
Denerwuje mnie Platforma Obywatelska i sam Donald Tusk coraz bardziej. Na tle ogólnego zmęczenia polityką polską i jej miałkością, Donald Tusk także traci. Zauważyli to zresztą także już sami wyborcy, obywatele, którzy w lutym wykazali się dużym spadkiem optymizmu społecznego (o 17% w stosunku do stycznia).
Słowa, przemówienie, konwencje i konferencje – skądś to znamy. Styl i język jest wprawdzie inny, niż w ciągu poprzednich dwóch lat rządów Jarosława Kaczyńskiego i jego koalicjantów – ale za to skuteczność rządzenia jest dramatycznie słabsza. To widać. I widzą to również przeciwnicy, którzy podnoszą znów głowy.
Sam pisałem, że nie będę rozliczał tego rządu już po 100 dniach od jego powołania. To zbyt krótki okres, zbyt mało czasu na podsumowania i analizy. Ale jednak już w tym czasie powinno się widzieć nie tylko taktykę rządzenia – a ta jest dość jasna – ale również strategię. Taktyka – to pokazanie się, że jest się rządem antypisu i rządem dla obywateli. Strategii – niestety – nie widać. Nie widać wiodących programów na najbliższą kadencję. A te które są oczywiste – czyli EURO 2012, reforma służby zdrowia, reforma kształcenia jako całości, reforma administracji, finasów i prawa (głównie administracyjnego i gospodarczego) – jakby przerastały zdolności i percepcję tego rządu. I na dodatek jeszcze – wyjątkowa nieskuteczność i indolencja w sprawach bieżących.




Najnowsze komentarze