Roman Giertych ma wsparcie !
[youtube=watch?v=3TjlCRFpd30]
Cóż.. gdyby to nie było takie żałosne… to było by śmieszne…
Będę z niecierpliwością czekał na wynik Pana Kononowicza… to będzie doskonały materiał dla badań socjologicznych Podlasia…
Azrael
Roman Giertych ma wsparcie !
[youtube=watch?v=3TjlCRFpd30]
Cóż.. gdyby to nie było takie żałosne… to było by śmieszne…
Będę z niecierpliwością czekał na wynik Pana Kononowicza… to będzie doskonały materiał dla badań socjologicznych Podlasia…
Azrael

Jak zawsze przed samymi wyborami, zewsząd rozlegają się głosy, nawoływania – głosujcie, idźcie do urn, oddajcie głosy ! Oczywiście w domyśle – na mnie, na moją formację, dla dobra „Polski”, która w większości przypadków, szczególnie na szczeblu dużego miasta, sejmiku wojewódzkiego, czy stanowiska prezydenta metropolii – jest utożsamiana z partią, formacją polityczną – a nie autentycznym samorządem.
Zadałem sobie, tym razem, przyjrzenia się moim kandydatom, choć mieszkając w Warszawie – wiem – m.in. dzięki działalności poprzedniego prezydenta, Lecha Kaczyńskiego – że liczy się głównie Rada miasta i sejmik.Szkoda gadać… kandydaci są co raz gorsi, bez programów, bez pojęcia, w wielu przypadków nie wyposażenie w wiedzę potrzebną do zarządzania majątkiem miasta, infrastrukturą, szkolnictwem czy zasobami komunalnymi. Są to z reguły ludzie albo młodzi, startujący dopiero w wyborach ( którym warto dać szansę, ale z reguły są na dalszych miejscach, albo stare, zdarte płyty, lawiranci po poszczególnych formacjach, którzy nie mają ani zdolności, ani siły przebicia się dalej w strukturach partyjnych. Autentycznych samorządowców – zapaleńców i fachowców – jak na lekarstwo.
Reforma samorządowa, zapoczątkowana przez profesora Regulskiego na początku lat 90 zakończyła się sukcesem organizacyjnym, zwieńczonym reformą administracyjna państwa – nie skończyła się jednak sukcesem społecznym, nie doprowadziła do powszechnego zrozumienia idei samorządności.
Regulacje prawne z lat 90 i 98 dały podstawy prawne – nie dały jednak jednostkom publicznoprawnym samorządu wystarczających środków finansowych i możliwości organizacyjnych.
Jednak podstawowym problemem samorządu nie są pieniądze, nie są nawet problemy natury prawnej. Tym problemem zawsze są w Polsce politycy i ordynacje wyborcze. Te ordynacje, systemy proporcjonalne i większościowe, przy których się jeszcze stale miesza preferują duże – czytaj – partyjne – machiny. A ostanie zmiany, dokonane w sposób co najmniej wątpliwy – tylko pogłębiły te tendencje. I dlatego, zarówno w wyborach parlamentarnych i samorządowych – frekwencja spada z każdymi głosowaniami. Oznacza to, że mandat społeczny władzy – jest wątpliwy.
Jednak najważniejszym problemem jest brak edukacji samorządowej społeczeństwa. Jestem przekonany, że nie więcej niż 10 % wyborców idących do urn rozróżnia wojewodę o marszałka województwa, a zapewne nie więcej niż 5 % zdaje sobie sprawę z tego, jakie są zakresy władzy sejmików…
W Polsce funkcjonuje kilkadziesiąt co najmniej fundacji o organizacji samorządowych, z Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej i Fundacją Schumana na czele. Działa portal organizacji pozarządowych NGO, są również organizacje tzw. III sektora, które powinny wspierać działalność samorządów. Wiele fundacji prowadzi szkolenia, przykazują wiedzę o możliwości wykorzystywania środków unijnych i wiedzę o dobrych praktykach społecznych. Ale nie ma tego co najważniejsze – edukacji obywatelskiej.
Obecna ordynacja wyborcza, system blokowania list, o czym pisałem wcześniej, doprowadzi do zdominowania rad wojewódzkich i powiatowych – czyli tych, gdzie płyną największe środki finansowe – przez układy partyjne… będą one całkowicie bezkarne, nie będą się poczuwały do odpowiedzialności wobec wyborców, lecz wobec swoich bossów partyjnych.
Myślę, że dla samorządu, a co za tym idzie – instytucji im podległych – niezależnie od środków pomocowych z Unii – idą ciężkie czasy.
Azrael
Najnowsze komentarze