Euro a interes narodowy

Pewien pseudo prawicowy oszołom, na mój wpis w Salonie24, na temat Euro’2012 i roli jaką odegrał w zdobyciu tej nominacji Michał Listkiewicz, stwierdził, że na pewno zwycięstwo Polski mnie zmartwiło.
Wzbudziło to moją wściekłość, co nie jest częste, ale nie lubię chamstwa (i muzyki kościelnej), kazało mi to jednak zastanowić się nad sprawą, czy i jak to Euro Polaków zmotywuje do lepszej pracy – i co za tym idzie – jedności społecznej i obywatelskiej. Nie mówię o patriotyzmie – bo ten, ma różne konotacje, szczególnie teraz, kiedy wykorzystywany jest ideologicznie.

Continue Reading →

Polecam na poranek

Polecam na poczytanie dziś dobry artykuł Jadwigi Staniszkis w „Dzienniku”. Wyjątkowo Pani Profesor nie wrzuca do jednego wora wielu spraw i nie meandruje, jak to ona potrafi, lecz zajmuje się konkretną sprawą – czyli o tym, że słabością polskiej polityki jest to, że tak zwane meta problemy moralne i światopoglądowe, które dawno zostały w rozwiniętych państwach przedyskutowane – w Polsce są osią działania partii politycznych.

Z tego powodu, polska polityka tkwi w jałowych sporach oraz spycha na plan dalszy zagadnienia naprawdę ważne, czyli kwestie nowoczesności kraju.

Oto fragment artykułu;

Ten konflikt to przede wszystkim dowód na to, że w Polsce mamy do czynienia z naprawdę surrealistyczną sytuacją polityczną. Otóż dyskusje, które w krajach Europy Zachodniej odbywały się kilka, a niekiedy nawet kilkanaście wieków temu, u nas toczą się dopiero dziś. Tym, co uformowało kulturę polityczną Zachodu, były fundamentalne spory dotyczące podstawowych kwestii nadrzędnych wobec polityki. Były to dyskusje dotyczące relacji między prawem naturalnym a prawami człowieka – rozważania nad tym, czy przy niemożności rozwiązania tego dylematu jedynym sensownym wyjściem nie jest pozostawienie go wolnemu wyborowi jednostki. Te dyskusje uformowały na Zachodzie pojęcie państwa i system partyjny. Wyznaczyły także granice władzy – to, na ile i jak daleko można administracyjnie wkraczać w sferę wyborów moralnych. To warunki brzegowe demokracji.

Spór między Markiem Jurkiem a Jarosławem Kaczyńskim wynika właśnie z tego, że w Polsce nigdy nie odbyły się podobne, zasadnicze dla istnienia i definicji państwa dyskusje. To, że nigdy ich u nas nie przeprowadzono, sprawia, że tak płytkie są głosowania i gardłowania w kwestiach światopoglądowych. Są one w Polsce elementem przednowoczesnego w swej treści i formie sporu, który toczy się w ponowoczesnej rzeczywistości. W warunkach ponowoczesności bowiem kategoria prawdy nie jest już tak oczywista.

Polską politykę może więc odmienić dopiero seria dyskusji o wartościach podstawowych. Brak tych debat przejawia się jaskrawo w myśleniu o partyjnych programach. Widać to także w działaniach Aleksandra Kwaśniewskiego, co do którego wszyscy zadają sobie pytanie, z jakim to programem wraca on do polityki. Tymczasem polskiej polityce potrzebna jest także lewica – choćby z czysto funkcjonalnych powodów – po to, by określać warunki brzegowe podstawowych dysput o fundamentach państwa. Dopóki zaś te dysputy się nie rozpoczną, dopóty nie będzie można mówić o ukształtowaniu w Polsce stabilnego systemu partyjnego i sceny politycznej rządzonej przez coś więcej niż tylko aktualny układ personalny.

Azrael

[źródło: dziennik.pl]

  • Facebook