
Spokojnie mógłbym napisać – kochani czytelnicy, zajrzyjcie sobie na Onet, WP albo inny portal – tam można poczytać komentarze na temat dnia wczorajszego – nic dodać, nic ująć – reszta jest tylko… insynuacją.
I właśnie o te insynuacje chodzi, szczególnie „niezależnych publicystów”, którzy nabijają się z szefa Samoobrony albo wręcz mu urągają.
A on sobie prowadzi swoją bardzo racjonalną politykę, przemyślaną i długofalową. Wewnętrzną i na dłuższą metę.
Od samego początku obecnego kryzysu, walcząc o swój byt polityczny, realizuje plan, mający na celu udowodnienie, że to Jarosław Kaczyński jest winny upadku rządu i to, że on zrywa koalicję. Każde nerwowe zerwanie zakończyłoby się huraganowym atakiem na niego funkcjonariuszy PiS – i właśnie „niezależnych” pismaków.
Po drugie – takie postawienie sprawy – a wydaje się, że jednak wybory są realne, choćby ze względu na nielegalne finansowanie partii Jarosława Kaczyńskiego i związaną z tym decyzję PKW – daje mu pewien handicap wśród wyborców. Zerwanie koalicji przez Kaczyńskiego – to hasło do ogłoszenia, że to właśnie on zrezygnował z idei naprawy państwa, „państwa solidarnego”… i tych innych epitetów, jakimi określano tak zwaną IV RP. A poza tym – Aleksander Kwaśniewski się odchudza…
I po trzecie – jest to gra wewnętrzną, która trzyma w ryzach partię i klub parlamentarny, zapobiegając także działaniom korupcyjnym Prawa i Sprawiedliwości wobec posłów SO. Każdy zdaje sobie sprawę, że rozbicie SO – to koniec działalności poselskiej – na zawsze. Bo posłowie Samoobrony dla PiS – to tylko mięso poselskie, a nie partnerzy.
Andrzej Lepper jest sprytny i ma doradców. Świadczą o tym przecieki na temat możliwych scenariuszy obrad parlamentarnych po koniec sierpnia. Będą one ciekawe i bardzo burzliwe.
Ale co ja będę dalej… i tak wszystkiemu winna jest Platforma i Donald Tusk.
Azrael




i tylko ciekaw (jeszcze) jestem kiedy się okaże, że Tusk był zamieszany w Sex-Aferę…
(= na Polu odrolnionym.)
w każdym bądź razie mamy ciekawie i tyle
a że spektakl jest żałosny i słaby to już nie Nasza wina [po części Nasza]
@homopoliticus: moja nie, ja na tych buców nie głosowałem… a w wyborach wziąłem udział czynny… najgorsze jest to, że ciemnogród i tak zagłosuje na tych, których wskażą z ambony…
a Kwaśniewski nie dość, że się odchudza, to jeszcze pił w… sami wiecie gdzie…
Moze nie na temat, ale chyba interesujace.
Tlumaczenie artykulu z najbardziej poczytnego dziennika hiszpanskiego “El Pais”, artykul ze strony nr. 2 z dnia 5.08.2007.
Tytul: „Cien polski jest bardzo wydluzony”
Polska jest, bez watpienia, nowym czlonkiem wspolnoty o ktorym najwiecej sie mowilo przez ostatnie 3 lata. I praktycznie nigdy dobrze. Przedziwna poltyka rzadu z Warszawy, na ktorego czele stoja blizniaki Kaczynscy, powoduja bole glowy politykom europejskim. Paranoja, kompleks nizszosci, upartosc, udawanie ofiar… To niektore z okreslen ktore politycy Wspolnoty Europejskiej w rozmowach prywatnych dedykuja elitom politycznym z Warszawy, w czasie kiedy z niepokojem oczekuja jaki bedzie nastepny polski wyskok.
Ostatni, ktory spowodowal zderzenie czolowe Warszawy ze Wspolnota to budowa drogi szybkiego ruchu ktora ma przechodzic przez doline o olbrzymiej wartosci ekologicznej, na pewno spowoduje jeszcze wiele komentarzy w prasie, sadzac po pozycjach jednej i drugiej strony, niezmiennych od wielu miesiecy. W tym tygodniu rzad polski zdecydowal przerwac okresowo prace przy budowie tej drogi, po tym jak Bruksela zwrocila sie do organow sadowych europejskich o poczynienie odpowiednich krokow by wstrzymac prace w dolinie Rospudy. Ale Warszawa ani mysli rezygnowac z tej trasy uwazanej za bardzo wazna dla rozwoju ekonomicznego. „Posiadac siec infrastruktur jest niezmiernie wazne dla naszej ekonomii. Francja i Hiszpania zdudowaly w swoim czasie swoje autostrady ktorych potrzebowaly. Teraz, wedlug nowych praw srodowiskowych juz nie moglyby tego zrobic. To niesprawiedliwe, Wspolnota Europejska jest duzo bardziej nieugieta w stosunku do nas, nie sluchaja naszych argumentow” skarza sie polskie zrodla dyplomatyczne.
Bruksela jednakze uwaza ze rzad Polski nie wykazal najmniejszej woli dostosowania sie do norm europejskich i podkresla ze nawet nie zostaly dostarczone wyniki badan o ktore proszono. Uwaza dodatkowo ze Rospuda to wrecz ksiazkowy przyklad ktory pokazuje jak na dloni „opus operandi” Kaczynskich, ktorzy na ostatnim spotkaniu na szczycie naciagneli struny do granic wytrzymalosci w swojej opozycji do systemu glosowania nowego Traktatu Wspolnoty Europejskiej zaakceptowaznego przez wszystkich pozostalych czlonkow.
Jesli chcecie to moge Wam potlumaczyc wiecej takich artykulow. Kilka lat temu pisalo sie o Polsce od swieta. Teraz pisze sie codziennie, i nigdy dobrze. Kaczynscy sa nielubiani, wysmiewani i przedstawiani jako symbol glupoty i zacofania.
Kurczę, ale sie wystraszyłem. Choć zdecydowanie nie należę do wielbicieli Kwaśniewskiego, to podana wiadomość o jego chudnięciu mnie zmroziła – bo okazuje się, iż cała nadzieja lewicy zawiera się w spalanych fałdach tłuszczu z brzucha Olka. Miejmy nadzieję, że biedaczysko, aby zaspokoić ambicje swoje i lewicy, nie popadnie w anoreksję, lub co gorsza nie dostanie od tego globusa. Będę trzymał za niego dwa kciuki.
Tusk weźmie za to odpowiedzialność. Sam mówił…
Pisałem już o tym tutaj (nie chciałbym się powtarzać)
@S – Chętni będziemy czytać ciekawe rzeczy z prasy hiszpańskiej – i jeszcze chętniej Twoje komentarze
Pozdrawiam
soraski za upierdliwość ale handicap ma jednak zwykle znaczenie przeciwne do tego, w jakim go użyłeś ^_^ chociaż jest trzecia w nocy więc mogę się mylić