
Pana Kaczyńskiego, Genialnego Stratega, musiało zawiać na urlopie – i wywiało mu resztki rozsądku i przyzwoitości. Pan premier był dziś z ministrem Barszczem gdzieś na Kabatach i przy okazji dał znów wiekopomne słowa jedynej prawdy…
Za „Wprost”
Premier Jarosław Kaczyński potwierdził, że głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu odbędzie się 7 września. Szef rządu uważa, że obecna sytuacja w Sejmie świadczy o „wielkiej kompromitacji opozycji”.
Po pierwsze – to pan Kaczyński jest już opozycją, nawet będąc u władzy – jego panowanie rozpościera się tylko na kancelarię z przyległościami. A przykład Janusza Kaczmarka świadczy, że nawet już służby specjalne nie pomagają w utrzymaniu szerszego poparcia.
„To jest wyłącznie decyzja PO: awantury, kompromitacja parlamentaryzmu czy wybory. Donald Tusk za to odpowiada” – stwierdził premier.
Za kompromitację parlamentaryzmu jest odpowiedzialny tylko i wyłącznie Genialny Strateg. To on traktuje Sejm jako miejsce realizacji swoich planów, a nie miejsce demokratycznej debaty. Kuglowanie regulaminem, chowanie niewygodnych ustaw, pełne podporządkowanie funkcji marszałka swojej partii – to najpierw działania Marka Jurka – a teraz Ludwika Dorna. To nie Tusk za to odpowiada – ale Kaczyński – miejmy nadzieje,że kiedyś przed Trybunałem Stanu.
„Okazuje się, że dla przedstawicieli opozycji autorytetami są albo osoby w rodzaju pana Leppera, albo Łyżwińskiego, do niedawna od czci i wiary odsądzanych. Bo i pan Łyżwiński, przynajmniej w jednej stacji telewizyjnej, którą zaliczam do opozycji, miał niedawno wystąpienie męczennika. Są także wiarygodni politycy, którzy niedawno byli w centralnym miejscu rządu, a dzisiaj nagle ogłosili, że mamy państwo totalitarne” – powiedział J. Kaczyński.
Już się zapomniało, kto wywyższył Leppera do stanowiska wicepremiera, ha? Komu do realizacji programu zawłaszczania państwa potrzebni byli wyrokowcy i zboczeńcy z Samoobrony? Patrz Pan – jaki moralny i czysty ten wasz premier…
„Wybraliśmy zasady, gdybyśmy wybrali pragmatykę, to nie byłoby dzisiaj żadnych problemów polityczno-prawno-karnych (…) i spokojnie mówilibyśmy sobie o kolejnych dwóch latach władzy” – stwierdził J. Kaczyński.
Wybrali zasady, a właściwie jedną: dla władzy – wszystko… a problemy karne i prawne – już wkrótce…
Szef rządu zaznaczył też, że PiS liczy na bardzo dobry wynik wyborczy i na to, że „społeczeństwo zrozumie, że istnieje bardzo prosty wybór między powrotem do Rywinlandu, a trudną, momentami dramatyczną, ale jednak unowocześniającą Polskę drogą do oczyszczenia i stworzenia normalnie funkcjonujących struktur”.
Straszyć Rywnilandem to jak straszyć małe dziecko Babą Jagą – do 4 roku życia boimy się – teraz już tylko się śmiejemy…
I na koniec taka perełeczka waszego premiera. Był łaskaw przytoczyć sentencję…
Pacta sunt servanda
– łaskaw był błysnąć łaciną…
Niech sobie to przeczyta Donald – i niech sobie przypomni rozmowy koalicyjne po wyborach 2005 roku…
Azrael
Najnowsze komentarze