Patrioci! Kaczyńscy Was zdradzili!

Przyszedł czas, że ktoś musi powiedzieć prawdę. Nie mówią jej politycy – bo się boją, o wyniki, o sondaże, o poparcie wyborców, tego, że zostaną zlinczowani w swoich okręgach. Nie powiedzą Wam tego też dziennikarze – bo, wiadomo – albo idą na pasku zachodnich wydawców, oczywiście najczęściej niemieckich (sic!) albo – pracują w mediach postkomunistycznych i opanowanych przez WSI (wiadomo – xxx24 i te inne). Dlaczego patriotyczne media – czyli ostatnia wolna „Gazeta Polska” nie pisze – nie mogę zrozumieć.

Dzisiejsza zabawa w Sejmie była emocjonująca i Lech Kaczyński nawet się włączył w to kółko graniaste – ale to była zabawa sobie – a muzom. Bo naprawdę nie ma znaczenie, co i jak zostanie zapisane w ustawie ratyfikacyjnej Traktat Lizboński.

Oto naga prawda, którą ktoś musi Wam powiedzieć – i spływa ten obowiązek na anonimowego blogera.

Continue Reading →

Kaczyński: Z otwartą przyłbicą ku zagładzie

Możemy być wdzięczni Jarosławowi Kaczyńskiemu – wreszcie odkrył swoje prawdziwe motywy działania, wreszcie przestał udawać, że jego działania polityczne są podyktowane interesem państwa i jego obywateli, że działa w imieniu Polski i jej wizerunku, że to co zostało ustalone i podpisane przez Prezydenta RP, jego brata, ma dla niego wartość.

Jeszcze wczoraj Prawo i Sprawiedliwość nie mówiło o zerwaniu umowy traktatowej, tylko o uzupełnieniu wniosku ustawy o jego ratyfikacji, o zapisy, że polska Konstytucja jest najwyższym prawem w Polsce, a Traktat Lizboński nie daje podstaw do tego, by w ramach UE były podejmowane jakiekolwiek działania uszczuplające suwerenność państw członkowskich. Oznaczało to de facto złożenie własnego wniosku, od którego Kaczyński uzależniał zgodę na ratyfikację TL.

Dziś już wiemy, po porannej konferencji prezesa PiS, że jeżeli jego wniosek nie przejdzie – klub PiS zagłosuje PRZECIWKO ratyfikacji traktatu w obecnej formule.

Continue Reading →