Galba – specjalista od czarnego PR

Publicystyka jest bardzo różna. Oczywiście możemy mówić o publicystyce specjalistycznej, tematycznej, ograniczonej do pewnych dziedzin, medycyny, biologii albo informatyki.

Publicystyka polityczna, która nas najbardziej interesuje, też może być różna, różna w formie – artykuł, felieton, nawet esej…
Może dotyczyć pewnych konkretnych dziedzin, albo – być formą szerszą.
Istnieją na przykład doskonali komentatorzy ekonomiczni, którzy też piszą na inne tematy – jak Witold Gadomski , czy Stefan Bratkowski. Są ludzie piszący o Kościele, tacy jak Tomasz Terlikowski czy Piotr Milcarek. Mamy tez znakomitych publicystów społecznych, takich jak na przykład Piotr Zaremba, czy stricte politycznych, jak Janina Paradowska, czy Jacek Żakowski. Osobną grupą, wręcz kastą, są felietoniści – Daniel Passent, Ludwik Stomma czy… Stanisław Michalkiewicz. I na koniec – bywają naukowcy i politycy – tez doskonale się spisujący w publicystyce – to na przykład Mirosław Czech, Piotr Śpiewak czy Stefan Niesiolowski.

Można też mówić o publicystyce pisanej na zmówienie – to się z kolei nazywa PR… Może być PR biały albo oczywiście – czarny, czyli mający na celu zdyskredytowanie przeciwnika. Są nawet grupy ludzi, lub firmy, które biorą pieniądze za pisanie tekstów pijarowskich – z tym, że ten czarny – jest z reguły trudniejszy, jeżeli ma być dobry. Wymaga finezji, dobrego pióra i musi być wbrew pozorom tak zręczny – aby nikt nie musiał za niego ponosić odpowiedzialności…

Internet się rozwija. Rozwijają się także różne indywidualne formy pisania – w tym przede wszystkim blogi..
Już nie są one zapisem młodych panienek, czy nie dowarzonych poetów – tragików ( z racji poziomu pisania…) lecz zaczynają tworzyć pewne nowe formy. Blogi o charakterze społecznym, politycznym, poświęcone mediom.
Blogi zaczynają się łączyć w pewnego rodzaju grupy, wyspy, środowiska. Jednym z nich jest na przykład Salon24. Pojawiają się, w raz z rozwojem technologii, nowe formy wyrazu – czyli podcasty i zapisy video. Widać także, jak tradycyjne gazety przejmują rozwiązania technologiczne i istnieją już jako nawet byty równoległe.
Praktycznie wszystkie polskie dzienniki i tygodniki mają już portale internetowe – nie strony, nie publikują artykułów w Internecie – lecz właśnie są to interaktywne portale. Niektóre gazety, jak choćby „Puls Biznesu” – są praktycznie jednakowe w sieci i w „realu”.
Blogi za granicą, w USA czy Korei Południowej stanowią już poważną siłę polityczną, z którą należy się poważnie liczyć.

Wydawałoby się, że w tym przypadku, również model dziennikarstwa powinien zostać przeniesiony, ze sfery realnej do internetu, ze tu karierę powinni zrobić tez ludzie, którzy piszą w sposób bardzo przekrojowy. Oczywiście coraz częściej piszą tu zawodowi dziennikarze i publicyści, niektórzy, będąc w świecie rzeczywistym dziennikarzami jednej formuły – w Internecie znajdują odskocznię do czegoś innego (vide – Krzysztof Leski).

Publicystyka polityczna powinna się zajmować raczej opisywaniem rzeczywistości – nie uciekając od konotacji z przeszłością. Jeżeli ma mieć znaczenie – i być opiniotwórcza – nie powinna się zamykać tylko w jednym kręgu spraw.
Oczywiście, pisząc w Internecie, często pod pseudonimem, można śmiało sobie pozwolić na więcej, na ostrzejszy to, na przerysowanie, czy ostrą polemikę. Ale wymogi zarówno prawa prasowego – jak i dołożenie staranności, merytorycznej i językowej – też jest konieczne.

Mamy w Internecie polskim dwie gwiazdy, dwójkę blogerów piszących na tematy polityczne.
To Kataryna i Galba.

Obydwoje piszą od lat, obydwoje raczej z pozycji „prawicowych”, co by to w Polsce nie oznaczało…
Kataryna, jej blogerstwo, ewoluowało i się rozwijało. Pisze ostro, bezkompromisowo i oczywiście – z tezą – ma jak najbardziej do tego prawo. Tą tezą jest ukazywanie patologii III RP Jak każdy bloger ma prawo do swoich twardych poglądów – ja tez tak piszę.
Pisze o bardzo różnych tematach, opierając się materiały źródłowe, często udaje się jej wyłapywać z tychże materiałów ukryte, smakowite podteksty. Jej pisanie ma dobry rytm i spójną formułę. Nie ucieka od polemik.. Często dyskutuje i także pisze na temat mediów – analizując różne teksty, z różnych gazet – czasami głęboko szukając w Internecie potwierdzenia swoich opinani. Bardzo bym chciał poczytać jednak, w jej przypadku, nie tylko wyprawki na zadany temat – ale także coś większego – jakąś dobrą syntezę, czy tekst programowy.

Z drugiej strony mamy drapieżnego Galbę… Galba wybucha co jakiś czas, erupcją artykułu, czasami dwóch. Pisze także z pasją, ogniście, ostro – jak gwóźdź po karoserii samochodowej…
Też się go nieźle czyta, tez czuć w jego pisaniu moc polemiczną… do czasu, kiedy się nie zobaczy, o czym pisze w dłuższym okresie…
To głównie – Adam Michnik i jego gazeta jest celem naszego Galby… Galba co jakiś czas znajduje w jego gazecie lub jego tekstach coś co jest albo nie logiczne albo wydaje się, że jest fałszem – i wybucha na ten temat płomiennym tekstem…
Z reguły – okazuje się, że jest to drobnostka, z reguły jest tak, że Galba myli pojecie właśnie publicystki i prawa do własnego zdania Adama Michnika i redaktorów „gazety Wyborczej”, z własnym, spaczonym osądem – co jest prawdą, a co nie jest. Galba widzi rzeczywistość nie taką, jaka ona jest – lecz… najpierw czyta „GW” – a potem polemizuje z… no właśni….
Galba nie zbiera materiałów – on się na nie rzuca, jak angielski buldog, rozszarpuje je – a potem rzuca je czytelnikom i pisze swoje komentarze do nich… które akolici Galby przyjmują z radością – a ci, którzy mają trzeźwy umysł – kiedyś polemizowali – teraz się tylko uśmiechają…

Kataryna uprawia, nawet nie tylko jak na amatora(?) dobrą publicystykę.
Galba natomiast – robi co innego – on zajmuje się czarnym PR wobec „Gazety Wyborczej” i Adama Michnika.
Ale żeby to robić dobrze – to trzeba i delikatności i umiejętności…. A nasza wrocławska „gwiazda” – jest tylko dwuwymiarowa, niestety.

Kataryna to gwiazda, która bije własnym światłem… Galba – jak by nie chciał wyglądać i pisać – światłem odbitym…. od Adama Michnika…

Azrael

12 Thoughts on “Galba – specjalista od czarnego PR

  1. Próbowałem czytać Galbę, ale powoduje u mnie wydzielanie przeciwciał. Tylko czy on aby na pewno jest aż taką gwiazdą? Jeśli to wszystko na co stać polską prawicę to kiepsko…

  2. Yasqier – uchodzi za prawicowego i udało mu się skupić wokół siebie bandę hałaśliwych klakierów…
    Jak zobaczył, że nie wystarczy udzielać się na forum GW – ale też należy coś pisac – przeniósł się do Salonu – tak jak ja pisze równolegle – i zbiera baty… ja tez – tylko ja za poglądy – on za styl…

  3. Styl? Chyba taki jak swinia robiąca piruet na gnojowicy.

  4. najbardziej podoba mi sie, kiedy Galba „drapieznie” komentuje sprawy, o ktorych nie ma zielonego pojecia ;)

  5. czytelnik.archiwista on 28/03/2007 at 22:40 said:

    z galba przestalem dyskutowac juz dawno – nie bylo sensu
    tacy jak on bawia sie w manipulacje – dyskusje ich nie obchodza

    jego nawet czytac nie wart – szkoda czasu
    dlatego nie zagladam juz nawet na jego bloga
    wystarczy, ze przejrze naglowki w rss-ie :)

    reszta jest juz jasna

  6. MG on 29/03/2007 at 05:37 said:

    mnie najbardziej zdenerwowały (delikatnie pisząc) jego brednie i kłamstwa o WOŚP, którego działania znam od środka… niestety moje sugestie odnośnie opisania działalności przestępczego caritasu zostały bez echa…

    z innej beczki… co otwieram telewizor to widzę agenta zero… może powinien powstać poranny program „dzień ziobry”?

  7. Jak dla mnie to Galba ma coś z głową, np:

    galba
    2006/08/16 10:32:14:

    „Informacja jest o tym, że zginął człowiek będący jedną z legend Sierpnia ’80, który ostatnio wystąpił w filmie Plusy Dodatnie, Plusy Ujemne gdzie bez wątpliwości wskazywał na SBecką działalność Wałęsy. Dziś pojawia się informacja, że na wakacjach na Ukrainie zaginęli państwo Gwiazdowie…

    Chciałbym się mylić ale może wyglądac na to, że Układ naprawdę kontratakuje i nie przebiera w środkach.”

    jak to się nazywa? paranoja?

  8. „Informacja jest o tym….”

    ojeja, coz za skladne zdanie.. @_o

  9. Galba jest kosmitą :) To przybysz z planety o wdzięcznej nazwie Michnikofobia.

  10. Podzielam zdanie w 98% – Katarynę czytam rzadko ale z przyjemnością, zaś Galby jakoś nie mogę zdzierżyć – za długie to, zbyt sążniste, no i raczej zbyt „natezowane”.

  11. GDS on 29/03/2007 at 09:33 said:

    Ja tam nie wiem ciężko mi się go czytało pisał goopoty to sobie podarowałem i przestałem go czytać, w sumie nie dlatego, że sie z nim nie zgadzam, ale ma tak nudny i monotematyczny styl pisania, że nie można wytrzymać więcej niż 3 czy 4 artykuły, wolę blog wojtka wierzejskiego ;P

  12. garrett on 29/03/2007 at 15:57 said:

    Hm, to wlasnie boli- Galba uwaza sie za prawicowego konserwatystę, tymczasem cały swój „konserwatyzm” opiera na antyagorowej paranoi.
    (vide komentarze na blogu Tebe)

    Czasy trollowania bo forum GW chyba juz minely(przyznam szczerze- oby!),nadal jednak polsatowy efeb rysuje gwozdziem po blogach wrazych publicystow, wytrwale pracujac na bany i zapewne ubolewajac przy tym nad ograniczaniem wolnosci slowa. Piszę trollowania, bo _nie znam wątku_ rozpoczętego przez Galbę, w ktorym dotrzymałby pola dyskutantom(wliczając potyczke na blogu WO, gdzie padł na własnym błedzie ortograficznym, co WO bezlistosnie wykorzystał)

    Niemniej na KF’a zasluzyl u mnie Galba pisaniem do ludzi pokroju Mazowieckiego per „Tadziu”, co grono znajomych, ktorzy się z premierem Mazowieckim czy Janina Ochojską w okolicach Sarajewa lat 90′ zetknęli doprowadzilo do silnego wzburzenia.
    Fakt, zatem jest Galba osobowoscia blogosfery 4 R.P. i dla mnie niestety odbiciem wszystkich jej patologii- jacy wicepremierzy, tacy blogersi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook