Nowe miejsce pracy premiera

Jarosław Kaczyński stawia na wizerunek męża stanu na wyższym niż dotąd poziomie. Niedługo będzie przemawiał do narodu z mównicy zdobionej hartowanym szkłem i z pulpitem który da się regulować stosownie do wzrostu premiera

Nie jestem zaskoczony, nawet nie uważam tego za zbytek… to dobre podejście do politycznego marketingu…

Nie rozumiem tylko jednego… dlaczego od razu nie ambonka ?!

Tyle prawd objawionych nam się sprzedaje…

A jak nie ambonka – to dlaczego nie SZAFA… nie musi nawet się jakoś nazywać… ale szafa to by było dobre nawiązanie… kiedyś w szafie, teraz na szafie…

Azrael

[źródła: Metro, Interia]

Pętla Rokity

Jan Maria Rokita nie schodzi z pierwszych stron gazet. Jego działania przed wyborcze były bardziej medialne i krwiste niż same wybory. Jego wypowiedzi szły już nawet nie w poprzek linii partii, ale nawet logiki.

Najpierw w Krakowie, otoczony wianuszkiem innych posłów, oficjalnie poparł kandydata Prawa i Sprawiedliwośći… wbrew działaczom lokalnym partii i wbrew opinii kolegi – posła Szczypińskiego.

Następnie w Warszawie, beztrosko, jako rezydent krakowski w stolicy – wezwał Marka Borowskiego do głosowania i wyrażenia poparcia dla Hanny Gronkiewicz – Waltz. I były prezydent Aleksander Kwaśniewski – usłuchał głosu tego krakowskiego intelektualisty i też wyraził taki pogląd. Ba, nawet niektóre źródła twierdzą, że Adam Michnik też działał pod wpływem Jana Marii… Ciekawy sojusz, nie prawda ?

Ale to nie wszystko…. jak się okazuje, jak donosi „Gazeta Krakowska” działania i wypowiedzi naszego Jasia idą dalej… Zacytuję całość…

KRAKÓW. Lider Platformy publicznie popierał kandydaturę Ryszarda Terleckiego na prezydenta miasta, a wśród kolegów partyjnych mówił, że kandydat PiS nie nadaje się do rządzenia
Protokół z Rokity
Gazeta Krakowska dotarła do protokołu z posiedzenia małopolskiej Platformy Obywatelskiej, które odbyło się 17 listopada.
Jan Rokita mówił: „Nie powinno być żadnych sojuszy z Majchrowskim. Wolę Terleckiego, choć uważam, że jest kandydatem kompletnie nie nadającym się na prezydenta Krakowa”.
Rokita szczegółowo zaprezentował też wyniki swych rozmów z PiS. Ceną za poparcie przez PO kandydata PiS miały być trzy stanowiska wiceprezydentów miasta oraz sekretarza miasta.
Tymczasem dzień później lider PO ogłosił podczas konferencji prasowej w Krakowie: – Parlamentarzyści krakowskiej Platformy uważają, że ze względu na miłość do tego miasta, lepszym kandydatem jest Ryszard Terlecki. Od nikogo nie oczekujemy niczego w zamian.

Ja wiem, że o moralności w polityce nie warto wspominać, że prawda i poszanowanie wyborców nie jest funkcją prostą działalności publicznej.

Ale to były wybory samorządowe… dla lokalnego społeczeństwa, które mają przynieść korzyść ludności Krakowa…

A czytając wypowiedzi naszego Janka, trzeba się zastanowić…

W czyim interesie, i w jakiej logice wypowiada się Jan Maria ?

Wyborców ? Nie, bo popiera kandydata którego sam nie szanuje.
Własnej partii ? Też nie, bo działacze lokalni byli w dużej części negatywnie nastawieni do kandydatury Terleckiego, tym bardziej, że rada miasta jest zdominowana przez Platformę Obywatelską.
To może we własnym interesie ? Też chyba nie… bo stracił szansę na szefa klubu parlamentarnego i powoli przestaje być traktowany jako poważny polityk…

Rokita nigdy nie był dobrym rozgrywającym… zawsze jego konstrukcje polityczne były mocno prze teoretyzowane i zawiłe… ale już ostatnie wolty…

Chyba powinien nosić ze sobą stenogramy poprzednich wystąpień i sprawdzać co mówił wczoraj, przedwczoraj, tydzień wcześniej…

Azrael