
Czytają dzisiejsze informacje o zmianach w lekturach szkolnych – nie jestem wcale tym zaskoczony. To logiczna działalność, to pewna ideologiczna prawidłowość.
Nie ma to specjalnego znaczenia dla poziomu edukacji polskiej młodzieży – nie czarujmy się – nie czyta ona lektur. Nie ma na to czasu, jest internet, kluby, koledzy i koleżanki…
Ma natomiast znaczenie dla zrozumienia – co jest wartością, do czego powinien się młody człowiek odnosić.
Jeżeli jeszcze Goethego rozumiem – to już wycofania Kafki, Dostojewskiego, Gombrowicza i Herling – Grudzińskiego – kompletnie nie.
Nie mogę się do tego odnieść inaczej niż osobiście. Bo literatura jest odbierana osobiście. Inaczej się nie da.
I czytając informacje prasowe, od razu prze oczyma stanął mi przyjaciel Witolda Gombrowicza, wielki Jerzy Giedroyc.





Najnowsze komentarze