Morda w kubeł!

Michał Boni przyznał się do podpisania lojalki dla służby SB. Z tego co powiedział, był pod presją psychiczną, poddany starym dobrym esbeckim manipulacjom – zastraszeniu, prowokacji i być może – zagrożeniu fizycznemu.
Z jego konferencji prasowej i oświadczenia wynika, że prawdopodobnie nikomu nie zaszkodził – popełnił tylko błąd nie informując swoich współpracowników w konspirze o tym fakcie – może to i dobrze…

Nie mam prawa go oceniać, bo choć żyłem w tamtych czasach już jako dorosły człowiek – to ani nie brałem udziału w życiu opozycji, ani władzy, komuna i esbecja mnie nie liznęła. Więc nie wiem jak to było.

O tym, czy Boni ma prawo do funkcjonowania, o jego winie, czy braku takowej – mają prawo mówić tylko ci, którzy zostali przez niego ewentualnie skrzywdzeni – i ci, którzy działali w tamtych czasach. Może mówić Leski, Romaszewski, Frasyniuk… może mówić także Donald Tusk. I on ma prawo, po weryfikacji wszystkich informacji, zdecydować, czy Boni w rządzie zasiądzie, czy nie.
Inni, za przeproszeniem, gówniarze – mogą sobie oceniać tamte czasy z perspektyw historycznej. Nawet jak chcą uchodzić za komentatorów politycznych, jak redaktor Mikołaj Wójcik z „Dziennika”. Ale od ocen moralnych – wara im! Niech oceniają swoje pisanie i swoją postawę publicystyczną.

Jest coś jeszcze. 12 października napisałem, że Fundacja „Wola”, w której działał Michał Boni, została założona przez agenta kontrwywiadu PRL. To nie był on.

Ale być może Michał Boni został zatrzymany w 1985 roku właśnie za jego przyczyną…

Azrael

Szum kopiarek

Gazeta „Dziennik” zamieściła informację, że w prokuraturach wrze. Nie tylko praca nad śledztwami, nie tylko przesłuchania i praca dowodowa, nie tylko narady nad trudnymi sprawami – lecz prokuratorzy przygotowują się do zmiany władzy. Prokuratorzy zamierzają odreagować dwa lata rządów i nadzoru nad ich działalnością ministra Zbigniewa Ziobro.

Pamiętamy wszyscy – te nagłe roszady prokuratorskie, szybkie awanse, powołanie specjalnego korpusu funkcjonariuszy, gdzie oczywiście – liczyły się sprawy zawodowe – lecz jeszcze bardziej – kręgosłup… nie, nie moralny – lecz polityczny. Powstała specjalna grupa prokuratorska – prawie 200 osobowa, taka creme de la creme korpusu… i nagle – wszystko się rozwala…Były takie specjalne przyczółki i zespoły – jak prokuratury rejonowe w Katowicach, Łodzi czy Warszawie, które dostawały zlecenia specjalne. A nad tym unosił się duch ministra, zmaterializowany często pod postaciami prokuratorów Barskiego i Engelkinga.

Jak donoszą zewsząd – prokuratorzy kserują dokumenty i materiały śledcze (co jest niezgodne z prawem), nagrywają rozmowy telefoniczne i zachowują SMS-y od swoich szefów., zbierają dowody na naciski z czasów ministra Z. Ziobro. Szum maszyn kopiujących wzmaga szum w samych prokuraturach…

Continue Reading →

Agent za kratkami

Pojawiła się dziś informacja, że redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska”, Tomasz Sakiewicz oraz jego podwładna, zastępczyni – Katarzyna Hejke zostaną zatrzymani decyzją sądu na 48 godzin i doprowadzeni na rozprawę, przed oblicze sądu.
Przeciwko tym dziennikarzom toczy się proces z oskarżenia prywatnego stacji TVN, dotyczący publikacji pod tytułem „WSI na wizji”, w której „GaPa” napisała, że Milan Subotić ze stacji TVN był współpracownikiem wojskowych służb PRL a po roku 1989 – WSI.
Sąd podjął tę decyzję na podstawie art. 382. Kodeksu Postępowania karnego, który mówi;

W razie nieusprawiedliwionego niestawiennictwa oskarżonego, którego obecność jest obowiązkowa, przewodniczący zarządza jego natychmiastowe zatrzymanie i doprowadzenie lub przerywa w tym celu rozprawę albo też sąd ją odracza. Przepis art. 376 § 1 zdanie trzecie stosuje się.

Sąd postąpił tak, prawdopodobnie w związku z notorycznym uchylaniem się Sakiewicza od stawiennictwa na rozprawach sądowych.

Continue Reading →

  • Facebook