Kawka i ciasteczko ministra Piechy

Sprawy „biznesowe” załatwia się przy kawce i koniaczku. Sam tak robię – ale ja jestem prywaciarzem, a moi klienci – to głównie też pracownicy firm prywatnych.
Wiceministra Bolesława Piechę, odpowiedzialnego za sprawy między innymi list leków refundowanych, widziano w knajpce na warszawskim Powiślu przy kawce i ciasteczku (bo alkoholu nie pije, jako AA) z przedstawicielem firmy „Servier”, francuskiego dostawcy leku iwabradyna. Lek ten, został wpisany na tę listę, dwa dni przed jej zamknięciem, pomimo nie najlepszego, delikatnie mówiąc, zdania o tym leku ciał opiniujących decyzję.

Continue Reading →

Będzie normalniej?

Politycy opozycji i komentatorzy wyśmiewali się z Donalda Tuska, że ogłosił poniedziałek 19 listopada Dniem Radości Narodowej. A we wtorek u Sekielskiego i Morozowskiego wyjaśniał rolę miłości w polityce. Śmiertelnie poważni prawicowi komentatorzy od razy mu przypomnieli, że nie godzi się, że przecież czas na budowę i odbudowę, że powaga urzędu… Doda – to się nie godzi – lepsze by były chorały gregoriańskie – no, ostatecznie wyższa kultura pod postacią Andrzeja Rosiewicza z jego słynną piosnką o czerech ziobrach…

Komentatorom jakoś nie przeszkadzały dowcipy poprzedniego premiera, Jarosława Kaczyńskiego. A trzeba przyznać, że żarty się go trzymały (i dalej są przy nim) wspaniale. Na przykład żartował kiedyś, że w nim jest samo dobro… a wszyscy uwierzyli, a to był taki subtelny witz. Potem mówił, że gdy jego ugrupowanie nie zdobędzie 280 mandatów w wyborach sejmowych – to się poda do dymisji – no i znów wulkan humoru… Ostatnio stwierdził, że podda się demokratycznemu osądowi swojej partii na kongresie w grudniu… boki zrywać, jak świeże wiśnie…

Niektórzy myśleli, że to dobre samopoczucie Pana Byłego Premiera tak daleko sięga, że w dobrej atmosferze będzie można podyskutować o reformie Prawa i Sprawiedliwości. I napisali wesoły list do szefa partii. Ale tu okazało się, że pokłady dobrego humoru Jarosława Kaczyńskiego są na wyczerpaniu… każda demokracja ma swoje granice… Panowie Dorn, Ujazdowski i Zalewski nie utrzymali się w konwencji żartu, takiego rodem z niemieckiego przedwojennego kabaretu i zamiast się przewrócić na wznak i zamachać łapami jak Saba, że oni tylko tak żartowali – unieśli się fałszywym honorem.

Donald Tusk pokazuję inną, ludzką twarz polityki. Nie wilcze zęby, jak to widzi Kaczyński, lecz właśnie nowy, trochę blaeirowski styl komunikacji z mediami i społeczeństwem. Wymaga on jeszcze dopracowania i szlifu – ale już jest nieźle. Szczególnie na tle swoich poprzedników.

Łagodność i koncyliacyjność premiera powinna się jednak ograniczać tylko do przekazu medialnego. „Ofensywa miłości” dobrze wygląda w mediach – gorzej się sprawdza w twardej walce politycznej. Tusk składał w kampanii konkretne deklaracje rozliczeniowe – i czas aby do nich przystąpił. Tym bardziej, że wysokie wskaźniki poparcia, jakie ma PO nie będą trwać wiecznie. I musi też pamiętać, że opozycja, jeszcze silna i stabilna – zacznie bezlitośnie punktować błędy tego rządu.

Rząd PO i PSL ma wiele trudnych zadań i ukrytych problemów, z którymi się będzie musiał zderzyć. Te trudne problemy, w sferach socjalnych i administracji publicznej, które będą wymagały trudnych decyzji, spowodują spadek notowań. Dlatego decyzje muszą zapadać szybko – i szybko, precyzyjnie i dokładnie powinny być przedstawiane społeczeństwu.
Sprawna komunikacja ze społeczeństwem to podstawa sukcesu. Ale nie w formie wiecznych, kilku dziennie konferencji prasowych – lecz w formie czytelnych sygnałów i przekazów via media. Dlatego między innymi ważna jest szybka nowelizacja ustawy o KRRiT – i wyczyszczenie sytuacji w TVP i Polskim Radio. Na marginesie – śmieszne są pokrzykiwania Sellina, który przed wyborami twierdził, że ma notatnik ze 60 nazwiskami fachowców, którzy zasiądą w KRRiT… a jak było? Wiadomo… I teraz znów usiłuje oskarżać PO o próbę przejęcia mediów.

Mam nadzieję, że rzecznik prasowa rządu, dr Agnieszka Liszka, specjalistka od komunikacji społecznej – znajdzie nową formułę dla swojego stanowiska.

Oczekiwania normalności w polityce, spokoju i sensu są powszechne.

Azrael