
13 grudnia 1981 roku zostanie w polskiej historii na zawsze. Niedzielny poranek – brak telefonów, brak telewizji, cisza i niewiadome. Potem internowania, łapanki, „Wujek”, Huta im. Lenina… dni hańby i dni prawdy dla wielu, wielu ludzi.
To wszyscy znamy. Jednak nie o tym chciałem dziś napisać. To zostawiam kombatantom tamtych dni – i tym, którzy w ogromnej swej masie niezasłużenie uważają się za kontynuatorów tamtych czasów, ludzi, idei. Ja się pod ich opiniami nie podpisuję, mogę tylko to komentować jako bierny obserwator. A czytając ludzi 20 – 30 – letnich i ich odwoływania się do tamtych czasów – myślę, że popełniają wielkie nadużycia. I także ci, którzy 13 grudnia siedzieli w domu… Nie mają prawa do tego, aby swoje działania i wybory polityczne legitymizować hasłami Sierpnia.
Dziś, 13 grudnia 2007 roku Donald Tusk, przy udziale Lecha Kaczyńskiego podpisuje porozumienie europejskie, Traktat Lizboński, najważniejszy dokument od czasu podpisania przez Polskę traktatu akcesyjnego. I nie podpisuje Karty Praw Podstawowych…




Najnowsze komentarze