Jestem członkiem Partii Zagranicy

Nie wiem, kto wymyślił nazwą i określenie – zwolennik Partii Zagranicy, wręcz czasami nawet – agent Partii Zagranicy.
Na przeciwległym biegunie wymienia się inne partie – Partia Narodowa, Partia Patriotyczna, Partia Polski…
Oczywiście – genetyczni patrioci, (GP) którzy ssali to samo mleko, co Jarosław Kaczyński, jego brat i ich akolici – traktują to określenie w sposób pejoratywny. Bo należeć do Partii Zagranicy (PZ) – to znaczy być zdrajcą polskich interesów.

Ostatnio zrobiło się coraz głośniej o PZ, ze względu na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego, która to sprawa podzieliła według naszych „patriotów” ludzi na tych, którzy popierają ostanie łamańce Jarosława Kaczyńskiego, oraz na tych, którzy nie rozumieją Wielkiego Stratega – czyli są zdrajcami polskiego interesu narodowego.

Ci obecni zwolennicy stanowiska Jarosława Kaczyńskiego, w wielu przypadkach liczą na to, że szef PiS „obali” traktat i znów Polska będzie „niepodległa”. Może nawet będzie chciał przygotowywać grunt do wyprowadzenie Polski z UE?
Bo pomimo wielokrotnie powtarzania, udowadniania, że Traktat Lizboński jest tylko uporządkowaniem prawa i procedur Unii Europejskiej – i nie zagraża polskiej państwowości i nie zagraża naszej suwerenności, bo sami już jej część za pomocniczość UE oddaliśmy – do genetycznych patriotów to nie dociera.

Continue Reading →

Perfidia prawna, czyli stan wyższej konieczności

Piotr Winczorek, konstytucjonalista, w wywiadzie dla Ewy Milewicz z „Gazety Wyborczej” wskazuje drogę wyjścia z pata, dotyczącego ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego.

Winczorek stwierdza, że Lech Kaczyński, na dzień dzisiejszy, kiedy podsunięto by mu ustawę według projektu Prezydium Sejmu – może, powołując się na artykuł 126. Konstytucji RP, mówiący o integralności państwa – odmówić podpisania dokumentów ratyfikacyjnych. Choć będzie to uznane za kuriozum – nie można go będzie pociągnąć do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.

Jeżeli natomiast odmówiłby podpisania ratyfikacji, po przegłosowaniu jej w formie referendum – to i owszem – można już mu zarzucić łamanie Konstytucji – i wszcząć procedurę impeachmentu.

Istnieje jeszcze trzecia droga, droga w poprzek. Otóż, pomimo to, że wszyscy uważają projekt ustawy prezydenckiej za niekonstytucyjny – Sejm może go przyjąć i przegłosować. Na jego podstawie Lech Kaczyński ratyfikuje traktat. Wchodzi on w życie. A grupa posłów składa wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności już przegłosowanej ustawy.

Continue Reading →