Tadeusz Rydzyk już nie musi przepraszać

Oczekiwania na rekcję „rodziny panującej” na publikację tygodnika „Wprost” i zawarte tam tam nagrania – były powszechne. Jakie będą opinie, jakie stanowiska? Już sama powściągliwość pracowników Kancelarii Prezydenta oraz asystentów Jarosława Kaczyńskiego – podsycały zainteresowanie.

I reakcje są. Ale nie takie, jak by wszyscy oczekiwali. Są stonowane, nie nerwowe, można powiedzieć – takie od niechcenia…

A dlaczego? Wszak obrażona została żona prezydenta (po raz drugi), sam prezydent (ponoć trzeci raz…). To samo w sobie – można by przeżyć -ale ucierpiał prestiż urzędu…

A Jarosław w porannej audycji – tak lekko półgębkiem, że kobietę nie wstyd przepraszać, a jego brat, na konferencji popołudniowej – nonszalancko oparty o metrową trybunkę – nie wiele więcej.
Wszyscy się spodziewali huraganowego ataku – a tu – lekki, zimny powiew niezadowolenia.
No więc – dlaczego?!

Bo bracia postanowili sprawę załatwić raz – a dobrze.

Continue Reading →

Bezczelnik polityczny 2007-07-10

 

Uparty jestem – próbuję jednak formy video…

Zapraszam do wysłuchania i komentarzy…

[dailymotion id=1Zfi5T331M9JFhElW]

Azrael

Sprzątanie przed wakacjami

W moim rodzinnym domu, przed corocznymi wyjazdami na Mazury był zwyczaj gruntownego sprzątania mieszkania. Denerwowało mnie to zawsze, ale z drugiej strony… miło było wracać do czystego jasnego, klarownego mieszkania…

Jarosław Kaczyński wziął za miotłę – i sprząta.

Teraz inaczej należy spojrzeć na sprawy związane z wydarzeniami ostatnich dni.
Sprawa Pawła Zalewskiego nie może być teraz oceniana jako tylko konflikt na linii szef Komisji Spraw Zagranicznych – minister Anna Fotyga, czy poseł – Pałac Namiestnikowski. To zagadnienie szersze wewnątrzpartyjne.
Porozumienie Przymierza, z którego wywodzi się Zalewski oraz kilkunastu innych posłów, w tym minister Kazimierz Ujazdowski – zawsze, a szczególnie po secesji Marka Jurak – groziło rozłamem w Prawie i Solidarności. Pacyfikacja tego środowiska (a wcześniej – Kazimierza Marcinkiewicza) – to obcięcie skrzydeł i jednoznaczne postawienie na kadrę dawnego Porozumienia Centrum. Bo do rozgrywek, niezależnie jak one mają się skończyć – potrzebny jest sprawny instrument – a nie rozchwiana dyskusjami czy kontestacją organizacja. A pozostawienie Zalewskiego i wcześniej Marcinkiewicza – groziło powołaniem nowej partii prawicowo – centrowej, która mogłaby żerować na elektoracie PiS – i PO także…

Continue Reading →

  • Facebook