Dodatek do bloga

Uruchomiłem nowego, małego bloga – pod tym adresem..

Jest też zakładka – Blog multimedialny

Znajdą się na nim zapisy video, audio, zdjęcia, czyli to co mi się podoba w sztuce, muzyce czy fotografii…

Tam będą hostingowane reportaże, które zamierzam tworzyć oraz prezentowane ciekawe, unikatowe materiały, nie koniecznie z głównego nurtu mojego pisania – czyli polityki.

Na początek – kilka klipów mojego ukochanego zespoły – The Moody Blues… to moja ulubiona kapela, obok RHCP – a oni później…

Azrael

Kłamstwa Kaczyńskich – część II – polityka zagraniczna

Można by łatwo napisać o polskiej polityce zagranicznej, która jest realizowana, po „odzyskaniu” Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czyli po odwołaniu ministra Mellera, na rzecz Anny Fotygi.
Łatwo się odnieść do tego co mówi Fotyga (a właściwie nie mówi…) lub przyjrzeć się kolejnym nieudanym wyprawom prezydenta Lecha Kaczyńskiego, tak choćby jak ostania, już nawet nie porażką – a klęska – czyli wypad do Kazachstanu… Można się spytać, dlaczego na cele resortu nie stoi fachowiec, chcoćby taki, jak szef Komisji Spraw Zagranicznym Sejmu – Zalewski. Jak to jest, że na polskie nominacje ambasadorów wpływ ma na przykład szmalcownik Janusz (Jan) Kobylański…

Ale sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, nie o personalia tu chodzi lecz dotyczy to bezpieczeństwa Polski, jej obywateli, i relacji długofalowych.
A prawda jest taka, że polska polityka zagraniczna „po powstaniu z kolan”, jak się to ładnie określa – robi dokładnie wszystko, aby zniszczyć ład i stabilność Polski na arenie europejskiej i w relacjach z Rosją…
Są trzy kluczowe zagadnienia, które niszczą ten ład – to sprawa tarczy antyrakietowej, relacji Polski z Unią i naszymi sąsiadami oraz oczywiście – sprawy bilateralnych kontaktów z Rosją…

Continue Reading →

A to tak na święta rodzinne…

[youtube=watch?v=HZl-stYfzmY]

Krótki kurs pisania

Jak napisać dobry, zaangażowany, efektowny i poczytny tekst, który spotka się z szerokim oddźwiękiem i poklaskiem? I taki, który może nam przynieść profity nie tylko w danej chwili, ale może być też kapitałem na przyszłość…

Oto kilka rad i wskazówek – ważnych dla przyszłych adeptów dziennikarstwa.

1. Przede wszystkim należy dokładnie patrzeć, z której strony wieje „wiatr historii”. To jest szalenie ważne, ponieważ jak się ktoś ustawi pod wiatr – to nie tylko może mu czapkę zwiać, ale i oczy zasypać. A poza tym pamiętajmy – pluć należy zawsze z wiatrem…

2. Koniecznie musimy znaleźć obiekt naszego pisania jak najbardziej kontrowersyjny – i jednocześnie znany, tak znany, aby nasz artykuł został zauważony nie tylko przez czytelników, ale również mógł być cytowany w innych mediach, internecie i być podstawą do dyskusji. Oczywiście – niekoniecznie piszemy o tych, którzy się w danym momencie mogą odgryźć, no bo… patrz punkt 1. – plujemy zawsze z wiatrem…

3. Na temat naszego obiektu musi być dużo materiałów źródłowych… takich łatwych do wyszukania – i równie łatwych do interpretacji… ale oczywiście – nie korzystamy ze wszystkich, bo nie wszystkie dla nas są wiarygodne…a poza tym – patrz punkt 1. …

4. Podobnie jak z materiałami, czynimy z innymi naszymi źródła, nazwijmy je, zgodnie z modą lustracyjną – OZI – czyli Osobowe Źródła Informacji… Ale uwaga – tak jak w punkcie 3. – też nie korzystamy ze wszystkich, ale tylko z tych, które nam przyniosą „te ważne, WIARYGODNE informacje”. Chronimy nasze źródła, nie podajemy nazwisk, nawet jakby prosili, bo „wiarygodność”, bo przecież „etyka dziennikarska”, bo „prawo do ochrony źródeł informacji”… No i koniecznie pamiętamy – pluć tylko z wiatrem…

Teraz już możemy pisać! Łatwo i przyjemnie… Continue Reading →

Życzenia Świąteczne

Spokojnych Świąt Wielkanocnych, oddechu, dystansu, refleksji…bez polityków i innych oszołomów…

A tu  jeszcze 5 minut temu był kurczaczek, ale pewien samotny polityk nie dopilnował swojego kota…

Azrael

P.S. Miałem nic nie pisać… ale chyba jednak pewien redaktor mnie zmusi…

A.

Tandem

Od kilku tygodni trwa „powrót” Aleksandra Kwaśniewskiego do polskiej polityki. Ująłem to w cudzysłów, bo były prezydent nie określił, jak ma to wyglądać. Mówi i pisze jedynie, że będzie jeździł, patrzył komentował to, co się dzieje w kraju.
Jego powrót nie jest samoistny. Został do tego powrotu zmuszony, nie tylko przez taśmy Gudzowatego – ale także przez zagęstniejącą się wokół niego atmosferę oskarżeń, pomówień i odgrzewanych dochodzeń.

Wielu sugeruje, że Kwaśniewski zostanie nową – starą twarzą formacji pod jeszcze roboczą nazwą Lewica i Demokraci. Że będzie nieformalnie ją reprezentował i wspierał…
Otóż ja tak nie uważam.
Kwaśniewski karierę po roku 1989 zrobił, korzystając z fundamentu dawnej PZPR, przekształcając ją w miarę nowoczesną partię lewicową, o rysie socjaldemokratycznym. Niektórzy nazywali to – „szlifowaniem betonu”.
Proces ten mógł się toczyć dalej, i dziś mielibyśmy na scenie politycznej, w Sejmie – silną socjaldemokrację, z 30 – 35 procentowym poparciem, gdyby Kwaśniewski nie wygrał w 1995 roku wyborów prezydenckich… A tak przyszedł Leszek Miller – i zniszczył wszystko, tworząc SLD i przymilać się do starego, postpezetpeerowskiego elektoratu – i odstręczając młodszych wyborców… Potem była klęska i rozłam…
Kwaśniewski MUSI odnieść sukces – bo innej alternatywy nie ma… Jeżeli wróci do polityki – to nie po to aby przegrać. Przegrana jego – to przegrana całej lewej (i centrowej, z czego musi sobie zdać sprawę także Platforma Obywatelska…) strony sceny politycznej.
Kwaśniewskiemu trzeba partnerów – i mechanizmu, podstawy działania…

Continue Reading →

Kłamstwa Kaczyńskich, część I – gospodarka

Amerykański wybitny politolog, Samuel Huntington napisał;

„Tajemnica i oszustwo są nieodłącznymi atrybutami rządzenia”.

Jest on twórcą poglądu, że konflikty globalne w obecnej erze będą się rozgrywały nie między państwami, narodami – lecz pomiędzy cywilizacjami.

Huntington, alter ego Fukuyamy, wraził swój pogląd wprawdzie w kontekście spraw globalnych, ogólnoświatowych, ale jest to doskonały passus dla obecnej sytuacji w Polsce. Bo czyż nie mamy do czynienia właśnie z sytuacją, gdzie jesteśmy w sposób ciągły, permanentnie i bez żenady okłamywani prze obecne władze?

W każdej dziedzinie, począwszy od spraw gospodarczych, przez zagadnienia socjalne, na moralności kończąc. Jesteśmy, jako obywatele, od dłuższego czasu karmieni papką informacyjną, zasypywani informacjami, newsami, bombardowani „dobrymi” informacjami i po prostu – oszukiwani. Oczywiście nie jest to tylko cecha tej władzy, nie jest to cecha tylko tej grupy polityków. Śmiało można sparafrazować powiedzenie, że „nikt nie ci tyle, ile ci obieca polityk”.

Continue Reading →

Wartościowanie moralne zza węgła…

Kataryna umieściła na swoim blogu wstrząsający tekst. Nie chodzi mi wcale o pierwszą część, opisującą postępowanie esbeków z Antonim Mężydło… to jest straszne, rzeczywiście, ale jest tylko, i aż tylko – zapisem niedokonanej zbrodni…
Wstrząsające jest to, jak na podstawie takiego wpisu i zabiegu rodem z mistrza socjotechniki, Edwarda Bernaysa, zderzającego doniesienia o przejściach Mężydły, ze sprawą Macieja Damięckiego – można pokuglowac sprawami moralności.
Kataryna wybrała wątek Mężydły, aby zszokować czytelników, a następnie – zderzyła to z prywatnymi opiniami Damięckiego i Olbrychskiego.
Każdy, prawie każdy, kto żył w tamtych czasach – i mieszkał w dużym mieście, studiował, brał udział w życiu społecznym – miał jakieś doświadczenia ze służbą bezpieczeństwa. Ja też miałem, jak i z WSI. Nikt mnie wprawdzie nie werbował, nikt mi (chyba) nie założył teczki – ale wiem wystarczająco dużo, z jednej i drugiej strony, na temat mechanizmów działania służb – i względności tego wszystkiego. I wiem, jaki to był czas próby – dla wszystkich…. dla uczciwych esbeków też…
Damięcki to był wtedy słaby – i dziecinny człowiek. Poszedł na współpracę, za cenę prawa jazdy – i spokoju życiowego. Nie miał siły, ani ochoty walczyć.
I… zostało mu to wybaczone. Damięcki został już ZLUSTROWANY. W sposób najbardziej bezwzględny, bo przez swoja ofiarę –Olbrychskiego… zlustrowany – i osądzony. Koniec, basta.

Continue Reading →

LPR żywych trupów

Po reaktywacji sklerotyka Olszewskiego, który dostał synekurę w kancelarii prezydenckiej, wsadzeniu Macierewicza na linię walki – mamy następną reanimację. Do polityki wraca Henio Goryszewski, zwany „Kobrą”, a także znany z powiedzenia, „ten, co się lewicy nie kłania”…
Posiwiały, poszarzały, z wąsami spuszczonymi niżej, trochę a’la Putra – wraca na scenę, a właściwie – scenkę elperowską polityki…
Pamiętam go z danych lat, jako wicepremiera od spraw gospodarczych – i pamiętam, że nie narobił wielu szkód. Widać było, jak stanowisko rządowe zmieniło jego optykę i jak jego wypowiedzi zostały stonowane.

Tylko, że wtedy działał w autentycznie ideowej partii –ZChN, a teraz związał się z trupem politycznym i politycznym chuliganami – jak to określił nieoceniony Stefan Niesiolowski.

Mówi się, że LPR szuka tez kontaktu z innymi ideowcami, jak się to ładnie określa „środowiskami”, na przykład Janem Łopuszańskim…
Na prawicy takich „środowisk” (miękka nazwa kanap…) jest wiele… to ci, co się nie zabrali pociągiem pisowskim, tak Parys…
To dobrze – jak się połączą – to i szybciej się podzielą…
Przypomina mi się powiedzenie redaktora Lizuta o Macierewiczu….
„Antoni Macierewicz potrafi podzielić nawet to ugrupowanie, w którym jest sam…”

To dotyczy całe, tak zwanej prawicy…

Azrael

P.S. A to zdjęcia ze zjazdu LPR w roku 2015…

[youtube=watch?v=RPa7ZR_fUC4]

Pełna indoktrynacja

Oto co mojemu dziecku kazano pomalować na pracach ręcznych, z okazji świąt Wielkiej Nocy…

I jak tu nie mówić o zawłaszczaniu… i takich tam innych… kaczor zamiast baranka albo choć kurczaka…

Azrael

P.S. Podzielcie się zwyczajami świątecznymi… potrawy, nietypowe zwyczaje…

A.

Niewygodne słowa prawdy

Jan Winiecki napisał w liście do „FT”, że Polską rządzą „narodowi bolszewicy”. Uderzył w stół – a nożyce się natychmiast odezwały, pod postacią Joanny Lichockiej.
Wielka interpretatorka „Rzeczpospolitej” pisze;

Od dawna przeczuwałam, że stwierdzenie, że Polską rządzą obecnie faszyści i staliniści jest tylko kwestią czasu.

Pani redaktor Lichocka, bądź co bądź komentator polityczny – powinna znać przynajmniej na poziomie hasłowym, z Wikipedii lub innego źródła encyklopedycznego, że faszyzm – to nie doktryna ściśle narodowa, a z kolei bolszewia – to nie tylko stalinizm…
Ale przecież łatwiej jest zawęzić pole, łatwiej jest odnieść się do znanych, pejoratywnych określeń, niż podjąć konstruktywną polemikę…

Joanna Lichocka zarzuca, że krytyka profesora Winieckiego jest niekonstruktywna i nierzetelna.
I tu muszę się z nią zgodzić… Winiecki, pisząc ten list, zupełnie nie potrzebnie ograniczył się tylko do zagadnień lustracyjnych, naukowców i przedsiębiorców… Potwierdzenie tego, że Polską rządzi układ, oparty o wzajemne świadczenia sobie usług i ochronę swoich interesów, z jednej strony realizujący dogmatyczne, quasi katolickie zalecenia Rydzyka, z drugiej strony próbujący sobie kupić właśnie w sposób typowo bolszewicki poparcie społeczne – jest faktem… Winiecki, powinien zbudować dla swojej opinii jednak szerszą bazę, bo tak jego opinia jest zbyt słabo słyszalna…

To nie pierwsze tego rodzaju wystąpienie polskiego naukowca czy polityka za granicą. Wcześniej wypowiadali się między innymi Paweł Śpiewak, Zbigniew Bauman, Wiktor Osiatyński czy Tadeusz Mazowiecki…
Czy można zabronić takiej krytyki?
Już na ten temat pisałem w lutym... każda forma wypowiedzi, za którą się bierze odpowiedzialność – jest dozwolona… póki jest wolność słowa i wolność mediów – to można.

A redaktor Lichocka – powinna udowodnić, jeżeli chce być wiarygodna – że jest to rząd i władza nie narodowo-bolszewicka – lecz otwarta, światła, demokratyczna i w pełni ceniąca pluralizm poglądów…

Azrael

Wtorkowy seans nienawiści

Lubi Pan Premier Jarosław Kaczyński przychodzić do Pierwszego Programu Polskiego Radia. Swojsko, przytulnie, NASZE to radio, odzyskane, Krzysio Czabański zaprzyjaźniony z bratem, gadają przy kominku….
Tu kominka nie ma, ale zapewne nadworny trefniś, Marcin Wolski sam kawkę poda.
I dziennikarz (Jacek Karnowski) też broń Boże – nie będzie zadawał kłopotliwych pytań…
Jak co wtorek – w Sygnałach Dnia można dać swoją wykładnię sytuacji politycznej – i sprzedać własne poglądy.
Czyli – trochę jadu o poranku. Taki orwellowski seans nienawiści… tym razem w radiu…
A dziś było tak;

Continue Reading →

Ja, zoologiczny przeciwnik…

Napisanie tego artykułu przychodzi mi wyjątkowo łatwo. Właściwie – to nie jest pisanie – ale przypomnienie sobie moich poprzednich tekstów, i uzupełnienie ich o stosowne, aktualne konotacje.

Jestem oczywiście przeciwny lustracji. Bezwarunkowo, i od zawsze. Nie ukrywam tego, i mam na ten temat swoje zdanie i argumentację. Poczułem się w pewien sposób wywołany do tablicy – więc po raz kolejny, mam nadzieję, ostatni – prezentuję swoje zdanie. I mam także, dla tych niezłomnych zwolenników lustracji – swoje pomysły, jak to zrobić – jeżeli już koniecznie chcą to zrobić…

Dlaczego jestem przeciwny lustracji?

Continue Reading →

Yes, yes, yes – ruszamy!

Dziś „odpalamy” nasz nowy projekt. Projekt polityczno – medialno – prześmiewczy. Trudne do realizacji – ale jak się chce – możliwe. Miejcie na względzie, że to dla nas nowa forma wyrazu, dlatego przymknijcie na razie na pewne niedociągnięcia oczy. Z wydania na wydanie będziemy się starali być coraz lepsi.

 

Uznaliśmy, że pisanie komentarzy politycznych w formie bloga „stacjonarnego” powoli zaczyna  wyczerpywać formułę. Internet się rozwija, zdolność percepcji za to, wraz ze wzrostem informacji – spada. Ilość informacji tekstowych, które chce się przetworzyć – wzrasta lawinowo. A konwergencja w sieci  – daje nowe możliwości.

 

Prowadzimy blogi polityczne, każdy o trochę innym profilu, ale gdzieś tam nasze poglądy na sprawy społeczne i polityczne – zbiegają się. Dlatego postanowiliśmy uruchomić nasz projekt pod piękną nazwą „Aplauz i zaakceptowanie”. Oczywiście – tytuł wiadomo skąd jest zapożyczony, ze słynnego filmu „Rejs” Marka Piwowskiego, ooops… TW Krost… Już same nawiązanie określa dalszy byt naszego projektu.

 

Co tu znajdziecie? Przewrotnie napiszę – co chcecie. Rozpoczynamy zapisem czegoś, co jest dyskusją na koniec tygodnia, takim podsumowaniem tygodnia w życiu politycznym… na razie w gronie redakcyjnym, ale planujemy również zaproszenie do naszych spotkań gości specjalnych.

 

Tak więc – nagrania… Ale nie tylko nagrania nasze. Na stronie znajdziecie zakładkę pod nazwą „Skrzynka Nagrań”, na której, na naszym koncie, każdy może zostawić informację dźwiękową.

 

Najlepsze nagrania, najlepsze komentarze – zostaną następnie umieszczone na naszym blogu, jako pełnoprawne podcasty. Bo równie ważny jak główny tytuł, jest podtytuł – „Loża wolnych blogerów”. Dlatego dopuszczamy też inne opinie, nawet kontrowersyjne – pod warunkiem, że nie będą one przekraczały granic prawa i obyczajności…

 

I oczywiście – jeżeli uzyskają naszą akceptację. Im więcej tego będzie – tym lepiej – tym nasza strona będzie ewoluowała… może kiedyś w stronę radia?

 

To jest przedsięwzięcie prywatne, nie podlegające żadnej manipulacji, żadnym wpływom partyjnym, politycznym, medialnym… jedynie nasze „kolesiostwo” będzie miało wpływ na to, co się ukaże na stronie. Dopuszczamy także felietony pisane – ale właśnie – nie opinie na bieżące tematy – tylko raczej felietony

 

Prosimy o komentowanie podcastów, o ożywioną dyskusję. Jeżeli chodzi o nagrania – prosimy bardzo, jeżeli chcecie, aby się one ukazały, miały one formę spójną, nie szarpaną, bez specjalnych przestojów – i aby nie były dłuższe niż 7 minut…

 

No to zaczynamy….

 

Azrael, Brocha, Fraglesi, Gosia & Marek – spółka nad wyraz nieodpowiedzialna….

 

 

 

P.S. Termin startu naszego projektu kompletnie nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek rocznicami… ważnymi i mniej ważnymi….

Rocznica

Dziś mija 10 rocznica uchwalenia Konstytucji RP – ustawy zasadniczej, chroniącej prawa obywatelskie III RP.

Jest ona wynikiem szeroko rozumianego kompromisu społecznego i pomimo, że w momencie jej uchwalenia była ostro negowana przez niektóre środowiska – choćby związane z silną wówczas jeszcze „Solidarnością” pod przewodnictwem Mariana Krzaklewskiego – była przestrzegana przez wszystkie dotychczasowe rządy – oprócz obecnego.
Do wartości tej Konstytucji, oprócz jej preambuły, autorstwa Tadeusza Mazowieckiego, należą;

- zapis o dobru wspólnym, jakim jest Rzeczpospolita, która ma być troską wszystkich Polaków. To jest dla mnie fundamentalny zapis, który jest podstawą do jej obrony, przed nieuzasadnionymi zmianami
- duża ochrona porządku prawnego, poprzez dobre umocowanie takich instytucji, jak Trybunał Konstytucyjny i Rzecznik Praw Obywatelskich. Działania tych dwóch instytucji, szczególnie w ostatnim okresie, gdzie nowe rządy starają się tworzyć prawo pod swoje potrzeby – jest gwarancją demokracji. Konstytucja i urząd TK dobrze chroni pastwo przed bublami legislacyjnymi tzw. IV RP
- dobre zabezpieczenie prawa do życia od momentu poczęcia aż do śmierci. Obecne działania, inspirowane ideologicznie przez marszałka Jurka i działaczy LPR – są właśnie przykładem działania tylko sferze ideologicznej. Continue Reading →

Prawo do negacji lustracji

Środowiska akademickie idą drogą Kościoła Katolickiego, i – sprzeciwiają się lustracji postaci przyjętej przez obecny parlament. Bronią nie tyle swojego interesu – lecz prawa do swoje autonomii, niezależności, a także – moralnej odpowiedzialności za swoje poczynania.
Elity polskie maja prawo do decydowania o tym, kiedy i jak przedstawiać swoją przyszłość. Powołanie w ramach Instytutu Pamięci Narodowej pionu śledczego oraz zapowiedź praktycznie nie kontrolowanego dostępu do akt dziennikarzy i naukowców – świadczy o inkwizycyjnych zamiarach władzy.

Pierwsi protest zgłosili dziennikarze, piórami takich osób jak Ewa Milewicz i Jacek Żakowski. Ich motywacja nie tłumaczenia się ze swojej działalności i przeszłości jesy nad wyraz przekonująca. Obywatelskie nieposłuszeństwo, czyli nic innego jak wskazanie na złe prawo, które zagraża demokracji– to też naruszenie demokracji – spowodowało konsternację i zdziwienie rządzących. Ale dziennikarze, w dużej swojej częsci, podtrzymali swój protest – pomimo grożących im sankcji – w tym zawodowych, czyli prawa wykonywania zawodu.

Motywacja wprowadzenia ustawy lustracyjnej, przedstawiana w licznych wystąpieniach Jarosława Kaczyńskiego, jak i jego zaplecza intelektualnego w postaci Zybertowicza i Krasnodębskiego, jakoby ustawa lustracyjna ma oczyścić atmosferę społeczną – przy założeniu, że jedynym gle Continue Reading →

Powrót Szejka

John D. Rockefeller to postać, której życiorys i kariera powinna być przedmiotem na każdej uczelni ekonomicznej Odrębnym.
Zrobił oszałamiającą karierę, został założycielem olbrzymiego trustu, później przekształconego w wyniku działań politycznych w holding firm oraz dynastii politycznej i bankowej.
Zrobił interes w branży ropy naftowej.
Myliłby się jednak ten, kto myśli, że na ropie naftowej…Otóż nic podobnego. Sukces Rockefellera wynikał nie tyle z posiadania źródeł ropy naftowej, ile z tego, że udało mu się opanować linie przesyłowe ropy, czyli rurociągi, zapanować nad frachtem kolejowym – oraz skupić w swoim ręku przerób ropy…
Pod koniec XIX wieku jego imperium, pod nazwą „Standard Oil” zmonopolizowało w ponad 90% przerób ropy w USA… A dalej, na Świecie, w Rosji i na Bliskim Wschodzie – to już była czysta polityka.

Continue Reading →

  • Facebook