
Oczekiwania na rekcję „rodziny panującej” na publikację tygodnika „Wprost” i zawarte tam tam nagrania – były powszechne. Jakie będą opinie, jakie stanowiska? Już sama powściągliwość pracowników Kancelarii Prezydenta oraz asystentów Jarosława Kaczyńskiego – podsycały zainteresowanie.
I reakcje są. Ale nie takie, jak by wszyscy oczekiwali. Są stonowane, nie nerwowe, można powiedzieć – takie od niechcenia…
A dlaczego? Wszak obrażona została żona prezydenta (po raz drugi), sam prezydent (ponoć trzeci raz…). To samo w sobie – można by przeżyć -ale ucierpiał prestiż urzędu…
A Jarosław w porannej audycji – tak lekko półgębkiem, że kobietę nie wstyd przepraszać, a jego brat, na konferencji popołudniowej – nonszalancko oparty o metrową trybunkę – nie wiele więcej.
Wszyscy się spodziewali huraganowego ataku – a tu – lekki, zimny powiew niezadowolenia.
No więc – dlaczego?!
Bo bracia postanowili sprawę załatwić raz – a dobrze.




Najnowsze komentarze