Nie mam zaufania

Państwo nie ma do mnie zaufania, jako do obywatela. Każe mi, ponieważ mam powyżej 35 lat – złożyć oświadczenie. Teraz – albo jak będę się starał o stanowisko dyrektora szkoły, albo – jak jakiś portal lub gazeta zechce upubliczniać moje teksty. Oświadczenie – że byłem uczciwy…
Bo jestem podejrzany, podejrzany, bo urodziłem się przed sierpniem 1972 roku – i nie wiadomo, kim jestem.
Nie jestem nigdzie notowany, nie mam za sobą kariery politycznej, nie brałem, nie uczestniczyłem, nie pamiętam…

Jak zapewne napiszę życiorys (teraz CV…) to mój pracodawca na wszelki wypadek – poprosi mnie o oświadczenie…

Może nawet każe napisać życiorys jeszcze raz, a a potem drugi, i trzeci… A jak mu się nie spodoba – to na wszelki wypadek, po cichu, sprawdzi w IPN… nie możliwe?! A od czego są dziennikarze…

A może będzie tak, że konkurent do stanowiska, do nowej pracy napisze na mnie mały, niewinny donosik…, że Panie Dyrektorze, a w IPN to właśnie szukają teczki Azraela Kubackiego…

Państwo nie ma do mnie zaufania… a ja do niego też nie…powiedział sędzia… i odmówił sądzenia w imieniu tego państwa w sprawach lustracyjnych…
Bo jeżeli przyjdzie nowa władza, to zapewne nie będzie do mnie miała zaufania, bo ja sądziłem w sprawach lustracyjnych… a oskarżycielami byli prokuratorzy prezesa K. z Instytutu Pamięci Narodowej, co wie Pan…. no, tego z nadania politycznego byli…

Ja, jak zobaczę, że jakiś Helmut robi zdjęcia samolotów w Krzesinach… to, cholera… dwa razy się zastanowię, czy zadzwonić na policję, czy do prokuratury… bo jeszcze mnie jeszcze w jakiś aktach umieszczą – i co będzie… a już na pewno nic nie napiszę z wyjazdu do Rosji…i nie przekażę wywiadowi….a jak jakiś nowy Macierewicza za 15 lat nie zechce opublikować nowego raportu… i tam się moje nazwisko pojawi?!

My, obywatele byłego PRL, nie mieliśmy do tego państwa za grosz zaufania. Mieliśmy zaufanie do nowej Polski, bo ona nam mówiła, że obywatel to jest jednostka tego państwa…

Jarosław Kaczyński za jeden z głównych celów stawiał sobie wzmocnienie Państwa… tylko – w jaki sposób?

Rzeczywiście – państwo się umacnia. Tylko – czy umacnia się państwo – czy Prawo i Sprawiedliwość umacnia swoje wpływy w państwie?

Poddano całkowitej kontroli administrację… bez klucza partyjnego – nie można praktycznie zając żadnego stanowiska wyżej referenta… podobnie jest – dzięki ordynacji wyborczej – w administracji samorządowej.

Nie można zostać kuratorem szklonym bez przyzwolenia jakiejś siły politycznej – nawet, jeżeli tak, jak w przypadku Łodzi – masz całe środowisko za sobą….

Pod pozorem reorganizacji i odświeżenie kadr – podporządkowano sobie cały aparat ścigania – od szczebla prokuratury rejonowej – do szczebla ministerialnego. Podobnie z policją… na czele której też stoi prokurator…

Większość ludzi, którzy są w prokuraturach – to ludzie Ziobry… z Katowic… albo Lecha Kaczyńskiego – z okresu jego szefowania w NIK – albo ludzie ministra Kaczmarka… tez kolegi Kaczyńskiego.

Łamie się sukcesywnie niezależność sędziów i ogranicza prawa korporacji prawniczych – choćby przez wprowadzenie egzaminów ministerialnych….

Zniszczono całkowicie niezależność telewizji i radia publicznego. Jarosław Kaczyński już nawet nie kryguje się, mówiąc, że Bronisław Wildstein nie zrozumiał nowych czasów… ale za to na pewno lepiej go będą pokazywać…

I tak krok po kroku – niszczy się i łamie wszelkie instytucje państwa obywatelskiego…

Bo państwo ma nie ma być dla obywateli – tylko – dla władzy…

Azrael

Spotkanie z księdzem Isakowicz – Zaleskim – refleksje


Miałem przyjemność (tak, przyjemność…) uczestniczyć w spotkaniu z księdzem Tadeuszem Isakowicz –Zaleskim.
Jego książka „Księża wobec bezpieki – na przykładzie archidieczji krakowskiej” jest ewenementem i i bestsellerem wydawniczym.
Ewenementem – bo jest to książka napisana przez kapłana – ale nie o posłudze sensu stricte – lecz o walce Kościoła i jego historii – tak naprawdę powstała poza jego oficjalnymi strukturami – i wbrew kurii krakowskiej.

Spotkanie, zorganizowane w ramach Klubu prawica.net, było niestety zbyt krótkie. Ale cóż, ksiądz jest rozchwytywany, a zapewne umowa z wydawnictwem „Znak” nakazuje mu wiele autorskich spotkań – wczoraj miał dwa w Warszawie

Nie będę opisywał szczegółowo spotkania – bo jak zawsze na portalu prawica.net – ukaże się zapis dźwiękowy…

Kilka refleksji…

Continue Reading →

Oświadczam – jestem wolny

Przeczytałem, że ponoć blogerzy tez powinni składać oświadczenia lustracyjne.
Zaczynając pisanie swojego prywatnego bloga, wiedząc o czym będę pisał, z pełną premedytacją wybrałem miejsce i platformę. Bo WIEDZIAŁEM, że wcześniej czy później ktoś w ten, czy inny sposób będzie chciał ograniczy moje opinie…
Urodziłem się przed sierpniem 1972 roku… nawet dość grubo przed tą datą…
I oświadczam – tak jak państwo polskie, które się nazywało Polską Rzeczpospolitą Ludową ,nie zmusiło mnie do składania żadnej deklaracji wiernopoddańczej – w żadnej formie, tak i to państwo, czyli III RP – nie zmusi mnie do tego, abym pisemnie deklarował, że w tamtych czasach byłem uczciwy i nie zostałem złamany – ani nikogo nie złamałem…


Mam ten komfort – że przez całe swoje życie nie pracowałem ani jednej minuty w firmie państwowej, nie publikowałem w gazecie państwowej, nie składałem żadnych oświadczeń i deklaracji, nie byłem w wojsku, nie prowadziłem z esbekami rozmów służbowych – bo prywatne – i owszem – i nie musiałem składać żadnych oświadczeń. Paszport otrzymywałem kiedy chciałem, i kiedy chciałem – wyjeżdżałem. Nie byłem członkiem żadnej partii… ooops… 2 tygodnie PO… ale się szybko wymiksowałem…
Jestem dla siebie wiarygodny. Jestem wiarygodny dla swoich czytelników.
Jeżeli ktoś uważa, że nie jestem wiarygodny – niech mnie nie czyta…Ja nie potrzebuję cyrografu, wystawionego przez Janusza Kurtykę, człowieka, który publicznie oświadczył, że jest wierny TEJ WŁADZY. Nie poddam się proskrypcyjnemu prawu.

Może miałem szczęście – a może to kwestia świadomego wyboru, lub podświadomego… nigdy nie podlegałem wpływom – żadnym…

Jestem wolny – i nie pozwolę tej wolności nikomu ograniczać – i to jest jedyne oświadczenie lustracyjne….

Azrael