
1. Bronisław Wildstein
Wildstein nie był ani managerem, ani wizjonerem, ani nawet nie profesjonalnym administratorem. Niektórzy rozgrzeszają go, bo, prowadził telewizję „wojenną”, że w ramach tego zmasowanego ataku na rządy kolacji psiowskiej – starał się, aby programy informacyjne i publicystyczne były przciwwagą dla telewizji prywatnych, TVN i „Polsatu”.
I rzeczywiście – chyba od czasu stany wojennego nie było tak „ciężkiej” telewizji.
Od samego początku, szedł na kompromisy – także z samym sobą,, pozwalając na narzucenie zastępców.
To, że telewizja będzie zarażona wirusem politycznym – i to w najgorszym rodzaju – było wiadome.
Ale to, że Wildstein zatrudniał ludzi z klucza „znajomości”, było już tylko jego prywatnym błędem, tak samo jak to, że nie miał całkowicie wizji TVP. Ani wizji programowej w szerszym horyzoncie , ani wizji rozwoju firmy jako koncernu medialnego. Telewizja XXI wieku powinna być realizowana przez ludzi, którzy znają nowe media, nowe techniki przekazu – i potrafią patrzeć w perspektywie kilku lat. To jest rynek konkurencyjny.
2. Andrzej Urabański
Będzie mu łatwiej… bo i zadania ma ściślej określone. Nikt od niego nie będzie wymagał rewolucji. Został postawiony na czele koncernu medialnego Prawa i Sprawiedliwości (no, dla „ściemy”, nazywanego TV publiczną) i ma załatwić jedną rzecz – ciepły wizerunek Jarosława i Lecha Kaczyńskich, budowę nowej polityki historycznej, nowej, „rzetelnej” publicystyki, wzorowanej na zaangażowanych wzorach Jana Pospieszalskiego – i koniecznie dobra, lekka rozrywka… może Nina wróci, może Edward Mikołajczyk i coś na kształt „Studia 2”…
Nie czarujmy się – Urbański nie musi udawać… nawet nie musi mrużyć oczu, jak będzie mówił o „misji”, niezależności, rzetelnej informacji. Dostał stanowisko samodzielne – ale z nadania – i zrobi wszystko, aby koalicja rządowa dostała w najbliższych wyborach wystarczające wsparcie – a on zatrzymał stołek na Woronicza 17, budynek F… Miller, Leszek, też myślał, że się uda…
3. Jaka powinna być TVP?
a) Zacznijmy od góry – podstawą jest likwidacja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – i włączenie jej w struktury Urzędu Komunikacji Elektronicznej – i zostawienie temu ciału li tylko prerogatyw administracyjnych. Koniec z zadaniami politycznym, zresztą takie były wstępne założenia Prawa i Sprawiedliwości przed wyborami. Oczywiście – konieczne byłyby zmiany statutu, a później – podział – i częściowa prywatyzacja…
b) Koniec z bełkotem o misji…to ma być sprawna instytucja informacyjna, która ma mieć zadania SPOŁECZNE, EDUKACYJNE, POPULYZATORSKIE… ale nie misję, którą się starano pokryć wszelkiego rodzaju knoty… na marginesie – knot, pod nazwą „Polacy”… to nie jest polski pomysł, lecz format kupiony z Holandii… Radykalne zmiany w technice. TVP jest ostatnia poważną telewizją, która rejestruje program na taśmach, co nie pozwala na szybkie odtworzenie z archiwum… Kamery cyfrowe, a montaż na Betacamie….
c) Jasne i przejrzyste formy produkcji, karty produkcji dla każdego programu, karty oglądalności. Większość programów – jako zewnętrzne zespoły producencie, czyli – konkurencja i biznes.
d) Zmiany własnościowe
- Jedynka – państwowa, ale jako spółka publiczna, z pakietem kontrolnym państwa i tu tylko powinny iść opłaty abonamentowe.
- Dwójka – do prywatyzacji
- Regiony – telewizja informacyjna, ale wyraźnie odchudzona – w zamian za to, wyposażona w nowoczesny sprzęt.
- Programy tematyczne – jednolite kierownictwo – i połączenie ich z nowoczesnymi technologiami… konwergencja się kłania…
To tak na gorąco… ale, ale… ja wiem… to tylko są marzenia…
Ale mamy w rękach pilota… i może, dzięki staraniom Anny Streżyńskiej – niedługo ogólnie dostępny szerokopasmowy Internet….
Oby, oby…
Azrael







Najnowsze komentarze