
Jeśli jednak nasza pozycja będzie słaba, jeśli sami nie będziemy umieli rozwiązywać naszych problemów z sąsiadami za Bugiem, jeśli płaczliwie będziemy szukać pomocy na Zachodzie w każdej sprawie, to nie oczekujmy traktowania nas jako równorzędnego partnera, lecz jedynie jako protegowanego. Niemcy nie zdywersyfikują naszych dostaw surowców energetycznych, nie ochronią naszej mniejszości ani dyplomatów na Wschodzie, a UE nie zajmie stanowiska w kwestii spornej, zanim tego nie uczyni polski premier czy prezydent.
Antoni Podolski – ekspert Centrum Stosunków Międzynarodowych w Warszawie.
Rząd Donalda Tuska jeszcze dobrze nie usadowił się w fotelach – a już pokazuje, że szybkie, śmiałe decyzje są jego domeną. Jak choćby ta, wczorajsza, znalezienia na jednym posiedzeniu 3,5 mld złotych na podwyżki dla budżetówki – głównie na razie, nauczycieli.
Najlepiej jednak to widać w polityce zagranicznej. Dobre, szybkie – i zaskakujące inicjatywy – powinny budzić zaciekawienie, zainteresowanie i po przyjrzeniu się im dokładniej – akceptację. Szczególnie nasza nowa polityka wobec Rosji.




Najnowsze komentarze