<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dziś na ostro</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/2008/03/15/dzis-na-ostro/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu/2008/03/15/dzis-na-ostro/</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 16:35:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: West, John West</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/03/15/dzis-na-ostro/comment-page-1/#comment-11782</link>
		<dc:creator>West, John West</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Mar 2008 14:18:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1406#comment-11782</guid>
		<description>K. Plechicki z &quot;Radia Pomost&quot; (USA):

Krzysztof Plechicki

				Głosowanie przez telefon

     - Dedykuję tym spośród internautów,
 którzy nie czytają książek - K. P.

134 lata temu, genialny Szkot działający w Ameryce, Alexander Graham Bell, opatentował swój wynalazek - telefon. Ogólnie rzecz biorąc użytkownicy telefonu, stanowili i nadal stanowią przeciętnie wyższą od internautów pod każdym względem klasę ludzi - nie wpadli bowiem przez te wszystkie lata na pomysł aby głosować w poważnych wyborach przez telefon. Choć telefon w jakiś sposób w wyborach powszechnych znalazł już nieraz zastosowanie. W szczególności na szczytach władzy. Oto znakomity przykład zastosowania łączności za pomocą telefonu (w tym wypadku pomiędzy stosownymi gabinetami przepastnego Kremla):

[Stalin]: - Towarzyszu Beria! Jak tam pracujecie nad wyborami w Polszu?
[Beria]: - Melduję Towarzyszu Stalin, że Paljaki głosują na Mikołajczyka.
[Stalin]: - Towarzyszu Beria, nie rozśmieszajcie mnie! Nieważne jest, kto na kogo głosuje, tutaj każdy ma pełną wolność. Ważne jest - tylko to - kto liczy głosy!

Niniejsze przypomnienie lekcji historii dedykuję &quot;obrażonym&quot; internautom w mniej rozwiniętych państwach - częstokroć - niedoskonałej lub &quot;fasadowej demokracji&quot;, wraz z zapytaniem dlaczego w dojrzałych, ukształtowanych demokracjach - nie głosuje się w wyborach do organów przedstawicielskich, już od dziesiątków lat, wręcz od czasów Alexandra Grahama Bella - za pośrednictwem Jego genialnego wynalazku, kolokwialnie mówiąc &quot;przez telefon&quot;? (Choć - z drugiej - strony telefon ma, jak najbardziej zastosowanie, w jak najbardziej orientacyjnych, przeróżnych pseudobadaniach opinii publicznej!)
I choć telefon - jak widać z powyżej przytoczonego sławnego dialogu niegdysiejszych mocarzy i zbrodniarzy tego świata - może mieć jakieś pośrednie a przy tym złowieszcze zastosowanie - w procesie  liczenia głosów, w wydawałoby się prawidłowych wyborach, w wydawałoby się demokratycznym, nawet ościennym państwie.
===
Mój komentarz: nie czytający książek nie pójdą na wybory - jeśli nie będą przez Internet. Będą dwie partie w Sejmie: 55% mandatów PO, 45% - PiS. Reszta poza... Nieobecni nie mają racji...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>K. Plechicki z &#8222;Radia Pomost&#8221; (USA):</p>
<p>Krzysztof Plechicki</p>
<p>				Głosowanie przez telefon</p>
<p>     &#8211; Dedykuję tym spośród internautów,<br />
 którzy nie czytają książek &#8211; K. P.</p>
<p>134 lata temu, genialny Szkot działający w Ameryce, Alexander Graham Bell, opatentował swój wynalazek &#8211; telefon. Ogólnie rzecz biorąc użytkownicy telefonu, stanowili i nadal stanowią przeciętnie wyższą od internautów pod każdym względem klasę ludzi &#8211; nie wpadli bowiem przez te wszystkie lata na pomysł aby głosować w poważnych wyborach przez telefon. Choć telefon w jakiś sposób w wyborach powszechnych znalazł już nieraz zastosowanie. W szczególności na szczytach władzy. Oto znakomity przykład zastosowania łączności za pomocą telefonu (w tym wypadku pomiędzy stosownymi gabinetami przepastnego Kremla):</p>
<p>[Stalin]: &#8211; Towarzyszu Beria! Jak tam pracujecie nad wyborami w Polszu?<br />
[Beria]: &#8211; Melduję Towarzyszu Stalin, że Paljaki głosują na Mikołajczyka.<br />
[Stalin]: &#8211; Towarzyszu Beria, nie rozśmieszajcie mnie! Nieważne jest, kto na kogo głosuje, tutaj każdy ma pełną wolność. Ważne jest &#8211; tylko to &#8211; kto liczy głosy!</p>
<p>Niniejsze przypomnienie lekcji historii dedykuję &#8222;obrażonym&#8221; internautom w mniej rozwiniętych państwach &#8211; częstokroć &#8211; niedoskonałej lub &#8222;fasadowej demokracji&#8221;, wraz z zapytaniem dlaczego w dojrzałych, ukształtowanych demokracjach &#8211; nie głosuje się w wyborach do organów przedstawicielskich, już od dziesiątków lat, wręcz od czasów Alexandra Grahama Bella &#8211; za pośrednictwem Jego genialnego wynalazku, kolokwialnie mówiąc &#8222;przez telefon&#8221;? (Choć &#8211; z drugiej &#8211; strony telefon ma, jak najbardziej zastosowanie, w jak najbardziej orientacyjnych, przeróżnych pseudobadaniach opinii publicznej!)<br />
I choć telefon &#8211; jak widać z powyżej przytoczonego sławnego dialogu niegdysiejszych mocarzy i zbrodniarzy tego świata &#8211; może mieć jakieś pośrednie a przy tym złowieszcze zastosowanie &#8211; w procesie  liczenia głosów, w wydawałoby się prawidłowych wyborach, w wydawałoby się demokratycznym, nawet ościennym państwie.<br />
===<br />
Mój komentarz: nie czytający książek nie pójdą na wybory &#8211; jeśli nie będą przez Internet. Będą dwie partie w Sejmie: 55% mandatów PO, 45% &#8211; PiS. Reszta poza&#8230; Nieobecni nie mają racji&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

