
Informacja podana w nocy przez portal „dziennik.pl” o tym, że pod słoną nocy wywieziono do Kancelarii Lecha Kaczyńskiego tajne archiwum likwidowanych Wojskowych Służb Informacyjnych, będących w gestii Komisji Likwidacyjnej, wcześniej kierowanej przez Antoniego Macierewicza – a obecnie przez doradcę prezydenta – mecenasa Jana Olszewskiego.
Według informacji portali, nieoznakowane furgonetki krążyły między siedzibą służb wojskowych a Biurem Bezpieczeństwa Narodowego do ostatnich godzin rządów PiS.
Informacje te zostały potwierdzone przez nowego ministra obrony narodowej, Bogdana Klicha – i uzupełnione przez informację o kopiowanie dysków twardych dysków. Minister zlecił służbie kontrwywiadu wojskowego postępowanie wyjaśniające.
Komisja podlegająca bezpośrednio Lechowi Kaczyńskiemu gromadziła informacje i protokoły przesłuchań żołnierzy byłej WSI mówiące o nadużyciach w tych służbach. Dysponuje ona tajnymi aktami innych służb a także IPN, które ściągała, szukając dowodów na podejrzane działania na styku służb oraz biznesu i polityki.
Osobą odpowiedzialną za te dokumenty oraz za ich ochronę, jeżeli doniesienia się potwierdzą – staje się Lech Kaczyński.
Za wcześnie mówić o tym, jakie może to przynieść konsekwencje. Brak jest informacji potwierdzonych z innych źródeł. Brak jest także oświadczenia z samej Kancelarii Prezydenta – i zapewne jej nie będzie. Należy się zapewne jeszcze dziś spodziewać komunikatu z MON-u.
Ruch, który został poczyniony, nakłada na Lecha Kaczyńskiego dużą odpowiedzialność. Lech Kaczyński, jeżeli informacje się potwierdzą – i jeżeli materiały zostaną wykorzystane, to zostanie wszczęte przeciwko niemu postępowanie z następujących artykułów Kodeksu Karnego;
Art. 266 § 1 k.k. kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3 Ściganie przestępstwa określonego w §1 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Do rozpoczęcia postępowania konieczny jest więc wniosek pokrzywdzonego. Jednak z chwilą złożenia wniosku postępowanie toczy się z urzędu (art.12 § 1 k.p.k.).
Art. 276. Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Lech Kaczyński wstąpił na krótką ścieżkę wiodącą do postawienia go przed Trybunałem Stanu.
Azrael
Najnowsze komentarze