
Czas na wystawianie rachunków – i niszczenie dowodów. Zakon PC – a dla mnie mafia polityczna z ojcem chrzestnym Jarosławem Kaczyńskim – coraz bardziej obnaża swoje brudne oblicze.
Tadeusz Rydzyk wystawił rachunek za poparcie w wyborach dla Prawa i Sprawiedliwości, który ma zapłacić podatnik. Fundacja Lux Veritatis, której księgowość jest przejrzysta tak jak finanse Banco Ambrosiano, a jej główny macher, o. Król bardziej przypomina Roberto Calviego, niż zakonnika – otrzymała 15 mln złotych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na odwierty geotermalne, Tym samym rady nadzorcza NFOŚ mieniła swoją wcześniejszą decyzję, bo na początku listopada pierwszy wniosek o dodatkowe pieniądze został odrzucony.
Fundacja Tadeusza Rydzyka w lutym tego roku już otrzymała już z funduszu 12 mln zł na poszukiwanie wód geotermalnych koło Torunia. Woda uzyskana z odwiertów ma ogrzewać budynki imperium medialnego o. Rydzyka.
Dodatkowe pieniądze zostały przyznane, pomimo że Fundusz nie otrzymał rozlicznia poprzedniej dotacji – ani nawet sensownego programu zagospodarowania środków.
Rada Funduszu, jej członkowie poddawani byli naciskom, a na godzinę przez obradami RN jeden z jej członków, Adam Wasiak został odwołany z jej składu przez ministra środowiska Jan Szyszkę z PiS. Wasiak nie ukrywał, że jest przeciwnikiem zwiększenia dotacji.
Jedyna nadzieja, że PO podtrzyma słowa Julii Pitery i Antoniego Mężydły, że finanse Lux Veritatis zostaną prześwietlone do „spodu”.
Bo do wyjaśnienia są sprawy nielegalnego finansowania stacji z Niemiec, powiązań Tadeusza Rydzyka z Janem Kobylańskim, sprawa zbiórki pieniędzy na tak zwane ratowanie Stoczni Gdańskiej i nielegalny obrót świadectwami udziałowymi NFI. I miejmy nadzieję, że nie będzie tego prowadziła prokuratura toruńska…
Druga sprawa jest już z natury kryminalnych i to takich, które mogą się skończyć dla Jarosława Kaczyńskiego Trybunałem Stanu.
Gazeta „Polska” zamieściła dziś informację, że premier Jarosław Kaczyński, dwa dni wyborach, wydał zarządzenie dotyczące niszczenia dokumentów przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Na podstawie tego dokumentu szef ABW ma prawo do samodzielnej decyzji o tym, które z dokumentów mogą zostać zniszczone od razu – a które zostaną przekazane do archiwum. Chodzi między innymi o materiały z podsłuchów.
Najdziwniejsze jest to, że komisja ds. służb specjalnych Sejmu dobrze znają treść tego zarządzenia, bo je opiniowała kilka tygodni temu. Ciekawe, co robili wtedy Zemke, Bury czy Marek Biernacki? Dlaczego ta sprawa nie została nagłośniona wtedy?
Sprawa jest ważna o tyle, że nie dotyczy tylko tej służby. Otóż ABW otrzymywała również zlecenia od innych służb, w tym CBA. Polegało to na tym, że CBA nie mogąc dokonywać podsłuchów – nie mając w niektórych sprawach do tego uprawnień – dokonywała wydzielenia pewnych zarzutów, i przekazywała je do prokuratury, która z kolej występowała do sądu o dokonanie podsłuchu. Podsłuch realizowany był przez ABW – a gotowe materiały, na bazie porozumienia z CBA – trafiały na biurko Mariusza Kamińskiego…
Nie wykluczone, że sprawa podsłuchów w Ministerstwie Rolnictwa – oraz Janusza Kaczmarka – są właśnie w tej chwili bezkomisyjnie niszczone.
Tuż przed wyborami Jarosław Kaczyński wydał też inne zarządzenie. Otóż na jego podstawie dokonano reorganizacji ABW, która spowodowała rozmydlenie odpowiedzialności za jej działania.
Dni po wyborach przynoszą codziennie nowe rewelacje, głównie ze sfer prokuratury, o dziwnych nominacjach, przesunięciach, ucieczkach z ABW do prokuratur (Święczkowski, Ocieczek), a nawet o buntach.
Wieko puszki Pandory powoli się podnosi. Zapewne sejmowe komisje śledcze otworzą ja całkowicie.
Azrael




- Co wy tam palicie?
- Ja radomskie, ale Franz ma camele.
Tylko ze teraz to nie psy, a kundle.
Kawał dobrej roboty, Azraelu. Dobrze, że są ludzie, którzy rozumieją, jak szalenie ważne jest prześwietlenie działań służb za czasów PiSu. Oby więcej takich ludzi.
żeby kundle! kaczki
Uważam że chociaż nie do końca metody były słuszne, być może niektóre cele także, a jednak mimo to wierzę w to że spora część tych działań – pomimo ewidentnego wymiaru politycznego – miała pozytywne skutki dla nas jako obywateli.
Polakom od dawna była potrzebna twarda ręka! Rozbisurmaniliśmy się jak za szlachty. Czemu Azraelu nie pisałeś wtedy kiedy lewica (SLD) odchodziła od władzy – ci to dopiero mieli puszkę pandory którą ostatnimi dwoma laty PiS poddał do utylizacji – ze skwierków ich zgliszczy wyłoniły się wrzaski rozpaczy i agoniczne odruchy Kwaśniewskiego, dużo słabiej Millera.
Bądźmy obiektywni – Polakom potrzeba twardej ręki, a wchodzący nowy rząd nie wniesie nic nowego… smutną prawdą jest to że w tej chwili zawiśniemy w sposób liberalny w pozycji embrionalnej pomiędzy 3 a 4 RP! W ten sposób wystawimy się na rapiery obcych rządów, choćby sąsiadów.
Nie rzecz w tym że mamy w nich w rogów – to kapitaliści i jako tacy nie pozostawią niewykorzystanej okazji która sama pcha się w ich dłonie niczym ofiara z rąk sługi Draculi dla niego samego.
Podsumowując – zamiast bać się tego co za syf wyskoczy po rządach PiS zacznijmy bać się tego faktu że oto właśnie leżymy na łyżeczce… czekając na konsumpcję sępów zachodu śliniących się przy każdej wypowiedzi Donalda Tuska.
Chociaż nie będę skrywał że jego rządy (DT) okażą się kontynuacją rządów PiS z niewielkimi zmianami i ze znacznie ładniej reklamowaną fasadą. Bo przecież teraz media, tak mu wierne nie mogą go publicznie skonsumować – znaczyłoby to tyle że każdy widz doszedłby zbyt szybko do wniosku „telewizja kłamie” z konsekwencją reakcji na każdy kolejny artykuł „gówno prawda!” ….
Pingback: Polityka » Blog Archive » Wystawiamy faktury i niszczymy załączniki
Ogrzewanie geotermalne jest przyszłością, cieszę się że tak światli ludzie chcą oszczędzać na ogrzewaniu. Martwi mnie to że to ja muszę płacić, żeby ktoś sobie oszczędził.