Jak zapewne wiecie – jestem zdecydowanym eurokratą, uważam polską integrację z Unią Europejską i wzmacnianie naszych relacji ze wszystkimi krajami – za jak najbardziej celowe. Motywacje moje są dość osobiste – ponieważ uważam, że to może poprawić prawa jednostki i wolności osbistej. Opiszę to w następnym arrtykule.
Dlatego cała ta hucpa z zapisami w projekcie PiS ustawy o ratyfikacji – jest dla mnie nie do przyjęcia.
Okazuje się, że jest także nie do przyjęcia przez eurosceptyków. Jeden z nich zgłębił te propozycje i poddał je krytycy, obnażając ich pustkę i manipulację. Okazuje się, że wszystkie punkty tej propozycji kolidują z konkretnymi zapisami Traktatu Lizbońskiego, innymi aktami prawa europejskiego – i są tylko medialnymi, nic nie znaczącymi zapisami.
Dawno nie spotkałem się z tak dobrą, prostą – a jednocześnie sensowną analizą. Warto ją przeczytać – nawet jak się ma inne zdanie, niż autor, co do samej ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego.




Najnowsze komentarze