja też się dziwię.

  9. Vanariel on 05/10/2006 at 14:13 said:

    żeby tak nasi rządzący czytali Machiavellego… albo chociaż Pratchetta :>

    p.s. przepraszam za tak niepolityczne wpisy, ale polska polityka od pewnego czasu mnie mierzi okrutnie ;)

  10. MArcin on 05/10/2006 at 16:36 said:

    akurat pracowalem w TVP do 13/12/81 tego dnia dowiedzialem sie ze juz nie mam pracy. Jednoczesnie w tym samym komunikacie wezwano „tych, ktorzy wiedza” ze maja natychmiast stawic sie do pracy (w tym rowniez ow syn stalinowca z Jugoslawii). Wszyscy „wtajemniczeni” byli (i sa) agentami UB, czyli sowieckimi. Nie potrzebny jest przeciek, zeby to wydedukowac.

  11. To ja Panie MArcinie proszę o informację o pańskiej toższamości( oczywiście może być na priv ), zeby się Pan uwiarygodnił.

    A.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook