Skandal z Radosławem Sikorskim

To, co się dzieje wokół kandydata na ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego, dawno już przekroczyło normy dyskursu politycznego, nawet tak kulawego, jak się odbywa w Polsce.
Standardy polityczne, narzucone przez polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością, w szczególności dotyczy to braci Jarosława i Lecha Kaczyńskich, zostały tak drastycznie obniżone, że wymaga to natychmiastowej interwencji – przypomnieniu, o co w tym wszystkim powinno chodzić.
Od dnia, kiedy Radosław Sikorski zaczął być wymieniany jako kandydat do rządu (na fotel szefa MON, lub MSZ) od razu zaczęły płynąc z Pałacu Namiestnikowskiego pomruki niezadowolenia, przeradzające się z czasem w krzyki (głównie Aleksandra Szczygły) groźby i insynuacje.
Było tego wiele. Począwszy od tego, że Sikorski przekroczył swoje uprawnienia w trakcie wizyty w USA, zadając dotacji dla polskiej armii (jak się okazało, w uzgodnieniu z ówczesnym premierem, Kazimierzem Marcinkiewiczem – i zapewne za wiedzą Lecha Kaczyńskiego), poprzez insynuacje o współpracy z wywiadem brytyjskim (Peter McQuibben, łącznik wywiadu MI6 przy szefie Urzędu Ochrony Państwa), na innych insynuacjach kończąc.
Aż dziwne, że nie znaleziono żadnych afer obyczajowych, ale i tak minister (sic!) Szczygło powinien odpowiedzieć nie tylko przed sądem za słowa o zdradzie…

Continue Reading →

Nie matura, lecz chęć szczera…

Gazeta „Trybuna” poinformowała, że Witold Marczuk, były szef warszawskiej straży miejskiej, za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego – został generałem. Z nominacji Lecha Kaczyńskiego, oczywiście. Ponoć wynika to z ustawy o wywiadzie wojskowym, którego szefem od roku jest były „Gumiś” – jak się w Warszawie strażników miejskich określa….

Marczuk najpierw z cywila przedzierzgnął się w pułkownika, bo tego wymagała ranga jego stanowiska. Potem z okazji Dnia Niepodległości jego protektor,obecny prezydent Polski nadał mu pierwszy stopień generalski.

- Czy możliwy jest awans z podporucznika na generała w ciągu dwóch lat? – zapytała „Gazeta Wyborcza” byłego wiceministra obrony generała Stanisława Kozieja. – Ja tam niczego nikomu nie zazdroszczę, ale jest to zdarzenie niepokojące, to zupełnie łamie pragmatykę służbową – mówi Stanisław Koziej.

Marczuk jest z wykształcenia oceanografem, a jego „kariera” związana jest z Lechem Kaczyńskim i Porozumieniem Centrum.Między innymi pracował w Kancelarii Senatu. W roku 1991 pracował jako dyrektor Departamentu w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, gdy kierował nim Lech Kaczyński Dalsza działalność – między innymi w NIK – też była związana raczej z organami kontroli, a nie wojskiem czy innymi służbami mundurowymi.

Nominacja takiego człowieka na stopień generalski – to przykład skrajnego, nieodpowiedzialnego i uwłaczającego honorowi munduru traktowania wojska.

Azrael

Pożegnanie Aleksandra Kwaśniewskiego

Nie ukrywałem, że choć nie mam poglądów ekonomicznych bliskich lewicy – to ze względu na postrzeganie spraw społecznych, stosunku do praw obywatelskich, zagadnień wolności jednostki, praw kobiet i poparcia dla Polski w Unii Europejskiej – blisko mi było do partii po lewej stronie – a właściwie do pewnych ludzi, którzy działali w tych formacjach. Ale czas i ich dokonania weryfikują poglądy i każą rozliczać definitywnie ich działania.

Pożegnałem się już z kilkoma politykami, z Leszkiem Millerem – bez żalu i z uczuciem ulgi, z Józefem Oleksym – z zażenowaniem, niesmakiem. Inny polityk, którego bardzo cenię – Włodzimierz Cimoszewicz – powrócił na scenę polityczną. I mam nadzieję, że jeszcze odegra na niej jakąś pozytywną rolę.

Dziś czas na pożegnanie Aleksandra Kwaśniewskiego – znów, niestety, z poczuciem mocnego zawodu.

Continue Reading →