
Ostatnie badania opinii publicznej, ogłoszone przez prawicową i sprzyjającą Prawu i Sprawiedliwości gazetę „Rzeczpospolita”, są dla tej formacji miażdżące. Miażdżące w wartościach bezwzględnych, jak w porównaniu z wynikami wyborów z 2007 roku.
16% poparcia społecznego, przy trzykrotnie lepszym wyniku dla Platformy Obywatelskiej – to już nawet nie dzwonek alarmowy dla Jarosława Kaczyńskiego – to jest potężny odgłos bijących dzwonów.
Jak to się dzieje, że partia, która jest u steru rządów, na której spoczywa odpowiedzialność, która przeżyła w ciągu ostatnich kilkunastu tygodni ostre niepokoje społeczne – nie traci, a wręcz zyskuje? Co jest powodem tego, że Donald Tusk dalej trzyma sztywne poparcie dla siebie i swojej ekipy?
Według mnie wynika to ze słabości i katastrofalnej działalności opozycji.
Lewicą i Demokratami nie będę się tu zajmował. Ona w tym składzie, w tej konfiguracji i pod tym kierownictwem, jest na dziś praktycznie trupem politycznym. Jeżeli nie pracuje Sejm – to Olejniczka i Napieralskiego praktycznie nie ma. Jest widoczny Marek Borowski. Ale generalnie – ani nie ma pomysłu na opozycje, ani nie ma pomysłu na przewalczenie własnej, wewnętrznej niemożności.
Z PiS jest jeszcze gorzej. I w wymiarze wewnętrznym i własnej polityki – polityki opozycyjnej.




Najnowsze komentarze