Jest coś takiego unikalnego w polskiej mentalności, jednocześnie wartego odnotowania, z drugiej strony pełnego egzaltacji – i odpychającego. Jest to sztuczne, na pokaz, na zamówienie, wybucha co jakiś czas, płomieniem, głównie medialnym, aby szybko zgasnąć, zostawiając za sobą smród kadzideł, lampek – i pustkę… brak refleksji, brak wniosków.
Niektórzy nazywają to kultem ofiar – ja nazywam to – medialnym kultem śmierci.
Ostatni raz mieliśmy do czynienia z czyś takim kilka tygodni temu – w przypadku śmierci samobójczej gimnazjalistki z Gdańska.
Media zrobiły wszystko, aby nam to przekazać… były nie kończące się wywiady, migawki, relacje z konferencji prasowych, Giertycha, kuratorów, przebitki na wyraźnie zniesmaczone tym dzieciaki, a wszystko okraszone zdjęciami płonących przed szkołą lampek. Polityków pominę…




Najnowsze komentarze