Sprzątanie przed wakacjami

W moim rodzinnym domu, przed corocznymi wyjazdami na Mazury był zwyczaj gruntownego sprzątania mieszkania. Denerwowało mnie to zawsze, ale z drugiej strony… miło było wracać do czystego jasnego, klarownego mieszkania…

Jarosław Kaczyński wziął za miotłę – i sprząta.

Teraz inaczej należy spojrzeć na sprawy związane z wydarzeniami ostatnich dni.
Sprawa Pawła Zalewskiego nie może być teraz oceniana jako tylko konflikt na linii szef Komisji Spraw Zagranicznych – minister Anna Fotyga, czy poseł – Pałac Namiestnikowski. To zagadnienie szersze wewnątrzpartyjne.
Porozumienie Przymierza, z którego wywodzi się Zalewski oraz kilkunastu innych posłów, w tym minister Kazimierz Ujazdowski – zawsze, a szczególnie po secesji Marka Jurak – groziło rozłamem w Prawie i Solidarności. Pacyfikacja tego środowiska (a wcześniej – Kazimierza Marcinkiewicza) – to obcięcie skrzydeł i jednoznaczne postawienie na kadrę dawnego Porozumienia Centrum. Bo do rozgrywek, niezależnie jak one mają się skończyć – potrzebny jest sprawny instrument – a nie rozchwiana dyskusjami czy kontestacją organizacja. A pozostawienie Zalewskiego i wcześniej Marcinkiewicza – groziło powołaniem nowej partii prawicowo – centrowej, która mogłaby żerować na elektoracie PiS – i PO także…

I podobnie, realistycznie należy spojrzeć na działania wobec wicepremiera Andrzeja Leppera. Opinie, że chodzi o sprawy moralności w polityce, oczyszczenie koalicji, usunięcie przestępcy lub podejrzanego o malwersacje – należy odłożyć ad acta.

Kaczyński zdawał sobie sprawę, że im bliżej wyborów – tym bardziej tak zwane „przystawki” zaczną harcować.
I skutecznie, jednym uderzeniem spacyfikował Andrzeja Leppera. Zapewne emisariusze, pod nadzorem specjalisty od tych działań, Lipińskiego, już prowadzą rozmowy drenażowe wobec posłów Samoobrony, próbując ich zatrzymać w koalicji rządowej. Romana Giertycha – postawiono na baczność – i kazano czekać na rozwój sytuacji.

Komentatorzy nerwowo skaczą z jednej opcji na drugą, przerzucają się kartkami z możliwymi scenariuszami, śledzą ruchy – zamawiają już bilbordy na kampanię wyborczą, czy nie? Będą te wybory, teraz, w sierpniu – a może w listopadzie… na wiosnę?

Jarosław Kaczyński nie wie, co się stanie. Nie musi wiedzieć, bo sytuacja może przybrać różny obrót – on teraz czeka i ma spokojnie kilka tygodni wakacji sejmowych na rozgrywkę.

Z arytmetyki mandatów sejmowych wynika, że koalicja większościowa – jest dalej możliwa.
Układ z PSL – który jest konieczny dla takiej koalicji, jej stabilności – jest wielce możliwy. Dotychczasowa kontestacja Waldemara Pawlaka rządów PiS z przystawkami nie ma teraz racji bytu. Wejście do rządu Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko wicepremiera – to teraz dodatkowe punkty. I Pawlak, jeżeli Kaczyński utrzyma cześć posłów Samoobrony w koalicji oraz dogada się z Markiem Jurkiem oraz tak zwanym „planktonem” sejmowym – łaskawie wejdzie do odnowionej koalicji. Rojenia niektórych komentatorów o Czarneckim jako wicepremierze – są mało prawdopodobne. Czarnecki to jednak tylko przeszczep na grunt SO – i jego wpływ jest ograniczony. To nie jest ten format – ani to zaplecze polityczne.

Jeżeli Kaczyńskiemu nie uda się zrobić układu większościowego w Sejmie – to nie będzie się bawił w żadne sprawy konstruktywnego votum zaufania, kuglowania procedurami wyboru nowego premiera i nowego rządu – lecz usiądzie z Donaldem Tuskiem i doprowadzi do samorozwiązania Sejmu. Może to nastąpić już na przełomie sierpnia i września. Wie o tym i Donald Tusk, stąd taka powściągliwość Platformy Obywatelskiej w komentarzach (poza bezsensownymi dywagacjami Julii Pitery), wie także Wojciech Olejniczak, który pokrzykuje o samorozwiązaniu Sejmu tylko pro forma – dla samego efektu medialnego.

Nie zapomnijmy jaki jest cel długofalowy Jarosława Kaczyńskiego. Tym celem jest wielka partia prawicowa, polaryzacja sceny politycznej, doprowadzenie do sytuacji trzech sił politycznych w parlamencie. Tak zwana prawica, czyli PiS, centrum liberalne – czyli PO oraz ugrupowanie centrolewicowe – niezależnie jak się będzie nazywało.
Rozbicie Samoobrony – tylko przyspiesza ten proces. Wczorajszy ruch ze zlikwidowaniem Andrzeja Leppera w rządzie – tylko to potwierdził.

Sprawa Rydzyka – ma znaczenie drugorzędne w tej chwili. Moralna przewaga jest po stronie „rodziny panującej”. Jazgot mediów jest tak wielki, naciski na Rydzyka będą kolosalne, to on teraz jest petentem, to on musi zgiąć kark.

I na koniec.

Widać, jaką rolę w tak zwanej IV RP odgrywają służby specjalne. Zasadność powołania Centralnego Biura Antykorupcyjnego została potwierdzona.
Tajna policja polityczna – stała się faktem. I zapewne dlatego Roman Giertych położył „ruki pa szwam”…

Azrael

15 Thoughts on “Sprzątanie przed wakacjami

  1. Sprawa Rydzyka nie ma znaczenia włosciwie wcale, bo juz wyszlo, że to sojusz strategiczny” i beda to bagatelizowac,

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4302529.html

    W obliczu wyborów teraz czy za pol roku, eutanazje mozna przelknac. W koncu to pare procent w poparciu…

  2. A ja się nie zgadzam z przedmówcą. To właśnie te kilka procent może zaważyć na wyniku ew. wyborów. Jaka jest różnica między PiS i PO pokazują sondaże, a jeśli ktoś nie wierzy sondażom to zapraszam do przypomnienia sobie wyników poprzednich wyborów parlamentarnych oraz prezydenckich.

    W takiej sytuacji nie można sobie odpuścić nawet promila potencjalnych głosujących.

  3. Khair el-Budar on 10/07/2007 at 12:53 said:

    Dziwi mnie jedno – wszyscy analitycy występujący w TV i wszelkich innych mediach, za pewnik przyjmują niezmienne wysokie poparcie PIS-u. Wg mnie to bardzo nieuprawnione twierdzenia. Sytuacja jest bowiem diametralnie inna niż 2 lata temu. Nie da sie bowiem w krótkim czasie przeprowadzić kolejnej mobilizacji skutecznej do walki z „Polską liberalną” tym bardziej gdy się rządziło już jakiś czas. Podobnie przeceniany jest wpływ ojca dyrektora – moim skromnym zdaniem mocno osłabiony ostatnimi wydarzeniami. Emeryci w swojej masie – podstawa elektoratu PIS-u, bynajmniej nie są już takimi entuzjastami tej formacji po ostatniej rewaloryzacji. To, że jest jakieś 25% popierających PIS nie przekłada się automatycznie w elektorat głosujący w wyborach. Polacy, a szczególnie grupy małomiasteczkowe już wiele razy wykazały, że mirezi ich ciągła wojna na górze – gdyby nie to Wałęsa popierany przez głęboką prowincję byłby prezydentem na dwie kadencje. Mimo, że Wałęsa miał duże poparcie na prowincji nie przełożyło się ono na jakiś zryw przy urnach. Teraz też może się to zdarzyć, tym bardziej że widać oznaki mobilizacji elektoratu przeciwnego PIS-owi – co można było zaobserwować w trakcie ostatnich wyborów samorządowych. I jeszcze jeden ważny aspekt – w następnych wyborach PIS stanie do walki przeciw wszystkim. Co wiecej, stracił monopol na stosowanie wyborczej socjotechniki, co wykazała ostatnia kampania anty-pisowska PO.

  4. Teodora on 10/07/2007 at 13:12 said:

    A ja nadal nie wierzę, że w obecnej sytuacji Pawlak da się zwabić do koalicji rządzącej.

  5. Khair el-Budar on 10/07/2007 at 14:01 said:

    I jeszcze jedno – prawie wszyscy twierdzą, że wywalenie Leppera to przykrycie afery z ojcem dyrektorem – nic bardziej bzdurnego! Wierzycie naiwnie, że Wprost jest samodzielnym wydawnictwem. Przecież obecnie, 90% newsów w tym tygodniku to kontrolowane przecieki z rządu i IPN-u. Żaden tygodnik ani medium nie jest tak sterowane przez braci Kaczyńskich jak Wprost. Gdy lekarze rozpoczynają protest zaraz ukazuje sie felieton we Wprost, głoszący, że wszyscy lekarze to mafiozii. Gdy okazuje się, że Samoobrona obsadza wszystko co może swoimi ludźmi nie oglądając się na cokolwiek, we Wprost ukazuje się artykół o HGW – rzekomym układzie warszawskim. Wystarczy też przypomnieć akcje Wprostu przeciwko Wachowskiemu czy Piskorskiemu. Każda grupa, czy jakakolwiek osoba występująca przeciwko braciom, zostaje natychmiast zaatakowana przez Wprost przy pomocy newsów o zarzutach, domniemaniach, czy przy użyciu zwykłych oszczerstw.
    DLATEGO ATAK NA OJCA DYREKTORA WPROST BYŁ DZIEłEM KACZYŃSKICH – świadczą chodźby o tym jednomyślne dokładnie takie same wypowiedzi członków PIS-u dotyczące ojca dyrektora. Dosłownie te same wypowiedzi – słowo w słowo. Ojciec dyrektor teraz miliczy, gdy bracia rozwalają jego ukochaną koalicję i montowaną przez niego. Eliminują ojcu jego ważniejszą przeciwwagę (Leppera) wobec totalnej supremacji braci. Że Lepper był na odstrzał to było wiadomo od dawna, że najzagorzalszym zwolennikiem spoistości koalicji był ojciec dyrektor, też było od dawna – nawet ostatnio na Jasnej Górze ośmielił się o to pytać Jaraka, który wykręcił się sianem.
    Od niedzieli ojciec dyrektor choć ze zgrzytem zębów, stał się klientem braci Kaczyńskich, a nie ich promotorem. Brutalnie uświadomiono mu jego miejsce w szeregu. Zaś eliminacja Samoobrony to dawno zaplanowana akcja – wszyscy się dziwili dlaczego PIS dawał prawie wszystko działaczom tej partii – obsadzali oni stanowiska w administracji rządowej bez żadnych konkursów czy przygotowania merytorycznego – teraz są na łasce i niełasce nie Leppera ale PIS-u. I o to w tej akcji chodziło, żeby Lepper wódz karierowiczów i drobnych oszustów został bez swojej partii – ze szczątkami, które jak Hojarska czy Beger są niepotrzebne PIS-owi, choćby ze względów wizerunkowych.

  6. Teodora on 10/07/2007 at 14:30 said:

    @Khair el-Budar, wydaje mi się, że nie doceniasz Wprosta. Ten tygodnik to nie jest organ panów Kaczyńskich. To jest tuba tych, co aktualnie u władzy. Tam felietonistami byli i Falandysz , i Wałęsa, i Miller. Czyli w przyszłości może to być także tuba ojca dyrektora. Gdy już oficjalnie bądzie rządził Polską. Choć nasz wspaniały redemptorysta Wprosta nie potrzebuje. Własne media ma.

  7. >> Khair el-Budar
    masz (moim zd.) racje.
    1.
    Szambo było potrzebne Ich Partii — po to tylko, aby je (kiedyś) aresztować.
    („jacy to my pryncypialni jesteśmy…”)
    2.
    Ojca Prawdziwka też ustawimy: boj się, bo wygra Lewica (i PO…)
    3.
    a czemu teraz?
    widocznie (i tu też chyba masz rację) PiS dostał (a zamawiają, i to chyba rzetelniejsze niż te w Nediach — sondaże) wyniki, że LECĄ NA ŁEB NA SZYJĘ.
    przy takiej rekonstrukcji — to jest ostatni moment
    i mogą z tego wyjść Obronną Ręką: „chcieliśmy dobrze ale…”
    (a przy okazji, „dzięki” Rydzyjcowi Ojcowikowi — dostać trochę „lewicowej” post-peerelowskiej (tfu!) emeryckiej Klienteli…

  8. Nie sądzę, aby sprawa Rydzyka została przemilczana i odpuszczona. Kaczor mniejszy jest wyjątkowo wyczulony na tego rodzaju sprawy – a Jarek go poprze. Dzisiejsza poranna audycja w Sygnałach dnia oraz popołudniowa konferencja – potwierdziły to…

  9. Khair el-Budar on 10/07/2007 at 15:01 said:

    @Azrael – co potwierdziły? Odcięcie się od Torunia? Czy tylko żądanie zdawkowego: przepraszam.

  10. >> Azrael
    a ja sądzę (wiem, mam Spiskową Paranoję!;), że sami to wypreparowali. albo raczej Jarek bez wiedzy Lesia…
    (= i Młodszemu Bratu na złość..;-))
    manobuso.wordpress.com/2007/07/09/dymisja-leppera-czyli-sezon-ogorkowy-po-polsku/

  11. makowski on 10/07/2007 at 15:33 said:

    i przepraszam, ale to jest Rekord (Dnia, znaczy: dna.)

    Anna Wojciechowska: Jak pan zareagował na słowa ojca Rydzyka?
    Michał Kamiński: Byłem wstrząśnięty. Z dużą ulgą przyjąłem wiadomość, że ojciec dyrektor zaprzecza, by to powiedział.
    A.W.: Wcale nie zaprzeczył. Przeciwnie. „To się sztucznie nagłaśnia, ale prawdę trzeba mówić” – powiedział.
    M.K.: Ja rozumiem słowa ojca dyrektora jako dementi. Gdyby to, co cytuje „Wprost”, było prawdą, byłoby to czymś niesłychanym. Tym bardziej że nigdy w życiu nie słyszałem, by pani prezydentowa opowiadała się za eutanazją. Ojciec dyrektor mówi jednak o manipulacji jego słowami. I ja to przyjmuję jako dobrą monetę.
    A.W.: A jeśli okaże się, że nagrania są prawdziwe?
    M.K.: Od chwili, kiedy ojciec dyrektor temu zaprzeczył, to już jest sprawa między nim a „Wprost”. Ten spór przestaje anagażować prezydenta.
    A.W.: A dla pana ta taśma nie jest żadnym dowodem?
    M.K.: Taśmami można manipulować, jestem radiowcem, więc świetnie o tym wiem…

    (oszywi u mnie; ale z „der Dziennika” i strony PiS-uaru. nikt nam nie wmówi…)

  12. Khair el-Budar on 10/07/2007 at 15:52 said:

    Dzięki @makowski – świetna retoryka misia Kamińskiego. Nie wiele mogę dopisać niż to co umieściłem wyżej.

  13. golem_t on 10/07/2007 at 15:56 said:

    @Teodora fakt Wprost to tuba aktualnie rządzących – ale „Gazeta Polska” (a to jest przecież zdecydowanie pisowski Der Stürmer) też zabiera się za Ojca Dyrektora. Tylko że „GP” wzięła na cel sprawę zbiórki świadectw na ratowanie „Kolebki”. Nie sądzisz, że ten udział Jego Małości w pielgrzymce RM na Jasną Górę to było klasyczne „usypianie czujności” Ojca Dyrektora?
    Teraz to Rydzyk będzie musiał popierać PIS – bo jak nie to Zioberko zaraz spuści ze smyczy swoje charty. A Oj.Dyr. będzie się musiał stawiać na każde wezwanie prokuratury – bo jak nie to doprowadzą siłą ( wielkiej radości „wykształciuchów”)!
    Chyba jego Małość ocenił iż dłużej nie musi rządzić z „przystawkami” więc postanowił się ich pozbyć (Lepper) lub spacyfikować (Giertych) – jak słusznie zauważył gospodarz tego blogu. A teraz będzie pewnie czekał na rozwój sytuacji.

  14. Azraelu:
    Sprawa Leppera jest po to, aby zatuszować Rydzyka. PSL zwabić się nie da. Lepper wkrótce wróci na swój fotel (o tym pisałem tutaj). A opinie na temat sprzątania w PiS to tak jakbym już wcześniej przeczytał na rzepie (bodajże autorstwa M. Migalskiego).

  15. Pingback: Sprzątanie przed wakacjami | Blog some some Blog

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook