TK a praktyka prawa…wg. Kaczyńskiego

Nie po raz pierwszy ktoś z jaśnie panującej nam rodziny pogardliwie się wypowiada o prawie rządzonego przez siebie państwa.

We wrześniu na przykład Lech Kaczyński zapowiedział, ze pomimo skazującego i prawomocnego wyroku – nie przeprosi Mieczysława Wachowskiego…

Jarosław Kaczyński o sędziach TK wypowiadał się jeszcze nie tyle krytycznie – co wprost lekceważąco za czasów profesora Marka Safjana…

To co się dzieje w tej chwili – to już nie są wyskoki – to jest zapowiedź działań poza konstytucyjnych i ataku na niezawisły, najwyższy organ demokratycznego państwa… słowa „trzeba będzie się nad nową konstrukcją Trybunału bardzo poważnie zastanowić”, mieszczą się w poetyce Łukaszenki… po nawet porównywany z Kaczyńskim Władimir Putin zachowuje się bardziej oględnie…

Były szef Trybunału, Andrzej Zoll postuluje odwołanie Jarosława Kaczyńskiego… i słusznie wskazuje, ze tak by było w państwie prawa…
Ale prawo w tej tak zwanej IV RP jest stanowione i używane ad personam… tylko po to, aby nie służyło atakowi przeciw konkretnym osobom lub grupom… tak jak ustawa o likwidacji WSI, czy ustawa lustracyjna…czy akty prawa tworzące nowe organa represji, jak CBA.

Prawo, pod przewodnictwem Ziobry, jak też aparat ścigania – już dawno w swoich zadaniach, skierowanych służeniu obecnej ekipie rządzącej – jest elementem polityki, rozgrywek politycznych, prymitywnie mówiąc – służy do gromadzenia haków i żonglerki osobami, takim jak Lepper, Łyżwiński…

Ale cóż… jednego jestem pewien – że Kaczyński wcześniej, czy później trafi przed Trybunał Stanu – i zostanie skazany…

Azrael

The Day before…

Jutro wielki dzień… tak właściwie nie bardzo wiadomo dla kogo…

Bo to będzie dzień rozczarowań i porażek… początek pewnego cyklu, cyklu „bagiennego”…

Tak samo jak z utęsknieniem oczekiwany dzień raportu Antoniego Macierewicza nie przyniósł żadnych poważniejszych rewelacji poza zażenowaniem – tak i będzie teraz.

Wchodzą w życie 2 ustawy, jedna o obowiązkowym składaniu zeznań lustracyjnych – druga o ujawnieniu pracowników tajnych służb okresu PRL. Jedna mnie cieszy, druga – wprost przeciwnie.

Jestem wrogiem lustracji, nie ukrywam tego – i zdania zmieniać nie zamierzam. To zła ustawa, źle przygotowana – i za późno… ale już tyle razy pisałem…. argumenty do zwolenników i tak nie trafią… a popierających moją opinię – nie trzeba przekonywać.

Continue Reading →