Sojusz robotniczo – chłopski

Miller znalazł swoje miejsce. U boku chłopa, w dodatku – chama i wyrokowca. Miller, który wyszedł z fabryczki w Żyrardowie – zatoczył koło, nie tylko polityczne, ale również – mentalne.

Leszek Miller. Aparatczyk ZSMP i PZPR, działacz starej daty. Za starej, jak na obecne czasy. Nie czas na przypominanie jego niewątpliwych zasług – i jeszcze większych przewin wobec lewicy. Można powiedzieć – miał wszystko – ostał mu się jeno sznur… który mu dynda u szyi.
Ten oszlifowany beton partyjny miał swoje 10 lat, po wybraniu Aleksandra Kwaśniewskiego na prezydenta RP. Z partii, która za przyczyną Kwaśniewskiego, zrobił organizację postkomunistyczną, która wprawdzie osiągnęła w 2001 roku sukces – ale nie taki jak oczekiwano. I potem – była już równie pochyła…
Miller zakończył działalność jako wiarygodny polityk… nie teraz, tylko w 2005 roku, kiedy nie wyciągnął wniosków z porażki wyborczej i nie odsunął się – na kilka lat co najmniej. Mógł dalej jeździć z wykładami, mógł prowadzić publicystykę, być mentorem. Miał okazję poczekać na swoją kolej – jak to swego czasu uczynił Waldemar Pawlak, odsunięty na boczny tor.. Tamten wykorzystał ten czas, i stał się najlepiej przygotowanym merytorycznie i intelektualnie politykiem w Polsce.
Idąc na listę Samoobrony – popełnił poważny błąd. Spalił za sobą mosty w SLD definitywnie – i niezależnie, czy wejdzie do Sejmu, czy nie – odsunął się na margines polityczny. Przełożył prywatę, czyli tak naprawdę dość małostkową rywalizację z Olejniczakiem w Łodzi – nad pryncypia. Szermuję także chęcią odegrania się na Zbigniewie Ziobrze – i wykazania się w pracach komisji do spraw wyjaśnienia śmierci Barbary Blidy – i oczywiście udziału w tym ministra sprawiedliwości. Rozumiem jego motywację, czysto ludzką chęć odegrania się. Ale to nie zwalnia od ważniejszej, też ludzkiej przyzwoitości.
Miller, stając w jednym rzędzie z Wrzodakiem i Lepperem – pokazał, jakim małym człowiekiem i politykiem jest

Miller wzmocnił, oczywiście, Samoobronę – i nieco osłabił koalicję Lewicy i Demokratów. Ale tylko chwilowo, ma to znacznie lokalne. Lepper nie pozwoli na to, aby Miller był twarzą kampanii – za bardzo zagraża to jego pozycji, nadszarpniętej aferami. To będzie tylko chwilowe wahnięcie.

Azrael

7 Thoughts on “Sojusz robotniczo – chłopski

  1. darek wojtczak on 21/09/2007 at 09:29 said:

    Miller siedzacy w komisji sledczej i przesluchujacy Zbynia Ziobro – bezcenne :D

  2. Khair el-Budar on 21/09/2007 at 09:39 said:

    Pod jednym względem Miller ma rację – to żenujące gdy obserwuje jak cała masa działaczy SLD zapomniała, że piastowała posady rządowe z nadania Leszka, gdy ten był premierem. Że zapomnieli, iż dzięki Millerowi osiągnęli fantastyczny wynik 41%, dzięki czemu mogli obsadzić spółki skarbu państwa, wszelkie urzędy państwowe – i czerpać wtedy profity. A gdy bezczelnie obsadzano wszystko co można było obsadzić, nie słyszeliśmy gromów od Kwaśniewskiego, Borowskiego, czy nie widzieliśmy gestów Rejtana w wykonaniu Napieralskiego lub Olejniczaka w proteście przeciwko upolitycznianiu struktur państwa i gospodarki. Nawet Olejniczak nie wziął się z nikąd tylko z konkretnych decyzji Millera, który teraz stał się JEDYNYM kozłem ofiarnym – JEDYNYM odpowiedzialnym za upadek SLD (!). Zapomnieli już jak Olek Kwaśniewski bez zażenowania mieszał w spółkach skarbu państwa, równie bezczelnie jak ekipa Millera. Zapomnieli jak Olek napuszczał „swoich” na tych od Millera – tylko, że teraz jednoosobowo winny jest Miller.

  3. Khair el-Budar on 21/09/2007 at 09:49 said:

    Leszek Miller ma pełne prawo się pytać: A gdzie byliście drodzy towarzysze, gdy robiono takie rzeczy, które teraz jak krzyczycie były głupie czy podłe, albo wręcz przestępcze? Gdzie byliście, gdy ABW aresztowała Modrzejewskiego, aby obsadzić ludźmi Kwaśniewskiego i Millera radę nadzorczą i prezesurę PKN Orlen? Czy marszałek Borowski, krzyczał jaka to była podłość, gdy towarzyszka Jakubowska w świetle kamer pracowała nad ustawą medialną, która miała służyć do spętania miediów komercyjnych? Czy to nie dzisiejsi sprawiedliwi w SLD, gdy tylko wyszła afera starachowicka czy Rywina bronili zażarcie swych towarzyszy? A co z posłanką Błochowiak – tej od korytarzy pionowych i poziomych – ona też zapomniała jak za wszelką cenę broniła Millera i reszty towarzystwa?

  4. ola on 21/09/2007 at 10:22 said:

    co nie zmienia faktu Khair , ze startujac z listy Samoobrony Miller uprawia prostytucje i to zwykla najbardziej obrzydliwa prostytucje . Budowana napredce ideologia ( komisja ds Blidy itd) majaca usprawiedliwic ten syndrom odstawienia od koryta i ciag pchajacy tam z powrotem, jest zenujaca. I nie ma znaczenia dla mnie fakt , ze moze skonczyly mu sie drobne na waciki dla zony. Prostytucja jest prostytucja. I tyle. Czekam teraz na informacje o starcie Pana Oleksego z tejze partii. Ciekawe jaka ideologie on dorobi- komisje ds imprezy u Gudzowatego? beda badac jaka wodka ma najwiekszy wplyw na zator zwojow mozgowych i wzmozenie checi do wykonania striptizu mentalnego? eh…

  5. Khair el-Budar on 21/09/2007 at 13:13 said:

    Ano >Ola< nie zmienia faktu prostytucji Millera ani cynizmu, hipokryzji jego byłych kumpli z SLD.
    Starożytni Żydzi mieli na to dobry sposób. Kupowali osła, trzymając na nim ręce wyznawali swoje winy, po czym osła strącano z urwiska. Biedaczysko osioł ginął razem z przewinami ludzi. A Miller nie chce ginąć…

  6. rmstemero on 21/09/2007 at 14:23 said:

    O czym tu dyskutowac, kochani?
    Prawda jest ze Miller ponosi glowna odpowiedzialnosc nie tylko za upolitycznianie i zawlaszczanie panstwa – lecz rowniez za PIS i jego sukces. Erozja jakichkolwiek standartow w polskiej polityce zaczela sie pod jego opiekunczymi skrzydlami. On dal przyklad, wszyscy widzielismy – i teraz jest to glowny powod iz PISowi nie ma sie kto przeciwstawic. Nikt nie ma moralnej legitymacji aby tak uczynic.

    Prawda jest tez ze Miller nie byl sam – byl chlebodawca ludzi pozbawionych wyobrazni. Rachunek za brak wyobrazni kadr SLD z tamtych czasow bedziemy placic my – juz placimy.

    Prawda rowniez jest ze Miller w Samoobronie bynajmniej nie jest niczym czemu nalezaloby sie dziwic – to naturalna konsekwencja jego sposobu rozumienia roli polityka i calkowitego braku rozumienia co jest panstwowotworcze a co wrecz przeciwnie.

    Prawda jest rowniez, ze nic co uczynil Miller z kolegami nie usprawiedliwia tego co sie obecnie dzieje. Miller z Oleksym to nie wymowka i sprawiedliwienie dla tolerowania Kaczynskich, Gosiewskich i Ziobrow (Ziobr?) tego swiata. Wrecz przeciwnie. Nalezy uznac ze sa to dwie strony tego samego. TYlko elektorat byl inny, bariera wstydu byla troche wyzej i oparcie w najciemniejszym odlamie spoleczenstwa jak rowniez wynikajaca z tego faktu frazeologia roznily i roznia tych panow.

    Ot po prostu: bezwstydne i obrzydliwe.

  7. a.s.c.k.a.54 on 22/09/2007 at 18:51 said:

    WITAJCIE !!! – pięknie to wszystko ujęliście, ale nie zmienia to faktu, że my „społeczeństwo obywatelskie” nic a
    nic nie zmieniliśmy się. Dalej głosujemy na te same nazwiska!!!!!!!!!!!!
    Dalej dopuszczamy do tego, że nic się nie zmienia!!!!!!!!
    Dalej pozwalamy , by do władzy i I-szej ligi politycznej dostawali się gamonie, krętacze, kłamcy, przestępcy, ludzie niemoralni, zakompleksieni, myślący inaczej, dewocja moherowa, ludzie mali, słabi, nieroby, lenie, chamy, warchoły
    …………. uffffffff, ale się zmęczyłam.

    Pozdrawiam…….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>