"Warchoły" z PAN-u napisały

Stanowisko Wydziału Nauk Biologicznych Polskiej Akademii Nauk

Wydział Nauk Biologicznych Polskiej Akademii Nauk wyraża stanowczy protest przeciwko nieodpowiedzialnej wypowiedzi wiceministra Edukacji Narodowej Mirosława Orzechowskiego na temat teorii ewolucji, przedstawionej w Gazecie Wyborczej w dn. 14 października 2006 r. Teoria ewolucji stanowi niekwestionowany naukowo fundament współczesnej wiedzy biologicznej i żaden kompetentny uczony dzisiaj jej nie kwestionuje. Stwierdzenie, że „teoria ewolucji to kłamstwo” ujawnia ignorancję wiceministra Orzechowskiego i dyskwalifikuje go jako wysokiego urzędnika państwowego, odpowiedzialnego za edukację. Teoria ewolucji, jak każda teoria naukowa, podlega oczywiście stałej weryfikacji i stanowi ważny obszar badań w naukach biologicznych. Badania nad ewolucją, prowadzone również w Polsce na światowym poziomie, systematycznie dostarczają nowych dowodów na jej poparcie. Bez wykorzystania wiedzy o ewolucji postęp nauk biologicznych i ich zastosowań, między innymi w ochronie przyrody, medycynie, rolnictwie, weterynarii i biotechnologii byłby bardzo ułomny. Kwestionowanie teorii ewolucji jest społecznie szkodliwe i na gruncie wiedzy naukowej całkowicie nieuprawnione. Szerzenie zaś takich poglądów, jak te wyrażone przez wiceministra Orzechowskiego, przynosi wstyd polskiemu rządowi i szkodzi opinii o Polsce w świecie. Warszawa, dnia 17 października 2006 roku

Jak można podważać zdanie tak poważnych ludzi jak minister Orzechowski, czy dendrolog Giertych !

UKŁAD DAŁ ZNAĆ

Macki sięgają daleko… Towarzysze, dużo zostało do zrobienia

Azrael

Kłamstw społecznych Jarosława ciąg dalszy

Prawo i Sprawiedliwość ( sic ! ) szermuje hasłem „solidarne państwo” i „tanie państwo”, ale to drugie już nawet w zapisach porozumienia starej – nowej koalicji znikło…

To „solidarne państwo”, tchnie na odległość minionymi latami, w zestawieniu na widoczną wyraźnie tendencję centralizmu władzy – bardziej przypomina zasadę „ wszystkim równo, według potrzeb”.
Jest to wyraźnie podejście o charakterze etatystycznym, które przeciwstawia się temu zgubnemu, jakoby u nas panującemu – neoliberalizmowi.
Z drugiej strony – zapomina się, że zasady tworzenia budżetu państwa, a także metody tworzenia i ściągania podatków są na wskroś redystrybucyjne. Nic się do tej pory, od czasów wczesnego Balcerowicza, po dzisiejszą Gilowską nie zmieniło.
Podatki nie są po to, aby stymulować wzrost gospodarczy, nie tylko zresztą przez ich obniżanie, lecz także poprzez stymulowanie rozwoju konkretnych branż, ale po to, aby spełniać pewne zadania quasi polityczne – czyli żądania wyborcze. Nazwałem to „quasi polityczne”, dlatego, że politycy domagając się fruktów wyborczych dla elektoratu – tak naprawdę… szkodzą mu i sobie zresztą też.

Continue Reading →

Dziwisz – Zaleski – runda 4. ( i nie ostatnia )

Przyznam się szczerze, że po ogłoszeniu w sierpniu Memoriału Episkopatu Polski w sprawie współpracy niektórych duchownych z organami bezpieczeństwa w Polsce w latach 1944-1989 byłem przekonany, oraz po ostatniej informacji o prawdopodobieństwie powołania komisji „lustracyjnej” na szczeblu Komisji Episkopatu Polski – wydawało mi się, że zarówno sprawa lustracji w Kościele oraz indywidualna sprawa księdza Isakowicza – Zaleskiego – jest zakończona.

Okazuje się, że jednak nie… wczoraj ukazał się komunikat kurii krakowskiej pióra ks. Piotra Majera.

Za „Wprost”

Ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski otrzymał polecenie powstrzymania się od wszelkich publicznych wypowiedzi, zwłaszcza w środkach społecznego przekazu, na temat kontaktów i współpracy niektórych duchownych z Służbą Bezpieczeństwa PRL.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie chciał komentować tej decyzji.
Komunikat został podpisany przez kanclerza krakowskiej kurii ks. Piotra Majera. Dokument głosi, że ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski otrzymał od metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza zezwolenie na prowadzenie badań „dotyczących wyłącznie represji, które go osobiście spotkały w okresie PRL”. Tymczasem złożył w wydawnictwie książkę, którą jak podkreślają władze archidiecezji krakowskiej „wydaje na własną odpowiedzialność”.

Pisałem wielokrotnie – uważam że Kościół Polski bez całkowitego przewartościowania swojej roli w społeczeństwie jako jego uczestnika instytucjonalnego – nie oczyści się z hańby donosów.

Wydaje się, stanowisko Kurii, wyrażone słowami;

„Prawda powinna prowadzić do przebaczenia, pojednania i zgody, a nie do rozbijania jedności Kościoła”

jest dla ludzi Kościoła oraz pokrzywdzonych przez księży zbyt małym zadośćuczynieniem oraz zbyt małym krokiem ku prawdziwemu pojednaniu z wiernymi.
Minęło 17 lat od przełomu dziejowego w Polsce, skończył się pontyfikat Jana Pawła II – i czas skończyć z syndromem „oblężonej twierdzy” oraz szermowaniem hasłami „rozbijactwa Kościoła”
Dopóki Kościół NIE PODDA SIĘ POWSZECHENJ lustracji, otworzy swoje archiwa i nie podda się lustracji instytucjonalnej – tak długo będzie się toczyła wojna medialna oraz dywagacje na temat działalności tego czy innego księdza.

Z drugiej strony mamy księdza Zaleskiego.
I przyznam się szczerze, że jego indywidualne występy medialne, o czym już pisałem, też nie podobały mi się.
Te listy, „kontrolowane” przecieki – nie służą dobrze całości sprawy – i przykro mi bardzo – zachowując proporcje – przypominają zabawy szafą Lesiaka.

Ale piłeczka jest – i będzie – po stronie Komisji Episkopatu Polski.

Tu jest czynnik sprawczy – powiedzenia PRAWDY o agenturze – i współpracy księży – z SB.

Czas, aby wierni nie zastanawiali się ciągle przed konfesjonałem – spowiadam się , czy donoszę ?!

Azrael