Przyjdą po ciebie…

Telewizja „Trwam” jest takim przyjaznym miejscem, ustronnym, szczególnie dla polityków Prawa i Sprawiedliwości, że zasiadając tam w wygodnym fotelu, pod okiem ojca prowadzącego – ci otwierają się i pokazują swoje wnętrze. To tam kilkanaście miesięcy temu Antoni Macierewicz zaliczył Władysława Bartoszewskiego, obok inny ministrów spraw zagranicznych w poczet agentów sowieckich, to tam także wczoraj ministerer sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie, Zbigniew Ziobro, rzucił beztrosko;

Można powiedzieć, że za to zdarzenie odpowiada środowisko SLD, które tolerowało relacje pani Blidy z osobami z mafii węglowej. To były fakty powszechnie znane.
I jeżeli sumienie targnęło faktycznie w ten sposób Barbarą Blidą, kiedy przyszli funkcjonariusze, to odpowiedzialność ponoszą ci jej koledzy i koleżanki z SLD, którzy wiedząc, że jest w takich relacjach, tolerowali to, akceptowali i utrzymywali sami tego rodzaju relacje z ludźmi, mówiąc delikatnie podejrzanymi, którzy byli w zainteresowaniu organów ścigania i organów sprawiedliwości. To na nich moralnie za to, co się stało, ta odpowiedzialność spada –
dodał.

Continue Reading →

Kadry i informacja

Stary stalinowski slogan, że kadry decydują o wszystkim, w XXI wieku, w dobie elektroniki, informatyki i Internetu można śmiało uzupełnić o drobne słowa  ”i informacja”. Jeżeli do tego dodamy jeszcze przemożną chęć kontroli i inwigilacji – mamy komplet – komplet groźny dla wszystkich.

„GW” dzisiejsza doniosła, że premier Kaczyński wydał rozporządzenie na mocy którego Centralne Biuro Antykorupcyjne zyska, jako jedyna służba specjalna, dostęp do danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.. Specjalne, sztywne, łącze umożliwi CBA pobieranie dowolnych danych zapisanych w bazie – czyli praktycznie wszystkich danych o dorosłych obywatelach Polski. Oczywiście – bez kontroli samego ZUS. Jest to liczna ponad 25 mln obywateli.

CBA – przypomnijmy – jest to jedyna służbą specjalna wyjęta praktycznie z pod kontroli Sejmu. Zależna jedynie od decyzji i widzimisię Jarosława Kaczyńskiego.

Baza ZUS zawiera nie tylko podstawowe dane, takie jak imię, nazwisko i adres, ale też informacje o przebiegu pracy ubezpieczonego, zwolnienia lekarskie, świadczenia, jakie pobiera z ZUS. Czyli również dane tak zwane wrażliwe, mogące być przedmiotem różnorodnej analizy. Przypomnijmy – numer statystyczny choroby może mówić więcej o człowieku, niż rozmowa z nim samym…

ZUS nie będzie miał praktycznie żadnej kontroli nad tym, jakie dane będą ściągane z jego serwerów – otrzyma post factum tylko płyty z informacjami, co zostało w danym okresie ściągnięte z serwerów. Wynika to wyraźnie z korespondencji pomiędzy dyrektorem Seweryniakiem, odpowiedzialnym za ten problem w ZUS – a CBA.

Każdy, kto śledzi rozwój informatyki – nawet nie musi popuszczać wodzy fantazji. CBA mając dostęp do tego rodzaju danych, a także do innych (PESEL, systemy telekomunikacyjne, dane zbierane przez inne służby specjalne) jest wstanie praktycznie zapanować nad każdą sferą życia każdego człowieka. Już stosowane systemy controllingu elektronicznego plus informatyczne narzędzia heurystyczne – to broń w rękach władzy potężniejszą niż same służby…

Dodajmy do tego psychopatyczną osobowość rządzących – i „1984” to tylko bajeczka do poduszki w porównaniu z tym co może przynieść rzeczywistość.

A jak jest możliwość skorzystania z takich danych – to i cel zostanie wymyślony….

Azrael

  • Facebook