
Rocznica wydarzeń marcowych jest obchodzona w tym roku wyjątkowo okazale. Medale od prezydenta, przypomnienie „Dziadów”, odsłanianie tablic, sesje naukowe, wypowiedzi historyków, uczestników i komentatorów.
Oceny są różne, można powiedzieć – z pozycjonowane, w zależności od tego, kto wygłasza swoje opinie. Czy są to opinie studentów z tamtych czasów, czy ludzi z grupy tak zwanych „komandosów”, czy może polityków zaliczających się obecnie do prawicy – choć ich głosów jest jakby mniej. Bo tamte wydarzenie jakby najmniej mają wspólnego z prawicą.
Wydarzenie, umownie zwane Marcem ’68 są jednak czymś, co ja uważam za element ważny – element historii Polski i Polaków. Właśnie Polaków – nie Żydów, nie inteligencji i nie aparatu partyjnego PZPR – lecz historii najnowszej Polaków. W trakcie tych wydarzeń wiele się skończyło – i wiele zaczęło.




Najnowsze komentarze