Ludwiku Dornie! Sabo! Idźcie dalej tą drogą!

Ludwika Dorna nie lubię – z zasady, jako byłego już przybocznego Jarosława Kaczyńskiego, i jako człowieka mocno zadufanego w sobie, który pozuje na ekscentryka – a tak naprawdę często wychodzi z niego… polityczny buc.

Dorn chwycił się nowych technik komunikacji, czyli Internetu. Zaczął w nim publikować listy. Ja się zmusiłem do przeczytania trzech – tego do wyborców, przed wyborami, następnie o ewentualnej koalicji konstytucyjnej – i ostatni – o Naszej Partii.

Continue Reading →

Scenariusz rozpadu

Trwa dyskusja – jaką opozycją będzie Prawo i Sprawiedliwość? Jakie ma pomysły na działanie w Sejmie? Czy będzie się tuliło do prawej strony sceny politycznej, szukając nowego oblicza, jako środowisko integrujące ruchy konserwatywne i narodowe, czy może pójdzie w stronę centrum, szukając kluczy do elektoratu wielkomiejskiego, inteligencji i młodzieży – czy może jednak pozostanie w sferze populizmu i haseł socjalizmu gospodarczego, opierając się na elektoracie po Samoobronie, LPR i swoim, małomiasteczkowym, wiejskim, postkomunistycznym?

To trudne pytania – jak trudne jest do określenia, co i dlaczego zrobi szef partii, Jarosław Kaczyński. Bo nie ulega już wątpliwości, szczególnie po ostatnich wydarzeniach z Ludwikiem Dornem, Pawłem Zalewskim i Kazimierzem M. Ujazdowskim – że tylko Jarosław Kaczyński będzie podejmował decyzje. Nie Komitet Polityczny, nie zarząd partii – tylko sam wódz. Do czasu.

Continue Reading →