Z wizytą u Lisa – o aborcji

Udało mi się uczestniczyć w ostatnim programie Tomasza Lisa, „Co z tą Polską”, poświęconemu sprawom aborcji, w kontekście ewentualnych zmian w Konstytucji oraz zagadnieniu powrotu do polityki Aleksandra Kwaśniewskiego.

Garść uwag technicznych, na początek;

1. Program jest autentycznie na żywo, przy udziale publiczności. Program NIE JEST MANIPULOWANY, co oznacza, że formuła jest jak najbardziej prosta, nie ma żadnych dodatkowych podtekstów, czy elementów, których nie widać na wizji…
2. Lis wszedł około 20 minut przed rozpoczęciem nagrania, przywitał się, podgrzał atmosferę. Patrząc na publiczność – stwierdzam, że była mocno pluralistyczna, ale było wielu admiratorów Lisa – i to nie tylko, jakby się można było spodziewać – pochlebców… byli też, wyraziści jego przeciwnicy!. Lis zna wielu ze swoich widzów, wita się z nimi, nie ogrywa klasycznej, niedostępnej gwiazdy. W trakcie programu – raz, na samym początku korzysta z telepromptera – potem – wszystko idzie na żywioł, można śmiało powiedzieć – jego siłą prowadzenia programu – jest słabość dyskutantów.
3. Do programu jest się stosunkowo łatwo dostać – uczestnictwo raz – praktycznie daje możliwości uczestnictwa w następnych

Co do samego programu z dnia 29 marca.


Postanowiłem sobie wyłączyć poglądy – i jak najbardziej obiektywnie słuchać samego programu i jego dyskutantów.
Tematem była aborcja, oraz zmiany w konstytucji. Gośćmi byli Joanna Senyszyn, Napieralski z SLD oraz Orzechowski – wiceminister z MEN i posłanka (?) Jabłońska –Siarkowska z LPR..
Lis poprowadził program nie w stronę ideologiczną lecz maksymalnie w stronę zagadnień społecznych – co mu się udało, co dało podstawy do dyskusji bardziej o zagadnieniach dobra kobiety niż w kategoriach moralnych, etycznych. I dobrze
Krótkie laurki;
- Napieralski – bezbarwny, bez pomysłu, stłumiony, słaby talent polemiczny
- Jabłońska – poza powtarzaniem formułek i sloganów – bez pojęcia. Do tego cały czas przyklejony, głupkowaty uśmiech na twarzy – i wrażenie – że cały ten program to dla nie lans telewizyjny.
- Senyszyn – znakomita, cięta, dosadna, precyzyjna i polemiczna – do tej pory traktowałem ją bardziej jako jednak kogoś bardziej jak Gadzinowskiego w spódnicy – teraz wiem, że jest to intelektualnie ogromna wartość SLD
- Orzechowski – słuchałem go uważnie, słuchałem tembru głosu i argumentacji. I stwierdzam – kawał skurwiela… cynicznego, wyrachowanego i na dodatek – nie zbyt inteligentnego skurwiela. Jest to człowiek, który z pełną świadomością wykorzystuję zagadnienia aborcji jak narzędzie polityczne, jako element walki ideologicznej, bez oglądania się na dobro kobiety – i szerzej – człowieka…

Właśnie…kilka uwag.

Jeżeli do tej pory mój osąd na temat aborcji opierał się bardziej o racjonalistyczne poglądy – to otrzymałem w wyniku tego programu argumenty – które mnie w innych aspektach umocniły co do słuszności tego poglądu.

Uważałem, że ze względu na samoświadomość i prawo kobiety do decydowania o sobie samej – to ona i tylko ona ma prawo do decydowania, w ściśle określonych ramach medycznych i prawnych – o tym, czy pozbyć się CIĄŻY, czy nie. Właśnie CIĄŻY, co jest wyraźnie zapisane w ustawie z 1993 roku – a nie dziecka poczętego – co nie jest NORMĄ PRAWNĄ.
I to się potwierdza. Otóż, jeżeli przyznamy, że za śmierć uważa się zanik odruchów elektrycznych w pniu mózgu, to należy przyjąć, że świadomość i zdolność odczuwania kształtuje się w momencie powstania tegoż. Zalążek mózgu pojawia się po 11 tygodniach ciąży! I To jest ten termin, który należy przyjąć, za czas w którym kobieta ma prawo, w ściśle określonych prawem normach i postępowaniu – o decyzji, czy ma prawo, czy nie do pozbycia się ciąży..
Słuchałem uważnie, wręcz nawet uważniej przedstawicieli LPR i konfrontowałem ich wystąpienie z opiniami Senyszyn (Napieralski – nie wiele się odzywał).
I stwierdzam, kategorycznie – ci ludzie, cała ta zabawa związana ze zmianami w Konstytucji, czy z ochroną życia – nie nic wspólnego z CZŁOWIEKIEM. Tym ludziom, moi drodzy, nie zależy na ochronie życia dziecka, na wzmocnieniu ochrony. To jest tylko ideologiczna zabawa, która kompletnie nie przyjmuje do wiadomości żadnych innych argumentów, niż te, które są zapisane w … partyjnych kwitach.
Ci ludzie nie widzą żadnego odniesienia społecznego, dla nich kobieta, ba nawet człowiek – nie ma znaczenia. To są ludzie działającą PRZECIW SPOŁECZEŃSTWU, jako wspólnocie. Dla nich żadne rozwiązanie, jakie mogłoby przynieść korzyści społeczne, takie jak edukacja seksualna, czy dofinansowanie środków antykoncepcyjnych – nie jest interesujące – bo jest niezgodne z dogmatem – i to nie dogmatem czy zaleceniem kościelnym – z ich własnym, POLITYCZNYM celem, dogmatem made in LPR.

Oni nie mają programu społecznego – wszystkie te opowieści o becikowych, programach socjalnych, wspomaganiu rodziny – należy włożyć między bajki. To tylko są hasła reklamowe, które mają utrzymywać poziom poparcia w okolicach 5%. To jest banda wyjątkowo cynicznych, wyrachowanych i pozbawionych skrupułów graczy. Jeżeli w rozumowaniu i poczynaniach Marka Jurka, równie gorącego zwolennika zmian w Konstytucji, można doszukać się pewnych znamion myśli etycznej i rzetelności moralnej – to u działaczy Ligi Polskich Rodzin – nie ma po tym śladu.
To jest partia najbardziej koniunkturalna i zakłamana, jak istnieje w polskim sejmie. Partia antyhumanitarna, wręcz – działająca wbrew interesom Polaków jako narodu..

Na ich tle działania SLD i ich opinie – tez w dużej mierze podyktowane rachunkiem politycznym – są jednak bardziej pro społeczne i mające na celu dobro nie tylko kobiety ale i CZŁOWIEKA.

Rzadko daje się ponieść, jako racjonalista, głębokim rozważaniom etycznym. Ale ta zakłamana sekta z pod znaku LPR, pod patronatem Tadeusza Rydzyka wyjątkowo mnie zmusiła ostrej reakcji…

Azrael

14 Thoughts on “Z wizytą u Lisa – o aborcji

  1. 1. Program jest autentycznie na żywo, przy udziale publiczności. Program NIE JEST MANIPULOWANY

    Tym gorzej dla programu ;-) ta dzicz, te zachowania. I ty tam byłeś nono I nie chrzań o pluralizmie. Słychać to za każdym razem – po okrzykach.

    Co do meritum
    Zgadzam się z Twoja oceną Napieralskiego i Jabłońskiej.
    Natomiast Senyszyn to babsztyl – niby inteligentny aczkolwiek chrzanił czasami od rzeczy. Przykład : Wywód z Mózgiem.
    Zachowanie skandaliczne. Macha rękami kiedy mówiła Jabłońska, a za chwile robi dokładnie tak samo czyli monolog i słuchanie swoich mądrości jako piękna nadprzyrodzonego.
    Alicja Tysiąc – tragedia. Aż boję się momentu kiedy jej dziecko zrozumie co „mamusia” mówiła.
    Orzechowski -przejaskrawiłeś. Kiedy polityk mówi o jakiś sprawach to mówi to politycznie. Tu nie ma wyjątków. Senyszyn działała podobnie.
    Ciekaw jestem jakimi kryteriami posługujesz się w ocenie ‘inteligencyjności” kandydata do dokopania. Bo tak odpieram Twoja wypowiedź dotyczącą Orzechowskiego.
    I na koniec Lis. Jestem mile zaskoczony. Wyjątkowo dobrze poprowadzony program, bez wskazywania jedynie słusznej tezy. Nie było Kwacha czy Tuska to nie musiał się podlizywać.
    Azrael – dołączyłeś do grona ludzi – propagandystów ze studia, którzy niczym nie różnią się od tych co nosili opaski na ramieniu z napisem ORMO.?
    A może chcesz być sławny? To teraz skocz do Wojewódzkiego i potem do Majewskiego. POWODZENIA.

  2. Więcej jaj od Napieralskiego miała ta starsza pani co siedziała koło Alicji Tysiąc. Senyszyn jak zwykle pokazała swoją klasę. Orzechowski generalnie sprawiał wrażenie lekko zdezorientowanego, szczególnie w momentach burzy oklasków dla wypowiedzi Senyszyn, ewidentnie nie nadążał za tokiem jej myślenia.

  3. „Azrael – dołączyłeś do grona ludzi – propagandystów ze studia, którzy niczym nie różnią się od tych co nosili opaski na ramieniu z napisem ORMO.?
    A może chcesz być sławny? To teraz skocz do Wojewódzkiego i potem do Majewskiego. POWODZENIA.”
    I to idealnie pokazuje jaka gnida jest a.w.

  4. Abulafia on 30/03/2007 at 16:04 said:

    I mnie dane było przeżywać udrękę oglądania niezbyt płodnej aczkolwiek zapładniającej ,,dyskusji” u Lisa, jednakże z drugiej strony ekranu. Do czasu. Kiedy ideologiczny bełkot tzw. obrońców życia czy poczęcia zmieszał się z piskiem Senyszyn przeradzając w jazgot spod budki z piwem, nad którym nie mógł zapanować cwany Lis, przełączyłem kanał.
    Bezczelność połączona ze skurwysyństwem to najwłaściwsze określenie. Balansująca na progu zaniku 5% kanapa nawiedzonych usiłuje zgwałcić pozostały elektorat w nadziei spłodzenia dogmatu z mocą prawa konstytucyjnego. I jeszcze dowodzi, że wygrywamy los na loterii życia. Kompleks dziecka niechcianego, o czym perorowała Jabłońska, ma być cięższy jakościowo od kompleksu poczucia krzywdy wyrządzonej rodzicielce. Na jakiej wadze odważała? Sądząc po inklinacji politycznej obrończyni życia i jej adherenta z górnej półki MEN’u, była to waga koniunkturalna.
    Tak więc więcej dowiedziałem się o uczestnikach efemerycznych sporów niż o meritum sporu. Skąd ci ludzie się biorą? Jak rozmnażają? Czyżby przez sadzanie sobie kur na jaja? Może to, ludzki chociaż nie mający wiele wspólnego z człowieczeństwem, kompleks dzieci niechcianych? Wątpię, aby to był przejaw wdzięczności dla rodziców za spłodzenie kastratów umysłowych.

  5. Zasadniczo sie z toba zgadzam w kwestii oceny LPR. W jednym miejscu mysle jednak, ze sie myslisz. napisales:

    „Dla nich żadne rozwiązanie, jakie mogłoby przynieść korzyści społeczne, takie jak edukacja seksualna, czy dofinansowanie środków antykoncepcyjnych – nie jest interesujące – bo jest niezgodne z dogmatem – i to nie dogmatem czy zaleceniem kościelnym – z ich własnym, POLITYCZNYM celem, dogmatem made in LPR.”

    Nie jestem pewien czy mozna tu mowic o dogmacie. mysle ze jest to raczej wyrachowana koncentracja na tematach, o ktorych wiadomo, ze istnieje dla nich pewien bezkrytyczny odbiorca w sile (poki co) okolo 5%. Co prawda sa to tematy zawsze orbitujace wokol warzosci i sfery emocjonalnej, ale zawsze dobierane w sposob majacy zapewnic efektywnosc w wyciskaniu elektoratu. Jest to zaiste wredne podejscie, kiedy liczy sie jedynie poklask niewielu wiernych fanatykow, a nie realne proby rozwiazywania problemow.

    Mimo wszystko uwazam, ze bardziej zaklamana i koniunkturalna jest samooobrona: balcerowicz musi odejsc, balcerowicz moze zostac, jest chyba najbardziej obrazowym przykladem, chociaz dalko nie jedynym.

    Natomiast w antyhumanitaryzmie nikt nie przegoni LPR. Tu oni niosa berlo pierwszenstwa.

    Programu niestety nie ogladalem, wiec trudno odnosic mi sie do argumentow. Pania Senyszyn uwazam za bojowniczke poslugujaca sie prowokujacymi metodami. Mimo wszystko: za jak radykalne uznac by jej pomysly, podczas poprzednich rzadow SLD nie odebralo mienia kosciolowi, nie wycofala religii ze szkol, nie zalegalizowala aborcji na zyczenie. Argumenty koalicji mowiace, ze „SLD na pewno zalegalizuje, jak tylko dobierze sie do wladzy” uwazam wiec za bezpodstawne.

    Krytyczny – masz mozliwosc przytoczenia wypowiedzi senyszyn o mozgu? Jestem ciekaw co takiego powiedziala.

  6. Czy już pisałem za jakich pojebów mam lpr i ich weszpolską przybudówkę?

    I to idealnie pokazuje jaka gnida jest a.w.

    brawo synku.

  7. Nie ma problemu starcze.

  8. program był niewątpliwie jednym z bardziej udanych. Rozwaliło mnie jak Napieralski wyciągnął prezerwatywy (w sumie nie wiem po co), a ta dewota z lpr zaczęła coś o wstydzie nawijać, padłem ze śmiechu jak ją Senyszyn z transu wyrwała. Bardzo ciekawy był tez wywiad z Urbanem , jeden z lepszych jaki ostatnio z nim słyszałem. Szkoda, że taki krótki.

    Azreal zazdroszczę – sam kiedyś chętnie bym poszedł. Aha i jeszcze jedno – rozczulił mnie pan doktor z widowni, który zaczął coś mówić o 100 mln narodzie w sercu europy :)

  9. „Jeżeli w rozumowaniu i poczynaniach Marka Jurka, równie gorącego zwolennika zmian w Konstytucji, można doszukać się pewnych znamion myśli etycznej i rzetelności moralnej”
    Nie dostrzegam, niestety nie dostrzegam…

  10. J.S. on 31/03/2007 at 12:54 said:

    Marek Jurek zarabia na życie reprezentując polskich katolików.Gnida i wesz niewiele lepsza od Giertycha czy Orzechowskiego.

  11. wczoraj przegladalam NaszDziennik i natknelam sie na APEL kilku profesorow do prezydenta i parlamentarzystow w zwiazku ze zmiana zapisu Konstytucji dot. ochrony zycia. Co mnie najbardziej zdumialo w tym apelu to dwa fragmenty:

    „My, sygnatariusze Apelu, podobnie jak olbrzymia większość Pań i Panów, przyjęliśmy sakramenty chrztu i bierzmowania oraz uznajemy Dekalog za prawo najwyższe, a nauczanie Kościoła katolickiego za jedyną wykładnię tego prawa.

    oraz

    „3. Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego (KPK): „Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa” (KPK kan. 1398), „przez sam fakt popełnienia przestępstwa” (KPK kan. 1314) (patrz Katechizm Kościoła Katolickiego 2272).”

    a mnie zastanawia? co z prawem swieckim? co ma Prawo Kanoniczne do prawa obowiazujacego w panstwie swieckim? czy nauczanie KK jest jedyna wykladnia praw Dekalogu dla innych obywateli tego kraju? czy Polska to panstwo koscielne? co z ludzmi, dla ktorych Dekalog nie stanowi prawa najwyzszego? itd. itp.

    innymi slowy, dla mnie jest to forsowanie katolickiej moralnosci (czyli moralnosci pewnej grupy ideologicznej) do prawa swieckiego, ktore ma obowiazywac wszystkich Polakow, niekoniecznie katolikow.

    osobiscie uwazam, ze jest to wylacznie przepychanie pewnego modelu moralnosci do prawa swieckiego, nie ze wzgledow spolecznych, ale wylacznie ze wzgledow ideologicznych.

    zastanawia mnie, ze Katolicy tak bardzo chca swoja forme moralnosci wprowadzic do prawa swieckiego. skoro bowiem maja Prawo Kanoniczne, niech trzymaja sie go nie narzucajac innym swoich pogladow. co wiecej, uznaja Dekalog za prawo najwyzsze, a nauczanie Kościoła katolickiego za jedyną wykładnie tego prawa, po co wiec dodatkowe zapisy w Konstytucji (ktora obowiazuje wszystkich Polakow bez wzgledu na wyznanie i poglady). Czym jest to spowodowane? przeciez jesli Katolik ma zakaz aborcji „zapisany” w Dekalogu/Prawie Kanonicznym to tego nie zrobi… a tu probuje sie na sile wszystkich obywateli uszczesliwic na sile katolicka moralnoscia, nie jest istotne, ze pomija ona wzgledy spoleczne, juz nie mowiac o jakiemkolwiek szacunku dla kobiety jako czlowieka.

  12. aha i jeszcze jedno,

    A.W.: „Natomiast Senyszyn to babsztyl”

    brawo synku, ew. „spieprzaj dziadu”

  13. czy ktos ci kaze wchodzi na te blogi i je czytac?

    ale za przeproszeniem, chyba po*ebaly ci sie rzeczywistosci.

    coz, czytanie ze zrozumienieni to sztuka.. nie kazdy potrafi, niektorych ta umiejetnosc calkowicie przerasta.

    tak, tak

  14. Myślę, że przeceniłeś in plus w ocenie Pana Orzechowskiego…..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>