
Nie poznamy zapewne motywów śmierci Barbary Blidy… Może był to akt desperacji, wytłumaczalny w kategoriach psychologicznych, a może – Blida zdawała sobie sprawę, czego i kogo obiektem manipulacji została uczyniona.
Ziobro nie pociągnął za spust – ale śmierć Barbary Blidy obciąża jego konto.
Krew jest na rękach władzy tak zwanej IV RP.
To są słowa, które napisałem w dniu 26 kwietnia 2007 roku, dzień po samobójczej śmierci posłanki Barbary Blidy.
Od samego początku twierdziłem, że początkiem sprawy, początkiem całej akcji, skierowanej przeciwko Blidzie – była myśl i wola polityczna, zrodzona w głowie Zbigniewa Ziobro, a może i za podjudzeniem Jarosława Kaczyńskiego, aby dochodzenie w sprawie domniemanego udziału posłanki w układzie korupcyjnym, zamienić w dochodzenie i akcję potwierdzającą istnienie „układu”. Układu, który miał się ponoć składać z przestępców, polityków SLD – a Blida miała zostać narzędziem, przy pomocy którego można by było „rozrobić” sprawę.
Od samego początku, patrząc na układ personalny, skupiony wokół Zbigniewa Ziobro, składający się z jego kolegów, umieszczonych w prokuraturze katowickiej i ABW – twierdzę, że to on stał za wszystkim. Od pierwszego jego wystąpienia w Sejmie, właśnie 25 kwietnia wieczorem, gdzie ewidentnie kłamał, poprzez wszelkiego rodzaju materiały i zeznania – prokuratorów katowickich, Kaczmarka, Kornatowskiego, nawet wywiadów Barbary Kmiecik – widać, jak wszystkie ścieżki prowadzą do Kancelarii Premiera i do słynnej już narady, w której Jarosław Kaczyński dał przyzwolenie na działanie.
Ta komisja ma znaczenie kluczowe do zrozumienia, jakim układem, splotem sił politycznych PiS, aparatu ścigania i służb specjalnych chciał zarządzać Jarosław Kaczyński, w myśl zasady, że cel uświęca środki. Inne komisje tylko uzupełnią ten obraz. I dobrze, że dziś ta komisja rozpoczęła działalność. Mam nadzieję, że Ryszard Kalisz poprowadzi ją nie w kierunku medialnej hucpy – ale prostą, jasno wytyczoną ścieżką rzetelnej analizy materiałów i zeznań – ku Zbigniewowi Ziobro. I mam nadzieję, że nie podda się wpływom nowej gwiazdy PiS, bullteriera w spódnicy, Beacie Kempie.
Zakres prac komisji obejmuje zbadanie działań funkcjonariuszy ABW w domu posłanki i samego przygotowania do akcji, zbadanie legalności działań prokuratury. To są suche formuły – ale za nimi stoją bardzo konkretne poszukiwania odpowiedzi na pytanie – kto i kiedy podjął decyzję o politycznym i medialnym wykorzystaniu tej sprawy, posłanki Barbary Blidy.
Mściwość nie powinna być narzędziem polityki, ale Zbigniew Ziobro jest postacią wyjątkowo nikczemną.
I dlatego, dla mnie choć pamięć Barbary Blidy jest bardzo ważna – to jest komisja mająca na celu udowodnienie udziału i inspiracji Zbigniewa Ziobro w akcji, która doprowadziła do jej śmierci.
Azrael




Najnowsze komentarze