
Wszyscy komentatorzy stawiają sobie za cel skomentowanie w jakiś sensowny sposób wyników wyborów – i co gorsze – przeniesienia tychże na grunt ogólnokrajowy.
Bez sensu.
Dlatego bez sensu, że takie próby wskazują na to, że idea samorządności jest może nie martwa, ale w przypadku dużych miast – ograniczona. Ten schemat walki partyjnej, skrajny w przypadku Warszawy, jest symptomatyczny dla upadku samorządności.
Ale jak trzeba analiz – to trzeba. Kilka więc uwag;
1. Frekwencja – 40 % – to co poniektórzy określili sukcesem – ja to nazywam – klęską. Bo jeżeli 60 % elektoratu zostaje w domach – oznacza to ni mniej ni więcej jak to, że wygrany ma za sobą nie więcej niż 26 % wyborców… ( Warszawa ) Mandat społeczny ?! Wolne żarty.
2. Cezary Michalski w „Dzienniku”, w komentarzu odredakcyjnym napisał, że podział na prowincję i wielkie miasta się pogłębił, co nakłada się na podział na tych, co dzięki transformacji zyskali – i na tych – którzy nie skorzystali na RÓWNOŚCI SZANS. Ciekawe… pisze to redaktor prawicowy, prawicowego dziennika… Tenże redaktor nie widzi jednak tego, że ten podział biegnie wzdłuż innej linii głównie – wykształcenia… Prawo i Sprawiedliwość przegrało u inteligencji, co jest w dużym stopniu tożsame z majętnością… ale tego już redaktor nie widzi.
3. O Janku Marysi – cały czas dywaguje się o jego odejściu – i założeniu nowej partii… Po co ? Co taka nowa partia, bez zaplecza i środków finansowych miałaby robić ? Założenie jej teraz, gdy praktycznie nie ma szans na przedterminowe wybory nie ma żadnej logicznej podstawy. Nikt nie zdecyduje się teraz na rozwiązanie parlamentu. Jarosław Kaczyński będzie ciągnął za sobą truchła Samoobrony i LPR, bo mają one głosy – nie adekwatne do obecnej siły – ale jednak głosy, a Donald Tusk – będzie się relaksował w blasku minimalnego, ale jednak zwycięstwa… A Janka zawsze można jakoś wytłumaczyć… toć on intelektualista… I NA PEWNO czegoś jeszcze dokona.
4. Kraków – prezydent z lewicy, rada – PO, sejmik – PiS, LPR, wojewoda – PiS… o rany boskie !
5. Na koniec Warszawa. 89 % wyborców Marka Borowskiego głosowało na Hannę Gronkiewicz-Waltz. To znaczy, że wygrała ona głosami elektoratu… negatywnego. Negatywnego wobec Kazia. I teraz powinna z tego wyciągnąć wnioski – doprowadzić do koalicji samorządowej – i wyciąć z miasta PiS. Jeżeli chodzi o to czego od niej oczkuję – to 2. rzeczy;
- statutu dzielnic i delegacja uprawnień do dzielnic
- projektu zagospodarowania prawobrzeżnej strony Wisły – będą głosował na każdego, kto wreszcie się za to weźmie.
A tak naprawdę – to się wiele nie zmieniło….
Azrael
Najnowsze komentarze