Wielki syn Kielecczyzny…

Przemysław Edgar Gosiewski, nawet jak nic nie robi… to robi. Przynajmniej tak jest odbierany i oceniany przez samorządowców…

„Doprowadził do wyposażenia Świętokrzyskiego Centrum Onkologii w Kielcach w Pozytonowy Tomograf Emisyjny, co nie tylko podniosło standard leczenia pacjentów ŚCO, ale również rangę Kielc jako jednego z dwóch miast w kraju, gdzie można wykonywać tego typu badania” – brzmi fragment uzasadnienia przyznania Nagrody Kielc Gosiewskiemu.

Jest tylko jeden feler… tego urządzenia… nie ma… więcej – nie ma nawet ukończonego miejsca, w którym ten cenny instrument ma stać… ale nagrodę – i owszem – dostał… spinki do mankietów, statuetkę…

To nie jeden wyczyn, za który mieszkańcy ziemi Świętokrzyskiej mają być wdzięczni naszemu Edgarowi…

Oto następne wiekopomne dzieło…

Continue Reading →

Państwo podziału czy jedności?

Żal mi wyborców prawicowych, a właściwie nie tyle prawicowych – lecz wyborców Prawa i Sprawiedliwości.

Bo popatrzmy – szli do wyborów, napędzani dwoma ideami. Pierwsza idea, najbardziej w Polsce rozpowszechniona – to idea – głosować PRZECIW, przeciw komuś, czemuś… nie za, tylko przeciw. Zawsze tak było, że WIĘKSZOŚĆ WYBORÓW w Polsce odbywa się przeciw… a to rządowi, a to innej partii, a to Kwaśniewskiemu, albo… Tuskowi. W Tym przypadku – przeciw SLD, zniszczonej medialnie za aferę Rywina…

Był oczywiście także motywacja – za. Za tak zwaną – NORMALNOŚCIĄ – co by to nie oznaczało…
Dla wielu tą normalnością była sprawa koalicji Platformy Obywatelskiej i PiS. Jak się skończyło – wiadomo. Nie zaczęło się tak naprawdę w żaden sposób sensownie…

A potem już poszło, jak się to mówi „ z górki” – jedna umowa z LPR i SO, potem druga, już na stałe, potem słynne taśmy Renaty Beger, potem trzecia umowa….i aferki, za aferkami… Continue Reading →